Christopher Poindexter – wiersz

Przyznaję,
bałem się
kochać.
Ale nie tylko kochać,
ale kochać ją.
Bo była olśniewającą
tajemnicą. Nosiła rzeczy
w głębi siebie, których nikt
do tej pory nie umiał zrozumieć,
a ja,
ja się bałem zawieść,
tak jak inni.

Była oceanem
a ja byłem chłopcem,
który kochał fale,
ale był kompletnie przerażony
pływaniem.

Christopher Poindexter – wiersz

Wiatr pachniał 
jej włosami tamtego dnia,
ziemia ubrana była 
w zapach jej 
zimowej skóry.

Zacząłem odnajdywać ją we wszystkim - 
w deszczu, w gwiazdach, w drzewach 
w księżycu – to wszystko krzyczało 
jej imię. 
Na moment palące 
wspomnienie jej owinęło się 
wokół świata, 
mówiąc do mnie językiem 
duchów.

Ona nie ma pojęcia jakie 
to piękne kochać 
ją na odległość.