To tylko zaćmienie

Albo aż!
Ból głowy i inne dziwne i jeszcze dziwniejsze jazdy, m.in. senność i mdłości itd. Ale spoko, dam radę, bo jak nie ja, to kto? ;)
Ogólnie jest bardzo, BARDZO dobrze ze mną :) Tylko czasem, gdy se pomyślę, że już do końca życia księżyc i reszta bandy będą mieli wpływ na moje jestestwo, to wiecie – śmiech wariata w psychiatryku ;)
Ostatnio bardzo czuję, że Bliźniak chce się ze mną skontaktować. No po prostu kosmos jakiś z tymi znakami i przeczuciami. Jeśli tak faktycznie jest, to najdroższy Bliźniaku – RUSZ DUPĘ i nie czekaj na cud, bo z mojej strony on się na pewno nie zdarzy :) Nie masz co liczyć na to, że to ja się odezwę, bo to już było i skutku nie przyniosło. Dnia 7 grudnia 2014 r., tak jak obiecałam, wysłałam Ci ostatniego SMSa i tak jak obiecałam, nigdy o Tobie nie zapomniałam i nigdy nie zapomnę. BO CIĘ KOCHAM. Mimo wszystko…
Słuchaj, a może tak dla odmiany nie będziemy uciekać, ani Ty, ani ja? I może tak dla odmiany, pozwolimy ponieść się tej miłości? :) Podobno razem raźniej :)
A tymczasem, borem, lasem, wracam do mojego nowego, lepszego życia :)