Co nie co od Elise Perez :)

Niezawodna, niezastąpiona – ELISE PEREZ. Jej filmiki zawsze wyskakują mi w odpowiednim momencie, gdy tego najbardziej potrzebuję.
Tak, jak my, jest Bliźniaczym Płomieniem i NIE, nie jest ze swoim Bliźniakiem. A chłopak na jej filmikach, to jej Bratnia Dusza, z którą stworzyła unię :) I pięknie :)
Nieładnie jest zazdrościć, ale ja jej zazdroszczę, że ta lekkość, tak szybko do niej przyszła i że nie ma żadnych wyrzutów sumienie o to, czy o tamto. A tak samo, jak i ja, czy Ty, czy Wy, też była w czarnej dupie z powodu swojego Bliźniaczego Płomienia. Wyszła z tego i jak widać, ma się rewelacyjnie, choć też miewa chwile słabości i dołki. Ale na szczęścia ma Dan’a, który dzięki niej również rozkwitł, tak jak ona dzięki niemu. Uzupełniają się, wspierają się. Ona nie czeka na swojego Bliźniaka. Chwyta chwile i delektuje się nimi. Tak właśnie chcę żyć i ja.

Filmik Lee & Sherry :D

Jeszcze kilka takich filmików i nie będę musiała nic kompletnie pisać, bo inni ludzie będą mówić o tej samej prawdzie, która jest we mnie :D haha
Przedstawiam Wam Lee i Sherry, parę Bliźniaków, którzy, jak widzicie zjednoczyli się, a powiem Wam, że też przechodzili to wszystko, co my. Też uciekali przed sobą i robili inne równie głupie rzeczy. Są niesamowici :D Ta ich bezpośredniość itd. :D

Jakże trafnie

Muszę się tym z Wami podzielić, no po prostu muszę. Jak dla mnie STRZAŁ W DZIESIĄTKĘ. Niestety znowu jest to po angielsku, ale może będzie to impulsem dla niektórych Bliźniaków, żeby zacząć rozwijać swoje zdolności językowe :) Na rozwój nigdy nie jest za późno :)
Słuchając tej babeczki, gdy mówiła o Lwie i Baranie, miałam łzy w oczach… Masakra…



Mała Anielska Lekcja Miłości

Popłakałam się…
U mnie w domu nigdy nie brakowało miłości, mimo że mój biologiczny ojciec zostawił mnie i moją mamę, gdy byłam malutka. Dostawałam miłość od najbliższych, a jednak czegoś mi brakowało. Tej cząstki, która wypełniłaby wszelkie pustki i braki we mnie. Miałam inne miłości, ale i tak czułam się niedowartościowana, wybrakowana, samotna. Dopiero, gdy pojawił się mój Bliźniaczy Płomień, wszystko to zniknęło. Brakujące puzzle wróciły na swoje miejsce. Poczułam prawdziwą miłość, która rozgrzewała mnie od środka. Wybaczyłam wielu osobom, które mnie skrzywdziły w ten, czy inny sposób. Szczególnie wybaczyłam mojemu biologicznemu ojcu, bo ta sprawa, jak się okazało, to była największa zadra w moim życiu, choć nie umiałam się do tego przyznać. Dziś jest mi już o wiele lżej. A wszystko to dzięki Bliźniakowi, który obudził we mnie to wszystko. MIŁOŚĆ.
Jeszcze sporo pracy przede mną, ale mam już swoje lustro, także nie martwię się o nic :)