Ptaki ciernistych krzewów – urywek z filmu

Hah… Kochasz jednakowo… Bóg mieszka we mnie, Bóg mieszka w Tobie… Ty i ja, to Bóg… Ty i ja, to BOSKA MIŁOŚĆ.

W pierwszym odcinku „Ptaków ciernistych krzewów” był taki cytat:
„Dlaczego zajmujesz tyle miejsca w moim sercu… Miejsca, którego nie wypełnia Bóg…”
Piękny cytat, ale do Bliźniaków trochę nie pasujący. Bo tam, gdzie miłość Bliźniaków, tam jest Bóg. Bóg to Bliźniaki, Bliźniaki to Bóg.

Nadal wielkie NIC…

Lipiec 2013 r. wcale nie był najgorszy. Teraz przechodzę najgorsze czasy… Teraz jest najsmutniej, najbardziej niezrozumiale, najbardziej tęskno, najbardziej BRAK. Zupełnie tak, jakbym weszła w jakąś fazę czegoś, czego nie umiem nazwać… To taki niezidentyfikowany ból. Nawet nie wiem dokładnie co mnie boli i gdzie mnie boli. Nie wiem, jak sobie pomóc. Walczę z czymś, ale tak naprawdę nie wiem z czym konkretnie walczę. Chcę powiedzieć Bliźniakowi wszystko, ale tak naprawdę nie wiem co… W ostatnich dniach to wszystko się strasznie nasiliło, a ja nie wiem, co mam dalej robić. Najchętniej, to bym cały czas spała… I tak też się dzieje. Przy każdej możliwej okazji, ja po prostu zasypiam. Pstryk i śpię. Brak mi energii… Właściwie to brak mi wszystkiego. Jego mi brak…
Jakim cudem przeżyłam te 3 miesiące, to ja nie wiem… Każdy dzień, to walka o przetrwanie. Idę do kościoła, czy nawet przechodzę obok i smutno mi, że go tam nie odczuwam. Ta cholerna pustka mnie rozwala. I wgapiam się w drzwi od zakrystii, jakby to miało cokolwiek zmienić, jakby miał zaraz się w nich ukazać tylko po to żeby na mnie zerknąć choć przez chwilę. Brakuje mi jego głosu, jego bliskości, jego obecności. Brakuje mi jego zdenerwowania, gdy byłam obok. Brakuje mi tego, że ciągle mimo wszystko, tak na mnie patrzył, jakby odkrywał mnie na nowo, jakby codziennie sobie coś przypominał. Patrzył na mnie jakbym była kimś najwspanialszym na świecie, bez wad. W jego oczach byłam najlepsza i najpiękniejsza. W jego oczach byłam cudem i skarbem. Tylko w jego oczach. Tęsknię za tym…
Gdyby Bóg mógł teraz spełnić moje jedno życzenie, to poprosiłabym Go o to, aby mój najdroższy J, nigdy nie cierpiał, tak jak ja w tym momencie. Choć wiem, że cierpi tak, jak ja… albo i gorzej…
Jak obudziłam się dziś o 5 rano, tak już zasnąć nie mogłam. I w ogóle w nocy budziłam się co chwila. Nad ranem usłyszałam jego głos, jak mówi do mnie po imieniu… To już drugi raz w przeciągu dwóch tygodni… Jego głos… Taki realny!
Myślałam, że dziś nie wstanę, nie podniosę się, nie pójdę do pracy… A nawet jak już byłam gotowa do wyjścia, to chciałam usiąść na sofie i się nigdzie nie ruszać. Jadąc do pracy tak się zawiesiłam, że nawet nie wiem kiedy mi ta podróż minęła. Nie wiem… W pracy odpaliłam komputer i już na dzień dobry zobaczyłam, że internet nie będzie mnie dziś oszczędzał. Xywka mojego Bliźniaka była wszędzie, gdzie spojrzałam… I nawet zdrobnienie xywki się pojawiło, czego szczerze mówiąc wcześniej nie widziałam! W wieczornych wiadomościach również była… M A S A K R A.
Dzwonienie w uszach też dziś dawało się we znaki… No i palpitacje, bo bez palpitacji ostatnio znowu ani rusz. Myślami był dziś przy mnie non stop. Nie odpuścił nawet na chwilę. To się tak cholernie odczuwa! To jest takie coś, czego się opisać nie da. Po prostu wiesz, że to jest to i już. Ja dodatkowo wiem to po niebieskich błyskach, które mi się objawiają…
Nie wiem co dalej będzie… Nie wiem, jak się wszystko potoczy… Nie wiem… Naprawdę nie wiem… Wiem, że nic nie wiem.

P.S. Właśnie przed chwilą dziadek mi to wysłał…

3 października 2014 r.

Drodzy moi, jutro jest 3 października, czyli dzień o wibracji 11 (3+1+0+2+0+1+4). O godzinie 11:11 zaczynamy naszą „modlitwę”. Ponieważ w sumie nie ma jednej konkretnej prośby, a każdy z nas ma jakieś swoje małe, indywidualne „prośbieńki”, sprawa wygląda tak, że każdy modli się jak chce – WŁASNYMI SŁOWAMI. Wypowiadane szczerze, prosto z głębi serca będą najlepszą modlitwą. Dlatego kochani, przemyślcie swoją sytuację. Pamiętajcie, że nie mają to być słowa ego (ja chcę to mieć, ja chcę żeby było tak i tak, bo muszę, bo pożądam itd.). Pokora kochani! Pokora powinna tu odegrać bardzo dużą rolę. Nie zapomnijcie też wspomnieć o pozostałych Bliźniakach. A przede wszystkim o swoim własnym, najdroższym. Pamiętajcie, że nie jesteście pępkiem świata i tak naprawdę, to nic Wam się nie należy. To tylko dobra wola Boga i całego Wszechświata, jeśli Nam pomogą. Zrozumcie też, że nie zawsze nasze prośby zostaną spełnione w mgnieniu oka. Jeśli na daną chwilę, muszą wydarzyć się inne sprawy, to zaakceptujcie to. Przyjmijcie. Czasem musimy uderzyć o kamieniste dno, aby docenić możliwość pływania z głową nad wodą.

3 października 2014 r.
godz. 11:11
Do zobaczenia na wyższych częstotliwościach ;)

Mój kamień milowy

Modlę się o to, żebyś (…) wiedziała (…) że jestem bezpieczny i że przede wszystkim gdziekolwiek się znajdę, jesteś ze mną, że nie ma na tym świecie takiej siły ani tak długiego czasu, które by nas rozłączyły. Wrócę. Moja miłość do Ciebie jest prawdziwsza niż cokolwiek, co poznałem w tym długim, bardzo długim życiu.
Mówią, że miłość żąda wszystkiego, ale moja wymaga tylko jednego: byś bez względu na to, co się stanie i jak długo to potrwa, wierzyła we mnie, pamiętała, kim jesteśmy i byś nigdy nie poddała się rozpaczy.

- Ann Brashares – Nigdy i na zawsze

Ten cytat kilka chwil temu napatoczył mi się na Facebooku. Bardzo dobrze go znam, gdyż jest z jednej z moich ulubionych książek o miłości. Wierzę, że nie zobaczyłam go dziś przypadkiem, bo dziś stało się coś bardzo ważnego dla mnie i dla mojego Bliźniaka. Dziś dotarłam do mojego kamienia milowego…
Po moim mrocznym stanie w ostatnich dniach, stopniowo zaczęło przychodzić światło. Przedwczoraj pomodliłam się do Matki Bożej Anielskiej Rozwiązującej Trudne Sprawy i dziś przyszło olśnienie. Zrozumiałam, że w żaden sposób nie mam prawa być zła na Bliźniaka, bo to nie on przez ten cały czas wysyłał mi sprzeczne sygnały… tylko ja jemu! Począwszy od pierwszego SMSa, poprzez późniejsze moje zachowanie. Ono nigdy nie było jednoznaczne! Nigdy nie mówiło jedynie „TAK, KOCHAM CIĘ PONAD WSZYSTKO”. Mówiło też wiele innych rzeczy, a raczej pokazywało… Owszem, kochałam i kocham ponad wszystko, ale moje czyny pokazywały co innego. Cholerne, przebrzydłe ego… Boże… Jak sobie teraz przypomnę te wszystkie moje wąty, te smęcenia, że jaka ja biedna i nieszczęśliwa jestem, a Bliźniak jest be… Boże! Przecież za to jaki on dla mnie był, za to wszystko, za jego cierpliwość, to ja powinnam iść na kolanach do Częstochowy!!! A dosłownie mówiąc „morda w kubeł i nie bulgotać”!!! Jestem taką szczęściarą, a jeszcze miałam czelność narzekać… Teraz siedzę i głowię się, jak ja mogłam… Jak mogłam być tak ślepa? Wszystko nabiera nowego sensu i kamień w końcu spadł mi z serca. Czuję jakbym z pleców zrzuciła jakiś niesamowity ciężar. O mamo… Mam nadzieję, że Bóg mi to wszystko wybaczy, a Matka Boska pomoże rozplątać cały ten węzeł.

Moje ciało, moja świątynia?

Chciałabym móc tak powiedzieć, bo świątynia wydaje się być miejscem cudownym. Ale czy na pewno? Do świątyni może wejść każdy… A ja nie chcę oddawać swojego ciała każdemu. Nie chcę by ktoś inny niż Bliźniaczy Płomień dotykał ścian mojej świątyni… A tym bardziej nie chcę żeby ktoś próbował zdobyć ołtarz tej świątyni, czyli moje serce. To miejsce całkowicie i wyłącznie należy do mojego Bliźniaczego Płomienia. Może zdarzy się, że wpuszczę kogoś do kruchty, bo niezbadane są wyroki boskie, ale ołtarz pozostanie nietknięty przez obce dłonie… Przez obcą miłość…
Na dzień dzisiejszy jednak, nie wyobrażam sobie, aby z jakiegokolwiek powodu rzucać się w wir nowego uczucia. Zrobić Bliźniakowi na złość, bo jest między nami tak, a nie inaczej? Dać mu popalić? Wbić szpilę wiążąc się z kimś innym? Układać sobie życie z kimś innym? Że przepraszam, co??? Jak można to w ogóle nazwać „układaniem sobie życia”. Przecież wiedząc, jak to wszystko działa, jak funkcjonuje, to takie „układanie sobie życia” z kimś innym, to za przeproszeniem, jest robienie większego pierdolnika niż ten, który z różnych powodów serwujemy sobie nawzajem z Bliźniakiem.
Ludzie często nie są świadomi tego, że wiążąc się z kimś innym niż Bliźniak, szkodzą sobie i… Bliźniakowi. Na początku wszystko wydaje się piękne, ładne. Ale tragedia przychodzi z czasem i coraz bardziej się nasila. Coraz bardziej dochodzi do Ciebie, że wcale nie kochasz tej osoby, a jedyne co „kochałeś”, to wyobrażenie o tym, że to może zastąpić Ci miłość Bliźniaczego Płomienia. Kochałeś fakt, że „dobry substytut, nie jest zły”. Ale przestań się oszukiwać… To jest tylko substytut. Namiastka. A czasem nawet i namiastką tego nazwać nie można. Pewnego dnia się budzisz, a koło Ciebie leży całkiem obca Ci osoba. Wtedy czujesz, że znalazłeś się w pułapce. W pułapce uczuć.
Ja miałam to szczęście, że w momencie spotkania swojego Bliźniaczego Płomienia nie byłam z nikim związana. Ani fizycznie, ani emocjonalnie. Kiedyś tą swoją „samotność” uważałam za istne przekleństwo, ale gdy przyszło co, do czego, to przekleństwo okazało się błogosławieństwem. I tak, jak kiedyś miałam pretensje do Boga, że nie mogę sobie z nikim od lat życia ułożyć, tak teraz dziękowałam mu i przepraszałam za to, co kiedyś mówiłam. Myślę, że gdybym głowę miała zaprzątniętą innymi sprawami, jak rodzina (dzieci, mąż), to nie mogłabym osiągnąć tego wszystkiego, co w tak dość krótkim czasie osiągnęłam. Moje przebudzenie nastąpiło szybko, bo miało do tego odpowiednio dużo przestrzeni. Miałam miejsce, aby rozłożyć skrzydła do lotu… Umysł i serce były czyste i otwarte, nie było tam nikogo innego. Mogłam spokojnie się rozwijać i dojrzewać do prawdy. Moja wolność nie była z żadnej strony ograniczona. Co innego wolność mojego Bliźniaka… Ale to, co się teraz dzieje, to jest ewidentnie dar od Boga, aby mój najdroższy mógł zacząć wzrastać. Lejce obowiązków zostały popuszczone. Przestrzeń do rozwoju się zwiększyła. Co przyniesie przyszłość, nie wiem, ale czuję, że będzie dobrze. Wszak wszystko tak naprawdę idzie ku temu najlepszemu. U każdego! Choć może nie u każdego w tym wcieleniu…
Więc szanujcie swoje świątynie. Niech będą czyste na przyjęcie, na całkowite przyjęcie tej najcudowniejszej i najdroższej, boskiej miłości.

Kocham i ufam

Boże, dziękuję Ci za to, że dałeś mi najwspanialszego mężczyznę na świecie. Dziękuję Ci za to, że mogę go kochać. Dziękuję Ci za to, że jest tak dobrym i prawym człowiekiem. Dziękuję za to, że mnie nie wykorzystał, choć mógł, bo pewnie poszłabym do niego na każde pstryknięcie palca. Dziękuję Ci za to jaki jest dla ludzi. Dziękuję Ci za to, że ich szanuje i odnosi się z szacunkiem do każdego. Dziękuję Ci za to, że daleki jest od fałszu. Dziękuję Ci za to, że nie podejmuje pochopnych decyzji, które mogłyby zaważyć nie tylko na jego życiu, ale i na życiu wszystkich dookoła, w tym mnie. Dziękuję Ci za to, że nie jest egoistą i że jest wrażliwy. Dziękuję Ci za jego łzy, za wszystkie słowa, gesty, spojrzenia. Dziękuję Ci za jego obecność w moim życiu. Dziękuję za jego piękne serce i za to jaka się stałam dzięki niemu. Dziękuję za jego miłość. Dziękuję za wszystko.

Znowu dziś popłynęły łzy… Wzruszyłam się do granic możliwości. Tak bardzo kocham tego człowieka! Zawsze wiedziałam, że jest wyjątkowy, ale dziś… dziś aż uklęknęłam…
Jest więcej niż wyjątkowy. Tak, jest inny niż wszyscy! Inny niż ci, których spotykałam przez całe swoje życie… Bóg mi go dał, żeby właśnie to mi uświadomić. Żebym pokochała całą sobą i zaufała całą sobą.

KOCHAM I UFAM!

Najdroższy, jeśli chwycisz mnie za rękę, to zamknę oczy i dam się prowadzić w nieznane, bo wiem, że z Tobą i przy Tobie będę bezpieczna. Oddaję Ci siebie, całe swoje życie. AMEN.

Przyjemność seksualna

No dobra, a teraz coś dla dorosłych ;)
Każdy Bliźniaczy Płomień tego doświadcza. To po prostu pojawia się pewnego dnia i potem Cię tak „molestuje” ;) Jest, jest, jest i znika na trochę, a potem znowu się pojawia i o mamo! Klękajcie narody! ;D Mówię o dziwnie fajnie, erotycznej, seksualnej przyjemności. Tak, dokładnie o tym :) Uczucie pobudzenia seksualnego jest czymś, co daje Ci pewność, że jesteś Bliźniaczym Płomieniem. My to mamy i już. Można rzec, że to jeden z naszych znaków rozpoznawczych :D I nie mówię tu o zwykłym pociągu erotycznym, gdy widzi się fajnego faceta, czy fajną babkę. Chodzi o coś głębszego i to w dosłownym tego słowa znaczeniu.
TAK, ja to mam. Doświadczam tego prawie codziennie i to w najmniej pożądanych momentach, np. gdy jestem w pracy i muszę zrobić coś ważnego :D (a przy okazji, jeśli jakimś cudem mój Bliźniak to czyta, to pozdrawiam Cię kochanie i bądź świadom tego, co mi robisz, nie robiąc nic :D Masz skarbie moc! :D ). Jest wtedy zabawnie, bo siedzę, czuję przeróżne pulsacje, mrowienia i uciski TAM i zastanawiam się, jak bardzo głupio muszę wyglądać, gdy ktoś patrzy na mnie z boku :D :D :D Ale podobno (tak czytałam) tego nie widać ;) Nie wiem, czy chciałabym usłyszeć w takim momencie od współpracownika: Ej, a Tobie co?
Hahaha, tylko pomyślcie, jak to potem wytłumaczyć takiemu komuś ;D Masakra :D
W każdym bądź razie TO jest. I to jak nie wiem co! Wszelkie erotyczne doznania jakie kiedykolwiek mieliście, chowają się przy tym odczuciu. To jest nieziemskie i magiczne. Jeszcze nie odkryłam tej zależności, że potrafię to odczuwać np. przez kilka godzin pod rząd, a potem znika i pojawia się ponownie po kilku dniach. Nie wiem, o co kaman, ale dojdę do tego. Na pewno dojdę! :D :D :D

No :) My tu sobie gadu gadu, a mi fajny, przetłumaczony artykuł stygnie ;) Także kochani, rozkoszujcie się tym genialnie zobrazowanym opisem :)


Przyjemność seksualna

Bliźniaki oferują sobie najbardziej fantastyczne ludzkie przyjemności poprzez ich Święte, Kosmiczne uprawianie miłości.
Kiedy Bliźniaki się spotykają i osiągają seksualną intymność, nie da się tego porównać z niczym, czego do tej pory doświadczyli, i nie jest to tylko doświadczenie żądzy genitaliów, do czego przywykliśmy w starym małżeństwie, to wykracza poza wszelkie schematy.
Kosmiczne uprawianie miłości zaczyna się wtedy, gdy Bliźniaki się rozpoznają, nawet przed spotkaniem fizycznym. Bliźniaki uprawiają miłość w Eterze. Jest to tak silne, że odbiera dech w piersiach, daje skurcz orgazmu w całym ciele i może trwać wiele dni, czasem nawet jest to odczuwalne jako ból.
Kiedy Bliźniaki spotykają się (fizycznie lub niefizycznie) rozbudzają w sobie Święte Małżeństwo Kosmicznej Miłości, to znaczy, że przebudziła się ich czakra hara, a potem czakra serca.
Hara i serce to najważniejsze czakry dla fizycznej i seksualnej przyjemności Bliźniaków, ponieważ przez harę, intensywne uczucie żądzy i przyjemnosci dotykających się ciał, jest rozbudzone poprzez Ducha, więc kosmiczny orgazm ma miejsce właśnie w harze. Kosmiczny orgazm potem rośnie ku czakrze serca i przyjemność jest nawet bardziej intensywna – jest to odczuwalne, jak nurkowanie w ciało drugiej osoby – i pozostawanie tam przez dni – ciała sklejone ze sobą w Świętym Seksualnym Tańcu.
Gdy taki orgazm pojawia się po raz pierwszy, niektórzy czują się zmieszani, bo jest to coś, czego nigdy wcześniej w swym fizycznym ciele nie doświadczyli.
Kosmiczny orgazm jest tak głęboki i silny, że aż trudno jest pozostać skupionym na pracy, gdyż orgazm przychodzi i odchodzi przez cały czas – szczególnie przychodzi w Boskich Falach orgazmów – więc przez pewien okres czasu uczucie wokół hary jest tam non stop – potem może na jakiś czas zniknąć – aby ponownie powrócić z impetem.
Ta seksualna energia usuwa wszystkie stare, ukryte rany przeszłości by dać intensywne uczucie przyjemności i żądzy, a także usuwa stare blokady, gdzie szczególnie hara może być bardzo zablokowana w zarówno mężczyźnie, jak i kobiecie, w związku ze starym paradygmatem seksualnego zachowania, gdzie tylko mężczyźni czuli się podekscytowani faktem zbliżenia – kobiety tłumiły w sobie seksualną żądzę i patrzyły na intymność seksualną tylko pod kątem rozrodu. Tak więc zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet akt seksualny był jedynie do przedłużenia gatunku.
Kiedy czujesz intensywną, seksualną przyjemność przebiegającą niczym ogień przez całe Twoje ciało, dając Ci orgazm za orgazmem – ciesz się – nie czuj się w żaden sposób winny, czy zawstydzony – to wszystko jest naturalne. Seksualna przyjemność została dana mężczyźnie i kobiecie, aby w pełni mogli się radować tym, że Kosmiczne uprawianie miłości jest i zostaje.
Gdy już raz poczułeś to przebudzenie seksualnej przyjemności, ono pozostaje, rozrasta się i już nigdy nie znika. To taki cud dany Bliźniakom od Boga.

Źródło: 
https://www.facebook.com/TwinFlameAwakening/posts/530643780309993

Rzeczy, które powinniście wiedzieć o Bliźniaczych Płomieniach

Gdy ten artykuł wpadł mi w łapki, nie sądziłam, że wywróci moje życie do góry nogami. Coś czego trzymałam się przez te wszystkie miesiące, a mianowicie tego, że to mój Bliźniaczy Płomień ma więcej lekcji do przerobienia itd. nagle przestało istnieć, bo okazało się, że źródłem obecnego, faktycznego stanu pomiędzy mną, a moim Bliźniakiem jestem JA. To ja mam najwięcej do przerobienia… To ja muszę w ogromnym stopniu siebie naprawić… Dopiero teraz tak naprawdę dostrzegłam znaczenie lustra między Bliźniakami. Dopiero teraz wszystko stało się jasne. Chętnie zadałabym pytanie „DLACZEGO DOPIERO TERAZ???”… Ale przecież znam odpowiedź, a brzmi ona „BO TAK MUSIAŁO BYĆ”.
Nieczęsto wzruszam się podczas tłumaczeń, ale ten tekst wycisnął ze mnie kilka łez. Wybaczcie mi jeśli gdzieś będzie coś chaotycznie napisane, ale serio, ten artykuł dał mi się we znaki również z tego powodu, że niektóre zwroty po angielsku mają zupełnie inny wydźwięk po polsku. Nie lubię takich akcji, ale cóż począć. W każdym bądź razie STARAŁAM SIĘ, więc nie marudzić, jakby co ;)
Wczytywać mi się, analizować, przemyśliwać, kontemplować, medytować i kochać :)

P.S. To chyba najdłuższy artykuł, jaki do tej pory przetłumaczyłam O_o

Opis Bliźniaczych Płomieni

**** Gdy otworzysz swoje serce na energię Twojego Bliźniaczego Płomienia, poczujesz taką miłość, jakiej nigdy wcześniej nie doświadczyłeś.

**** Pojawia się poczucie, że wszystko wydaje się znajome i zrozumiałe i jest absolutnie niezaprzeczalne. On lub ona jest idealny odzwierciedleniem Ciebie!

**** Cały czas doświadczasz stanu ciągłego zakochania, a fale ekstazy i rozkoszy przelewają się przez Ciebie.

**** Twoje serce wlewa miłość w Twojego Bliźniaka, a dawanie mu (w sensie miłości) staje się najważniejszą rzeczą w Twoim życiu.

Rzeczy, które powinniście wiedzieć o Bliźniaczych Płomieniach

Bóg szuka tych, którzy zawsze czuli swój Bliźniaczy Płomień w swoim sercu. Takich, którzy są gotowi na to, aby przywrócić miłość na świecie.

Jeśli to czytasz, Bóg Cię wzywa. Bóg Cię prosi, abyś powiedział „Tak!” dla połączenia ze swoim Bliźniaczym Płomieniem w świadomości, poprzez Twoje serce i jeśli takie będzie Twoje pragnienie – aby odnaleźć idealne odbicie Twojego Bliźniaczego Płomienia teraz tu na Ziemi. Możesz również przyciągnąć swój Bliźniaczy Płomień poprzez osobę, z którą jesteś, a używając miłości, którą razem tworzycie możecie być kanałem Boga, by uwolnić zamrożone serca ludzkości.

W związku z tym, nie chodzi tu o ciała i osobowości. Chodzi tu natomiast o serca. Chodzi o wybór serca, tak wyraźnie i konsekwentnie, że miłość staje się tym, kim Ty jesteś. Dotrzesz do poznania wielkiego serca Bliźniaczego Płomienia, którym jesteś, dostępnym dla Boga, by rozlać miłość na świat. Może to nastąpić z kimś, kto dołączył do tej strony lub może to nastąpić w inny sposób w Twoim życiu.

Bóg wzywa pary Bliźniaczych Płomieni, aby wykorzystać ich wspólne serca, by przywrócić miłość na świecie, na wiele ekscytujących sposobów. Czy to Ty? Jesteś gotowy poświęcić swoje serce, swoje życie i wszystko czym jesteś dla miłości? Przeczytaj proszę i zapoznaj się z niesamowitym planem Boga, wymodelowanym przez tych, którzy już powiedzieli „Tak!” miłości. Ci ludzie połączyli się najpierw w sercu i świadomości, a potem fizycznie.

Bliźniacze Płomienie uosabiają energię Stworzenia, Boskiej Męskości i Boskiej Kobiecości.

Para Bliźniaczych Płomieni to komórka w sercu Boga.

Wspólne serca Bliźniaczych Płomieni lub Bratnich Dusz są otwarciem ku dostarczeniu Miłości Boga do całego Stworzenia.

Miłość Boga przychodzi do nas w każdej chwili, w pulsacjach podtrzymujących całe życie.

Zjednoczone pary Bliźniaczych Płomieni czują te pulsacje razem, jako ekstazę.

Pary Bliźniaczych Płomieni nie tylko dostarczają miłości Boga, ale również generują nową miłość, aby dodać ją do miłości Boga.

Ogniście roztopiona miłość współdzielona przez Bliźniacze Płomienie może roztopić zamrożone serca ludzkości i pomóc Bogu przywrócić ich miłości.

Kiedy łączysz się ze swoim Bliźniaczym Płomieniem w świadomości, nawet przed jakimkolwiek spotkaniem, gdzie Bliźniak zostanie Ci ukazany fizycznie, rozpoczynacie tworzenie wspólnego serca Bratniej Duszy.

Serce Bliźniaczego Płomienia to potężne narzędzie mające na celu przywrócenie świata miłości. Każda rzeczy i każdy umiejscowiony w sercu Bliźniaczego Płomienia, jest przyprowadzany do Boga i tym samym zwracany miłości.

Bóg prosi by zaangażować się w spotkania w świadomości, aby budować serce Bliźniaczego Płomienia razem, tuż przed spotkaniem się fizycznie.

To tworzy solidną podstawę miłości do związku na poziomie duchowym.

Dlaczego tak ważne jest budowanie związku Bliźniaczych Płomieni w świadomości?

Większość związków na Ziemi są to związki ego, oparte na starych wzorcach, lękach i powierzchownych osądach.

Ego zawsze tworzy separację i reprezentuje to, co mamy do uzdrowienia na Ziemi.

Ego odwraca nas od miłości lub od bycia prawdziwymi w naszym sercu.

Spotkanie się w świadomości buduje fundament w miłości i w prawdziwym związku serca, zanim spotkanie się fizycznie wywoła jakiekolwiek możliwości powierzchownych osądów.

Każdy miał takie doświadczenie, które nazywamy intuicją. Jest to znajomość serca, która omija umysł. Spotkanie w świadomości jest znajomością Twojego Bliźniaka w duchu, w sercu, w tej całej wiedzy.

Energia Bliźniaczych Płomieni jest tak potężna, że koncentrując się na swoim Bliźniaku, wzywając jego lub ją do siebie i wysyłając miłość z głębi serca, możesz szybko wejść we wspaniały związek w świadomości.

Wkrótce poczujesz oznaki Bratniej Duszy i serca, które budujecie wspólnie.

Następnie, na drodze porozumienia, rozpoczniecie współpracę ze swoim sercem Bratniej Duszy, aby dawać miłość nie tylko sobie nawzajem, ale całemu życiu.

To zwróci Was jako parę Bliźniaczych Płomieni przepływowi Stworzenia, który opiera się na dawaniu. To co dajesz, wraca do Ciebie, a Twój związek Bliźniaczych Płomieni będzie rozwijał się w niesamowity sposób.

Bliźniacze Płomienie zostały stworzone przez Boga jako pakiet Stworzenia, z czego każdy jest ucieleśnieniem miłości do drugiego. Zatem Twój Bliźniaczy Płomień jest idealnym odzwierciedleniem miłości takiej, jaką Bóg Cię stworzył, ale posiadającym odwrotny ładunek (Boski pierwiastek męski lub żeński). Będąc dwiema połówkami tego samego serca, gdy patrzysz na swój Bliźniaczy Płomień, widzisz siebie. Tak więc Bliźniacze Płomienie zawsze odzwierciedlają sobie nawzajem swój stan serca.

Zgodnie z prawem wibracji, Bliźniacze Płomienie nie powinny się połączyć dopóki nie mogłyby spotkać się w idealnej miłości. To byłoby trudne dla większości ludzi na Ziemi. Jednak z Dyspensą Bratnich Dusz od Boga, Bliźniacze Płomienie czy Bratnie Dusze mogą teraz się złączyć zanim zaczną żyć w idealnej miłości. To jest dla nas bardzo ekscytujące i obiecujące dla świata.

Ważne jest, aby zrozumieć, że Twój Bliźniaczy Płomień jest zawsze Twoim lustrem. Więc jeśli przyciągniesz do siebie kogoś, kto jest odzwierciedleniem Twojego Bliźniaczego Płomienia i masz „przekonania serca”, które są oparte na ego lub strachu, on również pojawi się jako odzwierciedlenie Twojej Bratniej Duszy. Jako Bliźniaczy Płomień powiedz „Tak” miłości i przyciągnijcie się razem, ale pamiętajcie, że są trzy niezwykle ważne rzeczy.

Po pierwsze, każda osoba musi być głęboko i całkowicie zaangażowana w uznanie swojego ego/starych wierzeń i zmienianie serca ciągle i ciągle, oddając każde stare wierzenie Bogu do przetransformowania. Medytacja, rozwiązywanie przeszkód ku otwarciu serca, było nam dane przez Boga by pomagać w przezwyciężeniu tych starych wierzeń serca. Może być ono tu dostępne.

Po drugie, każda para musi się zobowiązać do postrzegania siebie razem, jako jedność, wybierającą miłość ponad ego. Na przykład jeśli jedną osobę dopada strach oparty na problemach starego związku, jest to sytuacja zaadresowana do obojga. Będąc parą muszą oni zobaczyć reakcję ego, jako coś, czym tak naprawdę oni nie są, coś, co nie jest prawdziwe i jako coś, co mogą przetransformować. Jeśli osoba się boi, nie widzi tego wyraźnie i dlatego ta druga osoba musi zawsze pozostawać w sercu, dając swojemu partnerowi najczystszą miłość.

Po trzecie, pary Bliźniaczych Płomieni muszą codziennie, a nawet w każdej godzinie oddawać swoją wolę Bogu, skupiając się na miłości i pokładaniu ufności w Bogu i w tym, że poprowadzi ich przez welon iluzji do perfekcyjnej miłości.
Z przesłania Boga: Jeśli para razem skupia się na Mnie, z łatwością przemieszczą się ku miłości. Para Bliźniaczych Płomieni jest skupiona razem na mnie, bo tam gdzie skupienie Twoje, tam tworzysz, taki będziesz.
Więc na tym świecie, gdy Bliźniacze Płomienie, czy Bratnie Dusze łącza się, początkowo skupiają się na sobie. Ale potem, otwarcie serca, które to powoduje, musi być użyte do tego, aby oboje ludzi zwrócić ku Mnie, razem. Para dająca razem, skupiona na mnie jest dostępna dla prawdziwej miłości i jako dowód na to będą uczucia ekstazy i wyrażanie dookoła jedynej prawdy o miłości.

Pewnie miałeś w swym życiu wiele doświadczeń, które na ten konkretny czas wydawały się negatywne, trudne, czy nawet traumatyczne. Teraz, gdy połączyłeś się ze swoim Bliźniaczym Płomieniem zrozumiesz te rzeczy w całkiem inny sposób.

Częścią planu Boga było to abyśmy doświadczyli każdego aspektu ludzkiego życia, a gdy łączymy się razem ze swoją Bratnią Duszą, używamy potem jej serca, aby oddać Bogu każde doświadczenie anty-miłości poprzez miłość.

Teraz więc widzisz, że wszystko przez co przechodziłeś, nieważne jak trudne to było, zdarzyło się po coś. Odpracujesz to wszystko ze swoim Bliźniaczym Płomieniem u Boga, a wraz z tym będą odpracowane wszystkie podobne doświadczenia na planecie poprzez prawo rezonansu.

Bliźniacze Płomienie przybyły na Ziemię w tym czasie, aby przywrócić światu miłość. Wybrali doświadczenie dualności, ego i wszystkich barier miłości w celu zwrócenia tego wszystkiego Bogu, gdy przypomną sobie kim są.

Jeśli jesteś z kimś, kto Twoim zdaniem nie jest Twoim Bliźniaczym Płomieniem, to po prostu dlatego, że razem wciąż macie trochę ego, trochę starych przekonań serca o miłości, którą sobie odzwierciedlacie i inne sprawy, których nie oddaliście miłości. Nasze przymierze z Bogiem jest tym, w co wierzymy w głębi serca, co Bóg nam objawi.

Być może masz ukryte przekonanie serca, że na przykład „Miłość Cię skrzywdzi”. I choć wierzysz, że chcesz, aby Twój partner był dostępny, część Ciebie nie chce, bo boi się bycia zranioną. Twoje ego będzie to wykorzystywać. Przekonania serca przybierają różną formę.

Jeśli wybierasz zmianę, aby tylko kochać i oddać swoją wolę Bogu, przekonania Twojego serca zostaną przetransformowane (zwróć uwagę na rozwiązywanie problemów – to bardzo ważne). Jeśli uwolnisz przeszkody serca ku miłości, Twój partner będzie wolny od manifestowania ich Tobie. Jeśli się zmienisz, Twój partner też się zmieni, aby dopasować się do Twojego brzmienia.

Ci, którzy naprawdę wybrali oczyszczenie swoich własnych serc, mieli niesamowite doświadczenia obserwowania, jak ich partner zmienia się i otwiera, dopóki nie zobaczą swojego Bliźniaczego Płomienia w sobie. Twój Bliźniaczy Płomień zawsze będzie odzwierciedlał stan Twojego serca. Twój Bliźniaczy Płomień jest zawsze z Tobą, w cokolwiek byś nie wierzył o swoim Bliźniaczym Płomieniu…

Jeśli dokonasz zmiany na czyste i otwarte serce, zobaczysz swój Bliźniaczy Płomień naprzeciwko siebie – w tym, z którym jesteś.

Jeśli jesteś w związku, w którym jest trudna sytuacja – gdzie odkrywasz, że Wasze zjednoczenie przyniesie ból innej osobie – ALBO jeśli myślisz, że ktoś jest Twoim Bliźniaczym Płomieniem, ale on lub ona jest z kimś innym lub w ten czy inny sposób jest niedostępna – to oznacza, że Twoje własne serce nie jest czyste.

Przyciągasz energię Bliźniaczego Płomienia lub rodzi się w Tobie pragnienie bycia ze swoim Bliźniaczym Płomieniem, ale coś w Tobie nadal trzyma się starego schematu utrzymując Twój Bliźniaczy Płomień na dystans. Bóg powiedział do nas w swoim przekazie, że odnalezienie naszych Bliźniaczych Płomieni nigdy nie przyniesie bólu innej osobie. Więc najlepiej by było oczyścić swoje własne serce. Zwróć się do Boga i powiedz „tak”, czytając medytację, „Rozwiązuję problemy, aby otworzyć serce”. Kiedy Twoje serce będzie czyste, wszystko samo się rozwiąże, a Twój Bliźniaczy Płomień przybędzie do Ciebie w taki sposób, abyście mogli w pełni być se sobą.

W miarę jak welon iluzji cienieje, a prawda o miłości staje się coraz bardziej dostępna na Ziemi, wielu ludzi spotka swój Bliźniaczy Płomień w czymś, co Bóg nazywa „Prawdą”, „wyższymi wymiarami”, w duchu. Gdy następuje zmiana, te sfery świadomości (które są tym, czym my naprawdę jesteśmy) staną się tak realne lub bardziej realne niż nasze życia na Ziemi. Związek, taki jak ten z Bliźniaczym Płomieniem, w sferze światła przynosi wiele wspaniałych korzyści ponieważ w tych przypadkach, Bliźniaczy Płomień ma pełną świadomość prawdy o miłości i może wznieść wcielonego partnera ku ekstazie i czystej miłości.

Tak więc, jeśli stwierdzisz, że doświadczasz namiętnego, ekstatycznego i seksualnego spotkania ze wspaniałą, świetlistą istotą, poznajesz swój Bliźniaczy Płomień w sferze światła. Szybko powiedz „tak!” Otwórz swoje serce, a przede wszystkim, zacznij używać serca Bratniej Duszy, które dzielicie razem podczas swojej służby.
W przypadkach takich jak ten, Bliźniaczy Płomień w duchu może przywołać do Ciebie osobę na Ziemi, która go uosabia. Ale coraz bardziej takie związki daleko przewyższają wszystko, co możliwe pomiędzy dwiema inkarnowanymi istotami, które ludzie wybiorą by były wzniesione przez ich Bliźniaczy Płomień w sferę miłości, niż proszenie ich Bliźniaczego Płomienia o inkarnowanie tu na Ziemi. Tak, czy siak, ci w „Prawdzie”, czy też w sferze światła, żyją w energii, która wkrótce będzie nasza. Więc po co czekać?
W związku z tym tematem gorąco polecamy naszą książkę „Eternal Twin Flame Love, the Story of ShannaPra (Wieczna miłość Bliźniaczych Płomieni, Historia ShannaPra).
Bóg określił to bardzo wyraźnie, że łączenie się Bliźniaczych Płomieni nie ma nic wspólnego z płcią w ciele na Ziemi. Wchodziliśmy w ciała o różnych płciach, w różnych czasach naszych inkarnacji, z różnych przyczyn, a jedną z nich jest nauczenie się tolerancji i współczucia. Ważną rzeczą jest to, że w każdym związku Bliźniaczych Płomieni jedna połówka jest Boskim kobiecym pierwiastkiem, a druga Boskim męskim pierwiastkiem. Ci ludzie mogą również być w kobiecych ciałach lub męskich ciałach. Jest to często obserwowane w związkach ludzi o tej samej płci.

Wyszłam ze „starego” i weszłam w „nowe”

W życiu znacznej większości Bliźniaczych Płomieni czasem nadchodzi taki moment, gdy czujemy, że zrobiliśmy już dosłownie wszystko, co mogliśmy. Wykorzystaliśmy wszystkie możliwości, powiedzieliśmy wszystko, co na daną chwilę mogliśmy. Pewnego dnia otwieramy szeroko oczy i widzimy, że doszliśmy do końca pewnej ścieżki. Dobrze znana nam droga po prostu się kończy. Tu gdzie jesteśmy, już nic nas nie czeka. Jak w grze, przeszliśmy ten level i odkryliśmy w nim wszystko. Przed nami jest furtka i niby coś tam za nią widać, ale tak naprawdę nie wiemy, co nas czeka. I tu musimy podjąć decyzję. Czy iść dalej, czy pozostać na starym levelu bez możliwości dalszego rozwoju. Niektórzy tak bardzo boją się tego, co nowe, że wolą zostać przy starym. Dzieje się tak dlatego, że nie czują się jeszcze gotowi. Poza tym boją się, że jeśli choć na chwile spuszczą Bliźniaka z oczu, to on zniknie. Był taki moment, że też tak miałam. Ale w tym momencie jestem już po drugiej stronie furtki. Co prawda dopiero zrobiłam krok w „nowe”, ale nie boję się. Wczoraj tak dobitnie dałam Bliźniakowi do zrozumienia, że coś jest na rzeczy, że naprawdę, już bardziej się nie da. Mój wczorajszy dystans oraz wyjście i zostawienie go było bardzo symboliczne i dopiero dziś nabrało znaczenia. Wyszłam ze „starego” i weszłam w „nowe”. Nie, nie poddaję się. Ja po prostu zostawiam Bliźniakowi wolną przestrzeń i wszystko oddaję w ręce Boga. Swoje już zrobiłam. Czuję, że tak właśnie muszę postąpić. AMEN.

Just like a moon (tak jak księżyc)
I’ll step aside (usunę się)
and let your sun shine (i pozwolę świecić Twojemu słońcu)
while I follow behind. (podczas, gdy będę podążać z tyłu)
-Natasha Bedingfield „Angel”

Czy powinniśmy zakończyć małżeństwo, aby być z Bliźniaczym Płomieniem?

Oto jest pytanie ;) I choć nie dotyczy mnie bezpośrednio, bo w relację z moim Bliźniakiem weszłam bez żadnego „bagażu” (oprócz emocjonalnego), to wiem, jak wiele osób boryka się z takim właśnie problemem. Bo nie ukrywajmy, to jest problem. Nie wyobrażam sobie przeżywać tego wszystkiego będąc z kimś w związku, a tym bardziej nie wyobrażam sobie teraz świadomie pakować się w związek z osobą, której nigdy nie pokocham, tak jak kocham mój Bliźniaczy Płomień.
Poniżej przetłumaczony dla Was artykuł. Dla bardzo wierzących może być ciut „drastyczny”… Ja osobiście po przeczytaniu tego artykułu mam wiele refleksji. Coraz świadomiej zaczynam myśleć o tym, że z nikim oprócz Bliźniaka, nie stworzę związku. Bo tak na zdrowy rozum, to na czym ten związek by się opierał? No na czym? Ani na miłości, ani na szczerym seksie, ani tym bardziej na prawdziwej, ewentualnej relacji mama-tata. Nie chcę żyć w takiej klatce. Chcę być wolna i chcę kochać! Tyle i aż tyle :)
Miłego czytania :)

Niektóre źródła opisując klasyczne spotkanie Bliźniaczych Dusz mówią, że wszechświat zorganizuje wszystko idealnie, abyście byli razem. Nie zawsze jednak tak jest, niestety i oczywiście jedną z najboleśniejszych decyzji, którą musimy podjąć, to zadecydowanie o tym, czy zakończyć nasze małżeństwo, aby być z Bliźniaczą Duszą. Przeczytaliśmy wiele, różnego rodzaju porad, jedną z popularnych wersji jest ta, aby kontynuować małżeństwo, ale mieć związek z Bliźniaczą Duszą za przyzwoleniem współmałżonka. Nie sądzimy, że taka opcja nas interesuje, bo myślimy, że to nie byłoby fair w stosunku samego zainteresowanego. Ponieważ związek Bliźniaczych Dusz jest duchowy i często trudna do ogarnięcia jego wersja przydarza się tym, którzy są świadomi duchowo, sprawy powinny być traktowane na tyle polubownie, jak to możliwe. Wiemy, że to może być trudne, ale chyba nie chcesz poplamić związku z Bliźniaczą Duszę, wrogością wobec swojego ex.

Podsumowując, myślimy, że rozwód to najlepsza opcja, jeśli nie są w to zaangażowane dzieci, myślimy,że jedyna możliwa opcja. Widzimy to tak, małżeństwo nie jest prawdziwym połączeniem, ale umową – pozostać w małżeństwie, kiedy nie chcemy to czcić przysięgę, a nie współmałżonka. Zapytaliśmy Boga, czy on błogosławi małżeństwa, a on odpowiedział, że nie błogosławi małżeństw pomiędzy tymi, którzy nie są Bliźniaczymi Duszami, bo w jego mniemaniu one nie powinny się zdarzyć. Aby było jasne, on nie myśli, że jest coś złego w seksie przedmałżeńskim, czy w posiadaniu nieślubnych dzieci, ale w poślubianiu osoby, która nie jest Waszą Bliźniaczą Duszą, w zawieraniu kontraktu, który jest tylko układem pomiędzy ludźmi, którzy nie powinni składać sobie obietnicy wiecznej miłości, gdy w swoich sercach wiedzą, że to będzie ciężka praca, aby to przetrwało. Oczywiście są wyjątki. Niektóre małżeństwa funkcjonują spokojnie i bez wysiłku pomiędzy ludźmi, którzy kochają się przede wszystkim jak przyjaciele, i te małżeństwa mają dobry powód by egzystować (i są jedyne, oprócz Bliźniaczych Dusz, idealne do tego, aby płodzić dzieci, ale czasem nasze dusze wybierają inaczej). To jest partnerstwo, które istniałoby BEZ kontraktu małżeństwa, więc nie jest to, tak duże wykroczenie, które łączy ze sobą dwie osoby, które powinny się rozstać. Jego przesłanie dla Was jest takie, że nie powinniście czuć się zmuszeni do pozostania w małżeństwie z obowiązku, nie powinniście ciężko pracować nad tym, aby pozostać razem, choć znowu musimy podkreślić wyjątek. Czasem związki Bliźniaczych Dusz testują nas bardziej niż cokolwiek innego – nie zawsze jest to spokojne żeglowanie, ale ponieważ nie możecie wyobrazić sobie bycia rozdzielonymi, pracujesz nad trudnościami, które próbują Was rozdzielić, bo wiesz, że potrzebujecie tego, a nie, że musicie pozostać razem.

To oczywiście nie znaczy, że „jest to tylko kawałek papieru”, bo absolutnie nie jest. To jest dokładnie to, co jest problemem małżeństwa, to nie jest kawałek papieru, ale dożywotni kontrakt wymiany miłości, sexu i wsparcia finansowego. Kiedy myślisz o tym takimi kategoriami, możesz zauważyć dlaczego wierzymy, że nie ma konkurencji między związkiem Bliźniaczych Dusz – najbardziej święty ze związków – a małżeństwem, kontraktem stworzonym przez człowieka. A dzieci, czy powinny tam jakieś być, czego chcesz ich nauczyć o miłości?

W ogóle jeśli chodzi o małżeństwo, to istnieje kilka dobrych powodów, dla których warto się pobierać, ale małżeństwa należy unikać za wszelką cenę. Zaprzysiężeni kawalerowie doskonale wiedzą o co chodzi! Nie bierz ślubu, no chyba, że wolałbyś umrzeć niż się nie żenić, ale czasem nie widzimy spraw w taki sam sposób, gdy wstępujemy w związek małżeński i przyznanie się, że popełniliśmy błąd jest tylko częścią dorastania.

Źródło: 
http://www.twinflamesigns.com/twin-flame-problem/should-i-end-my-marriage-to-be-with-my-twin-soul