Bratni & telepatia

Nie ma to, jak ćwiczenie telepatii z Bratnim :D :D :D
Po spędzeniu Sylwka tak samo (lustro, lustereczko :D ), zamilkł. No i dziś weszłam na neta, patrzę, nadal żadnych wieści. Zaczęłam intensywnie myśleć: gdzie jesteś, co robisz?
Minęło dokładnie 14 minut i tadam :D Bratni się objawił i napisał co i jak :D
Także, tak :D
My już nie pierwszy raz tak mamy ;) Po ponad roku czasu trochę się tego nazbierało ;)

Magicznie :)

Piękne słowa…

„Przeniosłem ją nad berła i trony 
i w porównaniu z nią za nic miałem bogactwa. 
Nie porównałem z nią drogich kamieni, 
bo wszystko złoto wobec niej jest garścią piasku, 
a srebro przy niej ma wartość błota. 
Umiłowałem ją nad zdrowie i piękność 
i wolałem mieć ją aniżeli światło, 
bo nie zna snu blask od niej bijący. 
A przyszły mi wraz z nią wszystkie dobra 
i niezliczone bogactwa w jej ręku. 
Ucieszyłem się ze wszystkich, bo wiodła je Mądrość, 
a nie wiedziałem, że ona jest ich rodzicielką. 
Rzetelnie poznałem, bez zazdrości przekazuję 
i nie chowam dla siebie jej bogactwa. 
Jest bowiem dla ludzi skarbem nieprzebranym: 
ci, którzy go zdobyli, przyjaźń sobie Bożą zjednali, 
podtrzymani darami, co biorą początek z karności.”

Takie było dziś czytanie… A ja usłyszałam, że taka jestem w jego oczach… <3

Lubię, gdy mi dzwonisz w uchu

Widziałam Cię dziś. Z daleka, ale widziałam. Ty mnie nie, ale może to i lepiej… Chwilę przed tym, jak Cię zobaczyłam, strasznie zaczęło dzwonić mi w prawym uchu. Takie brzęczenie, jakby ktoś dął w jakąś tubę, albo coś. Dla mnie to kolejny dowód na to, że dzwonienie w uchu jest ściśle powiązane z Bliźniaczym Płomieniem. Czytałam gdzieś, że oznacza to, iż Bliźniaczy Płomień jest blisko, tudzież bardzo, ale to BARDZO myśli o nas.
Spotkałam się też ze stwierdzeniem „a phone call”, czyli „połączenie telefoniczne”, ale oczywiście wiadomo, że chodzi tu o telepatię akurat. Mogą to być „połączenia” nie tylko z Bliźniaczym Płomieniem, ale i z Bratnimi Duszami, Aniołami albo innymi wyższymi siłami. W każdym bądź razie powiem Wam, że telepatia ma niezwykłą moc. I mimo, że wiem o jej istnieniu i o tym, że mogę się nią posługiwać, to nadal mnie zaskakuje, wywołując lekkie niedowierzanie. Ale chyba jednak czas pogodzić się z tym, że mam takie zdolności i że one nigdy nie znikną, a wręcz rozwiną się jeszcze bardziej.

A tak w ogóle, to lubię, gdy mi dzwonisz w uchu :)