Twoja dłoń tak blisko mych ust…

Godz. 02:09

Twoja dłoń tak blisko mych ust
i już nie wiem, gdzie jestem.
Czy to jawa, czy sen…
Oddycham Tobą,
niepotrzebny mi tlen.
W Twoich oczach, jak w lustrze
widzę swoje odbicie
i kocham siebie,
bo Ty kochasz mnie.
I nie chcę znikać z zasięgu Twego wzroku
i nie chcę być daleko.
Chcę byś mnie czuł,
byś wiedział, że jestem,
że jestem Twoja,
że kocham.

Jak to możliwe?

A dziś podzielę się z Wami jednym z moich wierszyków, który oczywiście napisałam dla mojego Bliźniaczego Płomienia. To pierwszy wiersz, który napisałam, nie wiedząc jeszcze co mi jest.

Jak to możliwe?

Jak to możliwe, że swoim światłem świecisz jasno
ponad horyzont moich myśli i przemyśleń?
Jak to możliwe, że Twoje słowa docierają do mnie,
jak żadne inne?
Jak to możliwe, że zawsze tak celnie trafiasz
w sam środek tego, co akurat czuję?
Jak to możliwe?
Nie wiem, ale bądź mi światłem,
mów do mnie i trafiaj tam,
gdzie inni przez te wszystkie lata chybiali.

Christopher Poindexter – wiersz

Przyznaję,
bałem się
kochać.
Ale nie tylko kochać,
ale kochać ją.
Bo była olśniewającą
tajemnicą. Nosiła rzeczy
w głębi siebie, których nikt
do tej pory nie umiał zrozumieć,
a ja,
ja się bałem zawieść,
tak jak inni.

Była oceanem
a ja byłem chłopcem,
który kochał fale,
ale był kompletnie przerażony
pływaniem.

W morzu nieznajomych…

W morzu nieznajomych tęskniłeś za tym by mnie poznać
Twoje życie spędzone płynąc do brzegów mych
Ramiona Twe pragnące by kiedyś mnie trzymać
Będą bolały przez ciężkie wiosła
Proszę nie śpiesz się i zwolnij
Bo wszystko co robisz i tak obejmie odpowiedni kurs
I nic innego nie może wziąć tego, co
zawsze było pisane wyłącznie Tobie.

Hmm, jednak wolę brzmienie tego wiersza po angielsku ;) Ale tak, czy siak nie da się ukryć, że jest piękny i prawdziwy <3

Nie szukałem Ciebie – nie szukałem nikogo…

Powiedział, „Nie szukałem Ciebie – nie szukałem nikogo, ale
jeden uśmiech zmienił to wszystko.

Jeden uśmiech, jedno spojrzenie i byłem zagubiony.

Nadal jestem.

Bardzo starałem się nie kochać Ciebie – nie
pragnąć Ciebie, ale ten uśmiech i to
co zobaczyłem w Twoich oczach, zmieniło
wszystko.

Nawet po takim czasie, ten
uśmiech nadal zmienia wszystko. 

Christopher Poindexter – wiersz

Wiatr pachniał 
jej włosami tamtego dnia,
ziemia ubrana była 
w zapach jej 
zimowej skóry.

Zacząłem odnajdywać ją we wszystkim - 
w deszczu, w gwiazdach, w drzewach 
w księżycu – to wszystko krzyczało 
jej imię. 
Na moment palące 
wspomnienie jej owinęło się 
wokół świata, 
mówiąc do mnie językiem 
duchów.

Ona nie ma pojęcia jakie 
to piękne kochać 
ją na odległość.

Pablo Neruda – Sonnet XVII

Kocham Cię nie wiedząc
jak albo kiedy albo skąd.
kocham Cię po prostu,
bez żadnych zawiłości czy dumy;
więc kocham Cię, bo nie znam
nic innego niż to:
gdzie ja nie istnieję, ani Ty,
tak blisko, że Twoja dłoń
na mej klatce piersiowej jest moją dłonią,
tak blisko, że oczy Twe się zamykają,
gdy ja zasypiam.

Jesteś moim boskim Kochaniem

Nawet sobie nie wyobrażacie, jakie to cudowne uczucie wiedząc, że nie jest się jedyną osobą na świecie, która też zna taką miłość, jak miłość Bliźniaczych Płomieni. Trochę więcej na ten temat napiszę w najbliższej przyszłości, a póki co wiersz, który znalazłam podczas szukania…

…gdy pojawiłeś się w moim życiu
serce me zatrzymało się na moment
uświadamiając sobie, że jesteś częścią mnie.

…wibracje Twego ciała przenikały mnie tak silnie,
składając rozproszoną mą duszę w Jedność z Tobą
przenikając nieustannie me Istnienie.

…dusza, ciało i świadomość są nieustannym
dotykiem Ciebie, zatapiającym się zaufaniu w Tobie.
…wieczna miłość budzi się we mnie powracając w zrozumieniu, że
…każdy mój oddech jest Tobą
bicie serca Twego, jest dla mej duszy muzyką wieczności.
…słowa Twoje przenikają mnie potęgując
Miłość do Ciebie…

…głębiej coraz głębiej we mnie
odkrywam Ciebie każdego dnia

…i każdy wzlot jest zagłębieniem mnie w Tobie
…znalazłam dom w Tobie i dziękuję za dar, którym jesteś
…a jesteś najcenniejszą częścią mnie.

…i jestem jak wiatr… pędzę do Ciebie
zanurzam moje palce we włosach Twoich
delektując się smakiem Twoich ust,
które zabierają mi zmysły a ja staję się
pragnieniem miłości z Tobą…

…pragnieniem zjednoczenia myśli, słów i czynów
w Tobie, jako nieodrębnej części mej duszy

…zagłębiam się w Tobie dziękując Niebiosom,
że zesłały mi Ciebie…wtulam się w Twoją Istotę
zamykając oczy, a drżenie moich ust wskazuje Tobie drogę do serca mego…
i dziś rozumiem tęsknotę moją za Tobą…gdyż przejawiły się obrazy współistnienia
zakorzenione głęboko we mnie…
i gdyby nie Ty…nie odnalazłabym siebie tutaj na Ziemi Kochanie.

…jesteś moją Miłością
drżeniem
pragnieniem
cudownym współistnieniem
…jesteś współodczuwaniem
oddechem
rozkoszą
spełnieniem
…jesteś moim boskim Kochaniem…