Mija rok…

Specjalnie czekałam do północy, żeby dokładnie 4 lipca móc to napisać… Rok temu widzieliśmy się po raz ostatni… I wiesz co? Moje uczucia do Ciebie się nie zmieniły. Nigdy nie powiem o Tobie z pogardą, nigdy nie wyrażę się z jakimkolwiek wyrzutem. Dlaczego? Bo Cię kocham. Byłeś najlepszym, co mi się w życiu przytrafiło. Dzięki Tobie jestem teraz tym kim jestem. Gdyby nie Ty, nadal tkwiła bym w kłamstwie, a tak, żyję w prawdzie. Odmieniłeś moje życie na lepsze i za to będę Ci dozgonnie wdzięczna. Kocham Cię całą sobą i życzę Ci, jak najlepiej. Chcę żebyś mimo wszystko odnalazł siebie i szczęście. Chcę też żebyś wiedział, że zawsze będę na Ciebie czekać. Do końca życia i w następnych wcieleniach też. Postaram się z tego życia zapamiętać, jak najwięcej, żeby łatwiej nam było w tych kolejnych. Spójrz tylko na mnie tak, jak zawsze, a ja sobie wszystko przypomnę. KOCHAM CIĘ i dziękuję, że istniejesz <3

O 8:35 mam pociąg do Krakowa… Dlaczego akurat w rok od naszego rozstania będę tak bardzo, bardzo blisko miejsca, do którego wyjechałeś? Jakieś 35 km… Czyż to nie zabawne?
Dziwny ten Twój PLAN Panie Boże…

Za tydzień będzie ROK

Dokładnie za tydzień od dziś minie ROK, jak nie mam kontaktu z Bliźniakiem… Ani widu, ani słychu…
ROK…
Myślałam, że miesiąca nie przetrwam, a przetrwałam ROK…
ROK wzlotów i upadków, przerobionych lekcji, wypadających z szafy „trupów”, mnóstwa syfu do sprzątania, walki z samą sobą, stawania twarzą w twarz z prawdą o sobie i bliskich mi osobach. Wiele rzeczy przez ten rok się skończyło, wiele się zaczęło. Osiągnęłam pewną równowagę, która była mi potrzebna do dalszego funkcjonowania.
Idę do przodu i dalej się rozwijam. Nie po to, aby być wzorem cnót wszelkich, bo tak na pewno nigdy nie będzie, ale żeby trwać w swojej prawdzie, która jest również Waszą prawdą. Wciąż do wielu rzeczy dojrzewam, wciąż zdarza mi się płakać. Gdy trzeba to swą gardę trzymam wysoko podniesioną, a innym razem ją opuszczam. Już nie taka bezbronna, jak kiedyś. Przeogromnie silna z bardzo rozwiniętą intuicją.
Prawdziwa.
JA.

Tę piosenkę dedykuję wszystkim Bliźniakom…

Olśnienie łazienkowe :D

Wczoraj mnie olśniło podczas kąpieli :D Najczęściej wszelkich olśnień doznaję właśnie w łazience :D :D :D Nie wiem dlaczego, ale może dlatego, że blisko wody, a wiadomo, że woda ma moc ;) Kontynuując mą myśl przewodnią, wczoraj zorientowałam się, że w rocznicę wyjazdu Bliźniaka forever, będę w Krakowie na meczu siatkówki :D (Polska vs USA). Będzie tam Błyskot, to raz, no a poza tym Kraków, to miasto, z którym Bliźniak jest dość związany z różnych powodów ;) Pytanie, czy będzie tam, gdzie docelowo miał być po wyjeździe z mojego miasta, czyli kilka kilometrów od Krakowa, czy może raczej w okolicach Rzeszowa ;) Ciekawe ;)
Ale tak szczerze mówiąc, nie obchodzi mnie to. Teraz wszystko jest inaczej i nic nie spędza mi snu z powiek. Jest dobrze tak, jak jest i tego się trzymam. Znaki nadal są, więc dobrze idę :)
No to idę dalej :)

2 lata…

2 lata temu trafił mnie grom z jasnego nieba…
2 lata temu dostałam najpiękniejszy dar ze wszystkich możliwych darów…
2 lata temu w kościele na mszy nie zobaczyłam księdza, zobaczyłam mężczyznę, który od zawsze był mój…
2 lata temu wszystko się zaczęło…
2 lata temu… Boże Wszechmogący… 2 lata? Kiedy to minęło? Jak ja to przetrwałam?
2 lata kocham najbardziej prawdziwie, najbardziej szczerze…
2 lata…
Ty i ja <3