Weekendowe takie tam

Głowa wczoraj bolała mnie cały dzień. Ale to nie był taki ból, BÓL. To było takie upierdliwe ćmienie, które rozchodziło się po całej głowie i wracało co chwila w okolicę trzeciego oka. Nie znoszę tego. Najgorsze jest to, że leki na tą cholerę nie pomagają.
Mimo wszystko ruszyłam w plener powitać pierwszy dzień wiosny i czułam się fantastycznie :) Rozpłaszczyłam się w parku na ławeczce i łapałam promyki, czekając na przyjaciółkę :) A potem obowiązkowo rozpusta – goferek z bitą śmietaną i wiśniami :) Mniam :) A potem na rozgrzewkę herbatka cydrowa w kafejce :) Miała być jeszcze pizza, ale jednak ból wygrał…
Głowa przestała mnie boleć dopiero, gdy wieczorem zrobiłam sobie relaxującą kąpiel. Dziwne te bliźniakowe dziwności ;) A te bratnio duszowe nie lepsze :D
A dziś spokój, spokój i jeszcze raz spokój :)

Moje zaćmienie w dosłownym tego słowa znaczeniu ;)

Zaćmienie1 20 marca 2015 r.

Obudziłam się dziś z uczuciem kaca, mimo że wczoraj nawet kropli nie spożyłam. Hmm… Za to robiłam sobie medytację, widziałam Bliźniaka, który był smutny, ale czułam, jak bardzo mnie kocha. I wyobraźcie sobie, że ze wszystkich rzeczy, o które mógł mnie zapytać, spytał gdzie mieszkam. Co mi teraz daje 100% pewność, że nie wie dokładnie gdzie. Wie które osiedle i w którą stronę zawsze szłam, ale gdzie konkretnie, to nie wie. Ale spoko, powiedziałam mu :D I prawda jest taka, że nawet nie znając mojego adresu, gdyby tu przyjechał i byłby to właściwy czas, to byśmy się i tak spotkali. Bo tak to właśnie działa. Nasze dusze zawsze bez problemu się odnajdą. I wszystko w temacie.

Ostatni tydzień był tygodniem dziwnych dziwności i pomyśleć, że to jeszcze nie koniec… Ale jest dobrze :) Rozwijanie się i wzrastanie :) Pranie, wirowanie, oczyszczanie :) Można rzec, WIOSENNE PORZĄDKI :) Wszystko jest tak, jak powinno być :) A dziś idę łapać promienie słońca, przytulać drzewa i rozsiewać miłość :)
Miłego i błogosławionego dnia wszystkim życzę :)

Wiosna, ach to Ty!

Piękne żonkile dwa,
jeden to Ty,
a drugi to ja :-)

W końcu przyszła!
Powitała nas śliczną pogodą i jest cudownie :-)
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to Ty! :D

Czuję się fantastycznie! W końcu pozytywne emocje, no i nadzieja wróciła :)
Znowu widzę światełko w tunelu. Jest bardzo dobrze :) Wczoraj doznałam przypływu miłości. Tak wielkiej miłości, że normalnie aż czuję, jakbym świeciła bardziej niż słońce :D
KOCHAM GO! KOCHAM GO! KOCHAM GO TAK BARDZO MOCNO! <3
Zawsze i na zawsze :-)

A żonkilki, to definitywnie moje ukochane wiosenne kwiatki :)