Wenus na wstecznym

Get ready for a blast from the past — the love planet Venus is now retrograde! This energy has the potential to bring back an old flame or crush that you never got the chance to connect with – but always wanted to.

From a brief encounter with a charming stranger to the short-lived romance that couldn’t overcome bad timing — we all have the one that got away. But with the planet of love moving backward through the cosmos, NOW is your second chance!

Przygotuj się na powiew przeszłości – planeta miłości Wenus jest teraz na wstecznym! Ta energia ma potencjał, aby przywrócić stary płomień albo obiekt westchnień, z którym nigdy nie miałeś okazji się połączyć, ale zawsze chciałeś.

Od krótkiego spotkania z nieznajomym, do przelotnego romansu, który nie mógł przezwyciężyć nieodpowiedniego czasu – wszyscy mamy kogoś takiego, kto nam się wymknął. Ale z planetą miłości poruszającą się wstecz poprzez kosmos, TERAZ jest Twoja druga szansa!

Hmm… Co Wy na to?

Dziwna energia dzisiejszego dnia

Today you could experience the deepest kind of soul connection possible! The auspicious Grand Fire Trine between Venus, Jupiter, Uranus, and the Moon (all in passionate Fire signs) is radiating rare romantic energy, only to be followed by a powerful Full Moon! This is an especially phenomenal time for love that could ultimately serve a divine purpose…

According to Plato’s „split-apart” theory, we are all part of one soul that has been separated. If you’re lucky enough to discover your other half in your lifetime, you will experience a powerful bond — and today’s energy is practically pulling soul mates back together! It could be someone you’ve never met, or it could be your husband of 20 years. So, how will you find your kindred spirit? Ask the universe…

Wybaczcie, ale przed chwilą przypomniałam sobie, że to dziś na pocztę dostałam. Nie mam już siły żeby dziś tłumaczenie robić, bo oczy same mi się zamykają. Wierzę, że dacie radę ze zrozumieniem tego, co tu jest napisane ;) A jak nie, to jutro przetłumaczę.
Generalnie w tekście chodzi o to, że dziś można doświadczyć najgłębszego duchowego połączenia i że energia dzisiejszego dnia przyciąga do siebie Bratnie Dusze.
Pewnie dlatego mój BD słuchał dziś Mirrors! ;)

A tak w ogóle to patrzcie dziś w niebo, bo Wenus łączy się z Jupiterem, tworząc coś, co astronomowie nazywają „Gwiazdą Betlejemską”. Robi się ciekawie ;)


http://blog.chron.com/sciguy/2015/06/star-of-bethlehem-conjunction-of-venus-and-jupiter-next-week/

Ptaki ciernistych krzewów – urywek z filmu

Hah… Kochasz jednakowo… Bóg mieszka we mnie, Bóg mieszka w Tobie… Ty i ja, to Bóg… Ty i ja, to BOSKA MIŁOŚĆ.

W pierwszym odcinku „Ptaków ciernistych krzewów” był taki cytat:
„Dlaczego zajmujesz tyle miejsca w moim sercu… Miejsca, którego nie wypełnia Bóg…”
Piękny cytat, ale do Bliźniaków trochę nie pasujący. Bo tam, gdzie miłość Bliźniaków, tam jest Bóg. Bóg to Bliźniaki, Bliźniaki to Bóg.

Prawdziwa relacja

prawdziwa relacja

Czy wiecie, że najczęstszą przyczyną rozstań, braku zrozumienia oraz konfliktów w relacjach jest uzależnianie się emocjonalnie od drugiej osoby?

Pod piękną nazwą miłości czyli „nie mogę bez Ciebie żyć…”
kryje się lęk
„boję się być sam”,
„nie poradzę sobie sam”,
„nikt inny mnie już nie zechce”,
itp.
więc…

…powiem drugiej osobie, że nie mogę bez niej żyć, to postanowi być ze mną z lęku o mnie! 

Ale gdzie tu miłość w takim razie?
Bo w takiej wersji widzę tylko egoizm i to poważny.

Źródło: 
https://www.facebook.com/Neurointuicja?fref=ts

Moje zaćmienie w dosłownym tego słowa znaczeniu ;)

Zaćmienie1 20 marca 2015 r.

Obudziłam się dziś z uczuciem kaca, mimo że wczoraj nawet kropli nie spożyłam. Hmm… Za to robiłam sobie medytację, widziałam Bliźniaka, który był smutny, ale czułam, jak bardzo mnie kocha. I wyobraźcie sobie, że ze wszystkich rzeczy, o które mógł mnie zapytać, spytał gdzie mieszkam. Co mi teraz daje 100% pewność, że nie wie dokładnie gdzie. Wie które osiedle i w którą stronę zawsze szłam, ale gdzie konkretnie, to nie wie. Ale spoko, powiedziałam mu :D I prawda jest taka, że nawet nie znając mojego adresu, gdyby tu przyjechał i byłby to właściwy czas, to byśmy się i tak spotkali. Bo tak to właśnie działa. Nasze dusze zawsze bez problemu się odnajdą. I wszystko w temacie.

Ostatni tydzień był tygodniem dziwnych dziwności i pomyśleć, że to jeszcze nie koniec… Ale jest dobrze :) Rozwijanie się i wzrastanie :) Pranie, wirowanie, oczyszczanie :) Można rzec, WIOSENNE PORZĄDKI :) Wszystko jest tak, jak powinno być :) A dziś idę łapać promienie słońca, przytulać drzewa i rozsiewać miłość :)
Miłego i błogosławionego dnia wszystkim życzę :)

69, jakkolwiek to brzmi ;)

Dziwna sprawa, bo w zeszłym tygodniu troszeczkę zaczęła mnie prześladować liczba 69, nawet do takiego stopnia, że gdy u lekarza oddawałam kurtkę do szatni, to dostałam numerek 69. Zaśmiałam się pod nosem, bo wiadomo z czym mi się to skojarzyło :D A dziś wchodzę do siebie na pocztę, na spam, a tam info, że 6 i 9 w numerologii to liczby miłości i ogólnie, że ma wiele znaczeń, a jednym z nich jest 6+9=15, symbol duchowej alchemii poprzez miłość. I podobno w tym roku to wszystko jest bardziej silne,bo mamy 2015 i wibracja dnia kiedy wypadają Walentynki daje również 15. I to w ogóle jest jakiś numerologiczny kod miłości, który będzie jeszcze silniejszy dzięki wszystkim, którzy kochają :) Taka sytuacja :)

Jeśli ktoś ma ochotę troszeczkę sobie o tym poczytać (po angielsku), to poniżej podaję link :)


http://numerologist.com/portal/predictions-and-forecasts/valentines-day-love-code-numerology/

Coś się dzieje… Znowu…

DSC_0262

 

Wrzuciłam ten obrazek, bo wczoraj „PRZYPADKIEM” go zobaczyłam, gdy czekałam na tramwaj. Bo przecież to takie normalne, że takie obrazki leżą luzem na przystankach :D
A dziś kochani przeżyłam istny szok. Siedzę w pracy, dzwoni moja komórka, patrzę, jakiś nieznajomy numer. Odbieram, mówię HALO, w słuchawce przez chwilę cisza i po chwili DZIEŃ DOBRY… A ja zamarłam… Wydawało mi się, że słyszę głos Bliźniaka! Ale był to jedynie kurier, który miał mi podwieźć paczkę. Ale dosłownie… no szok, no… Jak odłożyłam słuchawkę, to wydobyło się ze mnie takie płaczliwe jęknięcie… I dzięki Bogu, że kolegi nie było akurat w pokoju. Miałam łzy w oczach i zaczęłam tak ciężko oddychać, jakbym nie wiem co przed chwilą robiła. Nie mogłam przez chwilę się z tego otrząsnąć!
A ogólnie to wraca mi humor. Nie wiem, czy to chwilowe, czy to najgorsze mam za sobą, ale ewidentnie czuję, że na poziomie duchowym ze strony Bliźniaka dzieje się dosłownie wszystko, żebym znowu była sobą. Czuję jego obecność przez cały czas. Zupełnie, jakby nic innego nie robił, tylko cały czas o mnie myślał i wysyłał mi miłość. Czuję się coraz lepiej. No a poza tym czuję, że trochę mnie pilnuje ;)
Nie rozumiem po co pojawiły się znaki związane z tą drugą osobą, ale ewidentnie ma to jakiś cel. W tej kwestii nic nie ustało i nadal ukazuje się codziennie. Mam nadzieję, że czas pokaże, o co z tym chodzi.
Coś się dzieje… Coś się wydarzy…
Jeszcze na koniec mam dla Was piosenkę, którą oczywiście też znalazłam „przypadkiem” :D LOVE & LIGHT (Miłość & Światło), powiedzenie Bliźniaków i Posłańców Światła ;) No przecież ;)

Dwa miesiące bez Bliźniaka

My sobie gadu gadu, a tu dwa miesiące bez Bliźniaka dziś mijają ;) Wiecie, co, gdyby nie Wy, to pewnie bym zwariowała, ale dzięki Wam trzymam się. Ciężki był jedynie początek, bo wiadomo, że trudno się odzwyczaić od czegoś, co miało się na co dzień. Ale dziś mimo, że jeszcze nie jest całkiem OK i miewam chwile emocjonalnych roller coasterów, to i tak jest lepiej niż było. Jak już wspominałam wcześniej, dziś czuję się wolna od wielu rzeczy. Coraz bardziej odkrywam, że to wszystko czego szukam, jest we mnie. Miłość, wiedza i siła. Ponadto cierpliwość, zrozumienie, empatia. Bez tego ani rusz.
A dziś powiem Wam, że tak sobie siedziałam w pracy, coś tam robiłam i nagle przestałam i pomyślałam: Boże, toż ja nic nie chcę od tego człowieka, JA GO PO PROSTU KOCHAM.
Bo tak przecież jest. Kocham go i nic więcej nie potrzebuję do szczęścia, bo fakt, że mogę kogoś obdarzyć, tak wielką miłością, to jest prawdziwe szczęście. Umieć kochać kogoś bez względu na wszystko – BEZCENNE.
Więc kocham go, kocham, jak jeszcze nigdy nikogo nie kochałam i nigdy już nie pokocham. I niech sobie będzie kim chce i gdzie chce i nawet z kim chce. Ja i tak go kocham. ZAWSZE.