Niczym zdezorientowany Travolta w filmie Pulp Fiction :D

„Poznałam Cię wiesz? Zobaczyłam w Tobie sens wielu lat czekania, ujrzałam w końcu te dłonie, usta i oczy, które wypatrywałam gdzieś ciągle w tłumie. Wiem, że to Ty. Istniejesz”.

~ Natalia Belcik

Czy jest na sali ktoś, kto ma z „Bratnim” identycznie, jak z „Bliźniakiem”, ale z tą małą różnicą, że nic tutaj nie dołuje, a daje powera do działania? Czy tylko ja tak mam i wyglądam niczym zdezorientowany Travolta w filmie Pulp Fiction? :D :D :D

Serce Ty moje…

Wdziałam się wczoraj z A.
I tak sobie siedzę i w pewnym momencie strasznie dziwnie się poczułam.
Serce i oddech maxymalnie mi zwolniły… Mogę nawet powiedzieć, że na chwilę przestałam oddychać… Generalnie miałam wrażenie, że zaraz chyba umrę…
Powiedziałam sobie: oddychaj!
Niby zaczęłam oddychać miarowo, ale wciąż ten dziwny stan…
I teraz pytanie czy była to zwykła kumulacja energii, czy może odzew J. na moją prośbę z przedwczoraj, aby mnie puścił i pozwolił iść własną drogą, żebym mogła doświadczyć wszystkiego tego, czego nie mogę obecnie doświadczyć z nim…
Dziś też mi jakoś dziwnie, a za kilka godzin znowu spotkanie z A., z którym w dzisiejszym śnie byłam w ciąży ;) Fajne uczucie i fajne znaczenie snu :) Zobaczymy, co tam los nam szykuje ;)

A do kardiologa, to zapobiegawczo na pewno się wybiorę. Nie ma opcji, że cokolwiek zbagatelizuję i zwalę tylko na energie i inne sprawy. Ot co.

2 lata z „Bratnim” :)

Dziś mija dokładnie 2 lata od momentu, jak „Bratni” pojawił się w moim życiu, czyli od usłyszenia w głowie jego imienia i nazwiska (przypomnę tylko, że nie znałam go wcześniej i nie wiedziałam, że istnieje taka kombinacja imienia i nazwiska). Tym samym przegonił już „Bliźniaka”, bo ten był w moim życiu jedynie rok i 5 miesięcy ;)
Uczciliśmy to z „Brtatnim” widzeniem się przez 3 dni pod rząd :D Tak, sram tęczą i patatajam na jednorożcu :D Do tego wszystkiego zobaczyłam jego mamę! :) Moje serce się uśmiechnęło na ich interakcję :) Mama – syn :) Piękne :)
Dużo emocji, dużo pozytywności, kilka łez, oczyszczenie, uszczęśliwienie ogólnie LODZIO MIODZIO :D Oby tak dalej :)
Jestem z siebie mega dumna, bo tak wiele osiągnęłam :) Zaczęłam mówić co myślę, przestałam być szarą myszką. Robię to, co sprawia mi przyjemność :) Nawet jeśli to „pracowy” obowiązek, to robię go tak, żeby było dla mnie dobrze :D Generalnie jestem ze wszystkim NA PLUSIE :) Żadnych dołów, które powalają na kolana, a raczej latanie ponad chodnikiem :D
I cieszę się, że JESTEM i że ŻYJĘ i że widzę więcej i wiem więcej :)

Sen z okazji PEŁNI i filmik Elise Perez

W tę piękną PEŁNIĘ KSIĘŻYCA śnił mi się Bratni, że na tle napisu związanego z jego nazwiskiem, robił sobie sesję zdjęciową z naszymi dziećmi :D Super :D :D :D

A tu filmik od przefantastycznej Elise Perez :)

https://reawakeninghearts.com/2016/09/16/the-twin-flame-mistake-that-makes-me-cringe/

P.S. Ostatnio dotarła do mnie informacja, że Bliźniak pobudował się w okolicy miasta, w którym mieszka moja bardzo bliska przyjaciółka :) Cudownie nie? :D
Jeśli to wszystko się potwierdzi, to naprawdę se śmiechnę na maxa :D :D :D

Właśnie mi się przypomniało, że dziś 17-sty :D Czyli 3 lata 7 miesięcy od poznania Bliźniaka LIVE :D :D :D Juhu! :D :D :D

Soulmates

We were speaking with a client the other day whose twin flame is busy with a girlfriend, and the Universe had brought a soulmate into her life.

Her twin flame is quite angry and still working through some lower energy male templating, so is not yet available to her for relationship. She was wondering about her soul connection with this new person and how that would impact her eventual union with her twin.

As I tuned into the energy, I saw this soulmate as a strong and light-filled soul who had his hand out to her. I saw her as crouching down, wearing rags and looking quite disheveled. I immediately got the message that this new person had come to her to help her finally shed the parts of her that believed she deserved to wear rags. He had come to help her heal and love herself more fully.

It really touched us both, and then later in the session, I saw this soulmate had come also to help her twin flame — he was there to help her twin flame heal as well, to help his masculine template as this soul mate has quite a healed one.

What a beautiful gift from the Universe — a soul come to help the twin flames when they need it most. So, far from being a romantic distraction, this was a deep and orchestrated event.

We’re seeing more and more soulmates come into the picture to help the healing process of twins, and we’re working with many people who are navigating this in their twin flame journeys. What we’re mostly seeing is brief but intense encounters, and when I tune in energetically I see the „reason” behind these connections and how it is actually serving the twin flames.

It can be easy to get confused and think „is this the one I’m supposed to be with, not my twin?” but what we’re seeing is not like this. These soul mates seem to be a step in the journey, come to help us „up the ladder” quicker and more efficiently.

As we were completing the session with our client, I got a vision of the Wizard of Oz and Dorothy falling asleep in the field of poppies. The message I was guided to give her was, the love of soulmates can be very very sweet and supportive, but keep checking in with yourself to make sure you are still headed to „Oz.” Don’t go to sleep in the warm and sweet poppy field.

Some twins try to cling to a soul mate relationship because it feels so soothing and comfortable, and avoid the fiery intensity of the twin flame. You are your own guide through this journey, so you will know in your soul when it’s time to go, when the gift has been exchanged and it’s time to go forth again onto the yellow brick road.

But if a soul mate comes to you, it’s for a reason — proceed as feels right to you. The Universe is sending you the very „medicine” your twin flame union needs, and give you a much-needed love boost as you go. The orchestration of this journey is too much for our human brains to comprehend; let your soul be in charge.

źródło: Twin Flame Healers: Guidance and Healing for Twin Flames & Soul Couples

Nic Ci nie powiem…

Nie powiem Ci, że bolisz mnie dziś w głowę.
I nie powiem Ci, że dławiłam się dziś Tobą pół nocy, wykasłując wszystkie żale i słowa niewypowiedziane.
I nie powiem Ci, że przytula mnie dziś tylko piżama, szlafrok i ciepła herbata.
Likier marcepanowy i Nutella też są tu ze mną.
Ale nic Ci nie powiem…
…bo Ciebie tu nie ma…

Gdy emocje opadły…

Cześć wszystkim :)

Nie spodziewałam się, że przyjdzie do mnie tyle pokrzepiających maili po ostatnim wpisie ;) Dziękuję, że jesteście :)
Bardzo chcę Was zapewnić, że u mnie wszystko w porządku. Nie smutam, nie mam doła. Wręcz się cieszę, że wszystko wyszło tak, jak wyszło, bo teraz z lekkością w sercu mogę naprawdę pomyśleć o sobie. Teraz mogę szczerze otworzyć serce na nową miłość :) Na Bliźniaka już czekać z premedytacją nie będę, odpychając po drodze wszystko, co dobre. DOŚĆ. Nie będę też tolerować oceniania mojej osoby przez tych, którzy mają klapki na oczach i kurczowo trzymają się swoich iluzji. Ani nie jesteście dla mnie wyznacznikiem prawdy, ani drogowskazem na drodze. No chyba, że jedynie takim z napisem „ŚLEPY ZAUŁEK” :D Macie swoją drogę, to się swoją drogą zajmijcie. Pamiętam ten hejt, który leciał w moją stronę, gdy tylko myślałam o tym, żeby nie trzymać się tak mocno Bliźniaka. I co mi teraz powiecie wszechwiedzący? Co powiecie na rewelacje o Bliźniaku i o „byciu fair” z samym sobą? Ja byłam fair cały czas, bo się mimo wszystko nie wdałam w żadne związki itp. A co zrobił mój Bliźniak? Mam do niego żal, czuję się oszukana, bo byłam wierna… A on wracał do innej kobiety… Oszukał wszystkich… Muszę to w sobie uzdrowić, ale na pewno nie pastwieniem się nad osobą Bliźniaka, czy tej kobiety, czy coś. Pewnie się zdziwicie, ale życzę im szczęścia. Mam nadzieję, że jakoś po tym wszystkim ułożą sobie życie i że ich dziecko będzie miało przy sobie oboje kochających rodziców i normalny dom, bo w końcu to dziecko mojego Bliźniaka, więc czemu mam jemu albo tej kobiecie złorzeczyć. Gdybym mogła powiedzieć jej teraz jedną rzecz, to powiedziałabym: opiekuj się nim i kochaj go mimo wszystko.
Wznoszę się ponad mój żal, ponad poczucie bycia oszukaną, zranioną i pozostawioną na pastwę losu. Wznoszę się ponad wszystkie moje negatywne emocje. Wznoszę się i uzdrawiam je. Moja droga, mój czas.
Kocham mojego Bliźniaka i to się nigdy nie zmieni, choćby uczynił mi czy komuś najgorsze zło. Bo taka jest właśnie ta miłość. Po prostu JEST bez względu na wszystko.
Tak więc życzę mu wszystkiego najlepszego i idę dalej bez oczekiwania na cud w jego postaci, bo cudem, to jest fakt, że jesteśmy Bliźniaczymi Płomieniami i że dane nam było to wszystko poczuć i zapoczątkować w sobie te wszystkie wielkie zmiany.

Opuszczaliśmy się i wracaliśmy do siebie prawie w każdym wcieleniu, więc nie dziwi mnie to, że i teraz tak jest. Akceptuję to. TIME TO LET GO.

„Kwiat nie marzy o pszczole. Kwitnie, a pszczoła sama przylatuje.”
- Mark Nepo

Hejterzy, nie wcinajcie się w moje życie, zostawcie mnie w spokoju dla Waszego świętego spokoju ;) Dajcie mi popełniać błędy i uczyć się na nich. Nie wnikajcie w moje życiowe wybory, bo ja jestem zdania, że skoro coś mi się przytrafia, to właśnie dlatego, że ma się przytrafić i naprawdę Wasze opinie mało mnie w tej kwestii obchodzą. Przestańcie karmić swoje ego jadąc innym, bo to serio jest „ŚLEPY ZAUŁEK”.

Mam jeszcze wiele rzeczy do zrobienia. Tyle przemian w sobie i tyle wokół siebie. Tyle świata do zwiedzenia i tyle do odkrycia :) Dlatego bardzo proszę tych, którzy już WSZYSTKO WIDZIELI, ZROBILI I WSZYSTKO WIEDZĄ, aby usiedli wygodnie w swych fotelach i spokojnie czekali na koniec końców ;) Ja czekać nie zamierzam, bo zamierzam robić wszystko co jest fajne, budujące itd. A przede wszystkim zamierzam kochać i być kochaną :) W „realu” :) Ale o tym w następnym poście ;)

Bratni myśli i tęskni? Hmm…

Czy to będzie dziwne jeśli napiszę, że dokładnie w ten dzień, gdy ze mną było najgorzej, gdy dosłownie czułam, że jeszcze chwila i się rozsypię (a byłam wtedy w pracy), miałam wizję, w której zobaczyłam Bratniego… siedzącego na ławce, ze spuszczoną głową, trzymając się za nią rękami… Jakby chciał coś stłumić… Był smutny… Czułam tęsknotę… A potem cały czas miałam przed oczami ten obraz…
Oj, przecież wiem, że to nie dziwne… Już nie…
Myślałam, że zobaczę się z nim w sierpniu, ale jednak nie. Kolejną datą miał być październik, ale tu też nic z tego i już dziś to wiem na 100%. Także hmm… może listopad albo grudzień… Kto wie…

UPDATE 09 sierpnia 2015 r.
Wczoraj późnym wieczorem dowiedziałam się o pewnej rzeczy, która w 100% potwierdza mi stan Bratniego w mojej wizji. Nie wiem tylko, jak to wszystko ma się do tęsknoty, ale raczej nie wierzę, że to nie ma z nią nic wspólnego.
Efekt domina – jedna sytuacja pociąga za sobą kolejną i kolejną i kolejną…
Wszystko jest ze sobą powiązane…

PLAN

The Master Plan

Our Love is the epitome of perfection
Twin souls incarnate here on Earth
To fulfill the master plan.
From the first day our eyes met
Ever since, I knew innately
That there is a master plan.
We come together as one
seeking true expression
It is the master plan.
That other souls will learn from us
the meaning of unconditional love
To complete the master plan.
As the aboriginal proverb states:
„We are all visitors of this time, this place.
We are just passing through.
Our purpose here is to observe,
to learn, to grow, to love….and then
we return home.”
That is the master plan.

-Unknown

PLAN

Nasza miłość jest streszczeniem perfekcji.
Bliźniacze Dusze inkarnują tu na Ziemi,
Aby wypełnić PLAN.
Od pierwszego dnia, gdy nasze oczy się spotkały,
Od tamtej pory, naturalnie wiedziałam,
że jest PLAN.
Przybywamy, jako jedność
Poszukując prawdziwej ekspresji.
To jest PLAN.
Inne dusze będą się od nas uczyć
znaczenia bezwarunkowej miłości,
aby dopełnić PLANU.
Pradawne przysłowie mówi:
„Wszyscy jesteśmy gośćmi tego czasu, tego miejsca.
Po prostu sobie przechodzimy.
Naszym celem jest obserwowanie,
nauka, wzrastanie, kochanie… a potem
powracamy do domu.”
Taki jest PLAN.

- autor nieznany

Błyskoty, to nie zło, to lekcje

Wybaczcie, ale niestety już nie wierzę w teorię, że wszelkie Błyskoty pojawiają się w naszym życiu bez celu i na przekór wszystkiemu, żeby tylko utrudnić nam życie i bycie z Bliźniakiem :) Jeśli ktoś tak myśli, to powodzenia z całego serduszka życzę :D
Wczoraj coś się wydarzyło, coś zrozumiałam, a dziś dostałam piękny znak, który mi jedynie potwierdził moją teorię i tyle :) Wszystko w temacie :)

Uwielbiam moją Bratnią Duszę :)
Za to, że pojawił się, gdy mi było najgorzej na świecie.
Za to, że mnie uszczęśliwia.
Za to, że tyle nas łączy.
Za to, że Bóg mi go zesłał.
Za to, że po prostu JEST :)