Ostatni przedurlopowy wpis :)

No i w końcu nadszedł ostatni dzień pracy i początek urlopu. Ale póki co, jeszcze nie dowierzam, że naprawdę mam taki długi urlop, bo to mój pierwszy tak długi urlop od 2008 r. Taka sytuacja!
Cóż mogę rzec – będę, jak wrócę ;)
Wiecie co robić ze sobą :) WZRASTAJCIE! :)

Bliźniak, to dla Ciebie, bo jakoś tak strasznie i mega, mega ta piosenka kojarzy mi się z Tobą… KOCHAM CIĘ NA ZAWSZE!!! <3

Urlop, Pełnia w Wadze plus „Krwawy Księżyc” i Wesołych Świąt Wielkanocnych :)

Już drugi dzień jadę na resztkach energii… Nie wiem, co to, ale coś na pewno. Chyba nigdy się do tego nie przyzwyczaję…
Jutro z rana wyjeżdżam na tydzień do Zakopanego i zamierzam się totalnie odmóżdżyć i zrelaksować. A swoją drogą, to kolejny raz kierunek Zakopane i kolejny raz coś mi jest ;) Tak tylko mówię ;) Po lewej podkarpackie, po prawej małopolskie ;) Takie tam spostrzeżenia ;) NIE, nie zaskoczę Bliźniaka ni z gruchy, ni z pietruchy :D Muszę dbać o jego serce i serio, zawał nie jest nam potrzebny :D
Nie będę odbierać poczty, ani zatwierdzać komentarzy, bo po prostu chcę, jak najrzadziej korzystać z neta i tyle. Także cierpliwości ;)

Zostawiam Was z artykulikiem Marii Moonset :) O tak :)


http://moonsetstory.blogspot.com/2015/03/penia-w-wadze-plus-krwawy-ksiezyc-4.html

Ściskam Was świątecznie i jajecznie :D