Boli, uciska, szumi

Cały dzień było w miarę spoko. Luz psychiczny i jedynie uciski w okolicy czoła i szum. A na wieczór się zaczęło… No ja nie mogę… Wracają wspomnienia lipca 2013 r. Jedyne, co mnie wtedy uratowało od odcięcia se łba, to był powrót Bliźniaka… MASAKRA! Jak ja mam się skupić na czymś innym skoro skupiam się na tym, że mnie boli, uciska i szumi… Najlepsze jest to, że proszki przeciwbólowe na to nie pomagają! Jedyne, co mi naprawdę pomaga, to sen, no ale przecież nie będę uderzać w kimę za każdym razem…

Boże, daj mi siłę…