Mój Ty „uciekinierze”

Piątek, prawie 23.00, a Ty pracą pochłonięty…
Dobrze wiesz, że nie tędy droga, ale jeśli na tą chwilę czujesz, że tego potrzebujesz – OK. Uciekaj w pracę, zajmuj się wszystkim, co pozwoli Ci odetchnąć i odpocząć… ode mnie…
Szkoda tylko, że gdy będziesz leżał sam w łóżku, wszystko wróci do Ciebie jak boomerang.
Ja Cię i tak kocham i kochać będę.
I czekam na Ciebie.
ZAWSZE.