Pełnia w Skorpionie – 4 maja 2015

Co tu dużo mówić… Poluzowane ostatnio pasy trzeba znowu zacieśnić, bo nadchodzi kolejne pertolnięcie ;) I tylko od nas będzie zależało, co z tym zrobimy, a mianowicie, czy popadniemy w znaną już paranoję, czy jednak weźmiemy nasze mentalne kuku w rączki i zrobimy sobie z tego coś ładnego ;) Tak, czy siak trzeba spiąć poślady i choć nie znoszę tego powiedzenia, to coco jambo i do przodu :D


http://moonsetstory.blogspot.com/2015/04/penia-w-skorpionie-4-maja-2015.html

Jak cudownie jest… !!! :D

Byłam dziś u dentysty i się w duchu uśmiałam, jak nie wiem :D Ponieważ teraz kończę pracę dość wcześnie, to i w klinice byłam zbyt wcześnie, bo nie opłacało mi się w sumie gdziekolwiek jechać, żeby umilić sobie oczekiwanie. Zasiadłam z książką na kanapie i tyle. I w pewnej chwili pani recepcjonistka mówi do pomocnicy dentysty, która akurat rozmawiała z pacjentem:
- Aniu, na chwilę wychodzę, zostawiam tu kartę, jak pan … (nazwisko Bliźniaka) … nie przyjdzie, to pani (ja) niech wejdzie.
Przestałam czytać, patrzę się w ścianę i myślę, czy przed chwilą naprawdę padło nazwisko Bliźniaka :D No, ale cholercia TAK :D To było nazwisko Bliźniaka, bo przecież znam je na pamięć i wiem jak pięknie i dźwięcznie brzmi :D Także uroczo :D
Z kolei, gdy wracałam do domu i był taki piękny zachód słońca :) Patrzyłam w to śliczne niebo i mówiłam w myślach do Bliźniaka, jak bardzo go kocham :) Nagle widzę billboard, a tam napis: Chcę być z Tobą na 101%
Łzy mi w oczach stanęły i całe szczęście, że za chwilę był mój przystanek, bo chyba bym się popłakała ;)
Jak ja kocham znaki! :) Są wszędzie :) I zawsze wtedy, gdy tego potrzebuję :)

Ponieważ chorowałam w Zakopcu, to odbiję sobie w Gdańsku ;) Wyjeżdżam jutro na ciut przedłużony weekend i zamierzam się świetnie bawić :) A tak będzie na pewno, bo mam bilety na siatkówkę! Tak jest! :D Bo wiecie, bycie kibicem do czegoś zobowiązuje :D No i spotkam się z moją kochaną rodzinką i z Błyskotem się zobaczę i moje kochane morze utulę całą sobą :D Nie, moje ciało się kąpać nie będzie, ale dusza owszem :D

Jak cudownie jest akceptować swoją drogę i nie przejmować się niczym :)
Jak cudownie jest ufać swojej intuicji i boskiemu planowi :)
Jak cudownie jest nie toczyć bezsensownej walki z samą sobą :)
JAK CUDOWNIE JEST KOCHAĆ!!! :) <3

Ahh, byłabym zapomniała ;) Mam dla Was nowy artykuł Marii Moonset :)

http://moonsetstory.blogspot.com/2015/04/now-w-baranie-18-kwiecien-2015.html

P.S. Na wyjeździe nie zaglądam na pocztę, nie zatwierdzam komentarzy. Wiadomo ;)

PAAAAAAAAAAAA! :)

Urlop, Pełnia w Wadze plus „Krwawy Księżyc” i Wesołych Świąt Wielkanocnych :)

Już drugi dzień jadę na resztkach energii… Nie wiem, co to, ale coś na pewno. Chyba nigdy się do tego nie przyzwyczaję…
Jutro z rana wyjeżdżam na tydzień do Zakopanego i zamierzam się totalnie odmóżdżyć i zrelaksować. A swoją drogą, to kolejny raz kierunek Zakopane i kolejny raz coś mi jest ;) Tak tylko mówię ;) Po lewej podkarpackie, po prawej małopolskie ;) Takie tam spostrzeżenia ;) NIE, nie zaskoczę Bliźniaka ni z gruchy, ni z pietruchy :D Muszę dbać o jego serce i serio, zawał nie jest nam potrzebny :D
Nie będę odbierać poczty, ani zatwierdzać komentarzy, bo po prostu chcę, jak najrzadziej korzystać z neta i tyle. Także cierpliwości ;)

Zostawiam Was z artykulikiem Marii Moonset :) O tak :)


http://moonsetstory.blogspot.com/2015/03/penia-w-wadze-plus-krwawy-ksiezyc-4.html

Ściskam Was świątecznie i jajecznie :D

Nów w Rybach z zaćmieniem Słońca – 20 marca 2015

Aż chce mi się napisać „A NIE MÓWIŁAM” ;) Ojej, a jeszcze gdybym tak ładnie umiała ubierać w słowa te wszystkie astrologiczne bajery, tak jak Maria Moonset, to by było przecudnie :) Może kiedyś, kto wie ;)
Artykulik dla Was :)


http://moonsetstory.blogspot.com/2015/03/now-w-rybach-z-zacmieniem-sonca-20.html

Kolejny Księżyc w Nowiu

I to już dziś! Rany…
A mówiłam, że coś się dzieje we Wszechświecie ;) To niesamowite, jak my Bliźniaki wyczuwamy takie rzeczy, jakieś energie, jakieś inne akcje. Jak czasem przyciąga nas do konkretnych osób, do konkretnych miejsc… Jak wszystko kawałek po kawałeczku wychodzi…
Kolejny raz polecam Wam artykuł Marii Moonset. Jak zwykle w samo sedno ;)


http://moonsetstory.blogspot.com/2015/02/niebieski-now-drugi-now-w-wodniku-w.html

Pierwsza w tym roku Pełnia Księżyca – 5 stycznia 2015

Czas nadchodzącej pełni może przynieść wiele mocnych wydarzeń i silnych emocji. Każda pełnia jest czasem wzrostu napięcia i wzmaga polaryzację w świecie (Słońce i Księżyc ustawiają się po przeciwnych stronach Ziemi, a w naszych horoskopach urodzeniowych wzmacniając napięcie między różnymi sferami życia, jak np. dom i kariera, czy moje potrzeby vs potrzeby partnera). W tym miesiącu pełnia podłącza się pod opisywaną już wielokrotnie przeze mnie kwadraturę Uran – Pluton, co może spowodować aktywizację jej rewolucyjnego potencjału, czas gwałtownych zmian i wyzwalania się ze starych wzorców. Słońce podczas pełni będzie połączone z Plutonem co sprawia, że czas ten będzie szczególnie sprzyjał wewnętrznym transformacjom, wydobywaniu tego co ukryte i stłumione, kontaktowi ze swoją seksualnością, mocą, a także z Cieniem. W negatywnej manifestacji ten czas może sprzyjać różnym nadużyciom, przemocy i dominacji. W pozytywnej – uzdrowieniu starych zranień i traum, uwolnieniu niewyrażonych dotąd emocji i wyrażeniu swojej prawdy przed światem. Sprzyja również przyjrzeniu się postaci tyrana i postaci ofiary w nas, różnym formom agresji, których się dopuszczamy – także tej pasywnej, a także potrzebie władzy i kontroli. Księżyc w Raku sprawia, że jesteśmy szczególnie delikatni i podatni na zranienie dlatego lepiej spędzić ten czas z najbliższymi, a przede wszystkim w pełnym kontakcie z samym sobą i ze swoimi uczuciami by uniknąć projekcji i przenoszenia odpowiedzialności za swoje uczucia na zewnętrzny świat.

Tak więc pełnia w Raku to czas kiedy szczególnie ważne jest uszanowanie i wyrażenie naszej emocjonalnej strony. Jeżeli nie zdecydujemy się świadomie na wsłuchanie się w to co czujemy, możemy w tym czasie doświadczyć zalewu emocji ze strony otoczenia lub niespodziewanie sami zareagujemy emocjonalnie bez większego powodu. To czas kiedy mogą dojść do głosu te uczucia, które do tej pory ukrywaliśmy lub negowaliśmy. Warto je uwolnić by oczyścić atmosferę, odnaleźć autentyczność i szczerość w ważnych dla nas relacjach i uwzględnić te potrzeby, które dotąd były pomijane. Czas ten sprzyja odkrywaniu i uszanowaniu własnej wrażliwości, delikatności, zauważaniu tego co nas rani i przyglądaniu się temu, jaka historia stoi za poczuciem zranienia. Trudne emocje są dla nas przewodnikiem, pokazują nam gdzie nie zadbaliśmy o siebie, czego nam brakuje, a gdzie robimy coś wbrew sobie. Przeżycie ich w pełni pozwala nam często zrozumieć skąd się wzięły, ale co ważniejsze jest jedyną skuteczną metodą do tego by się od nich uwolnić i otworzyć na pozytywne uczucia.

Tak naprawdę by to zrobić nie potrzebujesz nic poza zadbaniem o czas i przestrzeń na to. Usiądź lub połóż się wygodnie i wsłuchaj się w swoje uczucia bez nazywania tego co się dzieje, starając się nie myśleć tylko czuć tak długo aż emocja sama się dopełni. To czas kiedy możemy przeżyć prawdziwe emocjonalne katharsis! Możemy wyrażać nasze emocje poprzez malowanie, śpiew, taniec, pisanie listu czy też wierszy, albo po prostu pójść na spacer. Dobrym pomysłem może być też spotykanie się w gronie osób, z którymi czujesz się bezpiecznie i które pomogą Ci wejść w odczuwanie i przytulą, gdy będziesz tego potrzebować. Nawet jeżeli nie masz poczucia, że istnieją jakieś nie przeżyte do końca emocje warto w czasie tej pełni dać sobie czas na pobycie w kontakcie ze swoim sercem i uczuciami – tak po prostu. Większość z nas rzadko znajduje na to czas, więcej uwagi poświęcając temu co mówi do nas rozum. Nie mamy wprawy w słuchaniu serca, choć jednocześnie wydaje nam się to naturalne, bo przecież „wiem co czuję”. Każdy z nas zna jednak masę sposobów na to by odciąć się od tych uczuć, które są nieprzyjemne, trudne do zaakceptowania, czy po prostu przeszkadzają nam w byciu efektywnym. W czasie tej pełni warto uszanować to co czujemy jako głęboką mądrość i prawdę o nas i o naszych potrzebach.

Kolejnym ważnym wątkiem, to zaopiekowanie się sobą i przyjrzenie się temu czego potrzebujemy by poczuć się komfortowo i bezpiecznie.Bądź kochającym rodzicem dla swojego wewnętrznego dziecka, wszystko to czego nie dostałeś od rodziców, czy to czego ci teraz brakuje możesz sobie dać teraz: myśl i mów o sobie z miłością, zadbaj o swoje potrzeby, pozwól sobie na bycie delikatnym i wrażliwym. W tym czasie mogą otwierać się wspomnienia z dawnych czasów, dając nam szanse na uwolnienie związanych z nimi emocji i oczyszczenie. To co nas teraz wspiera w tym procesie to żywioł wody (chociażby oczyszczające kąpiele) i wszelki kontakt z naturą i zwierzętami.

Czas pełni w Raku to również okres kiedy możemy połączyć się z przekazem od naszych przodków, odprawić rytuały w intencji uzdrowienia dawnych historii rodzinnych, odnaleźć poczucie przynależności czy wśród rodziny, czy wśród bliskich. Ważnym wątkiem może być też uzdrawianie relacji z matką, z innymi ważnymi kobietami, a także z własną kobiecością, czy też w przypadku mężczyzn – z aspektem kobiecym w sobie. Uszanowanie swej kobiecej strony zaczyna się od zaakceptowania swej emocjonalności, otworzenia się na receptywność, na twórczą wyobraźnię i na przekaz z głębi serca. Piękny czas na romantyczne spotkania i na cieszenie się bliskością ważnych dla nas osób. Niechaj ten czas będzie dla Was uzdrawiający i napełniający mocą! 

Jak co pełnię i co nów zapraszam Was serdecznie do udziału w grupowej medytacji na odległość dokładnie w momencie kulminacji Pełni, czyli o 5:53 rano! 10 minut medytacji w intencji uzdrowienia naszych relacji z rodzicami, przodkami i w intencji uzdrowienia przeszłości, która wpływa na to co dzieje się dzisiaj na świecie. Więcej o Medytacjach Księżycowych dowiesz się tutaj: 
https://www.facebook.com/events/653262968048875/?ref=22

tekst: Maria Moonset
żródło: 
https://www.facebook.com/astrologiapelni