Christina Aguilera – Blessed

Nie wiem, jak można mówić o swoim Bliźniaku źle. To tak, jakby cofać się w rozwoju i obwiniać o coś samego siebie. Nie wiem, jak można go nienawidzić, życzyć mu najgorszego i jeszcze mieć z tego, pożal się Boże, radochę. Ja nie umiem. Nigdy nie umiałam, a nawet jeśli mówiłam coś złego, to czułam się tak, jakbym sama sobie skórę rozcinała i sypała ją solą. Jednym słowem mówiąc – BOLAŁO.
Nie potrafię go nie kochać, nie potrafię życzyć mu źle. Nie potrafię nie otwierać się na miłość do niego, która sama wdziera mi się do serca i tak się rozpycha, że aż rozlewa mi się po wnętrznościach :) Nie potrafię zapomnieć. NIE CHCĘ ZAPOMNIEĆ. Chcę umieć coraz bardziej to wszystko akceptować i po prostu cieszyć się tym kim jesteśmy. Czuję błogosławieństwo przez to kim na przestrzeni tych dwóch ostatnich lat się stałam. Przeszłam tak niewyobrażalne zmiany, że to aż wykracza poza wszelkie racjonalne myślenie. Jak mogę nie być za to wdzięczna? Moje życie odmieniło się o 360 stopni. Gdyby nie Bliźniak, nadal stałabym w tym martwym punkcie, w którym byłam. To tak, jakby ktoś podał mi rękę i wyciągnął z bagna. I za to jestem wdzięczna i za to dziękuję.
KOCHAM CIĘ MÓJ NAJDROŻSZY! <3