What the fuck is going on?! :D

Znowu jakieś retrogradacje, sracje, pierdacje :D Ruchy tu, ruchy tam :D Tutaj nów, tam pełnia :D To w Lwie, to w innym znaku, a mój Bratni zaczął mieć właściwości Bliźniaka :D No i biedna Taryn tak sobie siedzi od kilku dni, szczęśliwa na maxa, jakby jakiś dobry towar zjarała albo wciągnęła (HAHAHAHA) i zastanawia się: WHAT THE FUCK IS GOING ON?! :D
Nie pojmuję, nie kapuję :D Że niby Bratni Bliźniakiem, a Bliźniak jedynie Bratnim? :D I że niby ten pierwszy przyszykował mnie na tego drugiego, a ten drugi wcale nie szykuje mnie na pierwszego? :D Ale, że co? :D Ale, że jak? :D O co chodzi, co się dzieje? :D Niech mnie ktoś przytuli :D

DALEKO JESZCZE?! :D :D :D hahahahahahaha

Niebieski kwiat i kolce, niebieski kwiat i kolce :D

AVADA KEDAVRA na to wszystko normalnie i ciao!!! :D

24 Komentarze

  1. Witaj Taryn :)
    Nie uwierzysz, ale przezywam dokladnie to samo, i mam z nim taką telepatię, jakiej nie miałam z poprzednim domniemanym Bliźniaczym, tak jakby tamten przygotował mnie na obecnego.
    Tak to wygląda na chwilę obecną…

  2. Piąteczka :D
    Pojawił się niespodziewanie, podobnie jak poprzedni, z tą różnicą, że to on mnie znalazł, w pierwszy dzień pełni ;)
    Jest na szczęście starszy ode mnie, i z tego samego miasta co ja, co też raczej na plus.
    Jedno się nie zmieniło; wiem, że nic nie wiem xDD
    Czas pokaże, mawia stare porzekadło ;)

  3. No tak, mój też. Ni z gruchy, ni z pietruchy.
    BAM!
    I uciec się od niego nie da :D
    Masz rację, czas pokaże :)

  4. Weźcie mnie poratujcie… Jak odróżnić takie prawdziwe „znaki” od „znaków”, które są dziełem przypadku? Albo które sami sobie wkręcamy? Przykład: pracuję wklepując cyferki do formularza. Wszędzie widzę 11, a przynajmniej tak mi się wydaje… No to mój umysł racjonalny każe mi zwracać uwagę na przykład na liczbę 17. Widzę jej mniej. Po skończonej pracy z ciekawości liczę, ile było tych 11, a ile 17. I okazuje się, że mniej więcej tyle samo! Za każdym pieprzonym razem… Czy to nie tak, że nasz umysł fiksuje się na czymś i to zauważa? Przez tą racjonalizację wszystkiego zaczynam wątpić, a jednocześnie gdzieś czuję – co zupełnie jest niewytłumaczalne – że TO ON. I pytam sama siebie: czuję, bo tak chcę czuć? Bo już zupełnie sfiksowałam na jego punkcie?
    Ja to dopiero mam rollercoaster bez trzymanki…
    Pytanie bonusowe: jak wyłączyć myślenie?

  5. Ja się wyleczyłam z BP zbliżyłam się z kimś i nigdy nie poznałam nikogo tak fantastycznego…przynajmniej wiem, co to bliskość. Przestałam wierzyć w BP…odkąd przeczytałam „Rozmowy z Bogiem” i wiem czego chce, wybrałam związek z mężczyzna taki jaki tam został opisany i dziękuje Bogu, że poznałam te prawdy… :)

  6. Kezi czyli to nie było TF z tego sie nie da wyleczyć. Wiem cos o tym :)

  7. Kezi, to Bóg łaczy takie pary, milosc mezczyzny i kobiety ich polaczenie w swietym zwiazku to nawyzsza forma milosci do Boga i najscislejsze polaczenie wlasnie z Bogiem, poprzez takie zwiazki. O tym sie wogole nie mowi, bo wszystko zostalo wypaczone w KK i Biblii. Co nie przekresla innych szczesliwych zwiazków. Spotkanie BP ma miejsce wtedy kiedy czlowiek ma juz odpracowany rozwoj duchowy, czyli jest gotowy na ten zwiazek. W moim odczuciu to Bog daje nam wolna wole, ale to Bog ma dla nas tez plany do zrealizowania i pokazuje nam drogowskazy do celu ale to od naszego rozwoju i checi polaczenia – czyli sily tej milosci zalezy to czy „zrealizujemy” to w rzeczywistosci/fizycznosci i osigniemy pewna wiedze niedostepna dla ogółu, bo ogół na razie nie podąza sciezka czystej i bezwarunkowej milosci. Dla mnie jakas ksiazka o wznioslym tytule nie jest absolutnie zadna pomoca w moim rozwoju, Zadna ksiazka i zadna osoba nie jest w stanie zapewnic Tobie ani skierowac Ciebie w strone Boga, wchlaniasz cos, weryfikujesz, ale tak naprawde Bog mieszka w naszych duszach, sercach i tylko tam jest odpowiedz, wlasciwie na kazde pytanie…

  8. Ja też całkowicie odpuściłam ten temat, a dość długo w tym tkwiłam i wmawiałam sobie wiele rzeczy i jeszcze twardo broniłam swego :)
    Ale jak wiadomo każdy po czasie się zmienia, u mnie takim przełomowym momentem była informacja że Bliźniaczy się zaręczył, wtedy zrozumiałam że marnuję czas, a „fajna dupeczka” póki co jestem, więc lepiej dać spokój, miłość jest albo nie, bo skoro On nie chce ze mną być, to najwyraźniej to nie TO, no i stało się, potem poznałam Sebastiana i wszystko się zmieniło.
    A RzB chętnie z ciekawości poczytam.

  9. Ja byłam przekonana ze Paweł jest moim bliźniaczym płomieniem..nikt go nie zmuszał ani do zaręczyn ani do ślubu choć ta kobieta była w ciąży..Marta ze mną jest tak jak z Tobą uważam ze nie ma sensu spoglądać na kogoś kto Cię nie chce…Paweł wybrał inna kobietę więc zarzuciłem temat miłości. RzB otrzymałam od mężczyzny który stał mi się bardzo bliski…w części trzeciej jest mowa o związku i ja taki związek wybieram dla mnie małżeństwo to zwykła umowa, taki związek ma Paweł łączy ich tylko ten papierek i dzieci, M jest inny jest dojrzały, uczuciowy jestem mu wdzięczna za uczucia jakimi mnie darzy, pokazał mi co to jest bliskość…

  10. Dziewczyny z TF jest inaczej, odwrotnie Uciekałam od tego, nie chciałam tego, wypierałam narastające uczucie, nie rozumiałam co się dzieje. On miał to samo.. Ale siła przyciągania jest tak wielka, że nie da się zapomnieć – mimo olbrzymich przeciwności losu. Z roku na rok uczucia są coraz silniejsze chociaż nie widzisz się ze swoim TF. To trzeba przeżyć zeby zrozumieć. Za tym idzie ogromny rozwój duchowy, nigdy wcześniej nie sądziłam,że tak daleko zajdę, że tyle nowego poznam i zrozumiem. A najlepsze jest to że to nie koniec… Wiem to, czuję to… Z tym wszystkim jest dużo miłości bezwarunkowej i dużo cierpienia, które z czasem przezywa się bardzo świadomie i widzi się w nim wiele dobrego, to szkoła miłości Ale jaka!

  11. Kezi – wielkie dzięki za RzB – świetna książka, w sam na etap na którym teraz jestem. Ja ze swojej strony polecam Dawida Hawkinsa – nareszcie dostępny w Polsce☺ Rzeczywiście ta miłość, która nas wszystkie spotkała powoduje wielki skok świadomości. Ból jest potrzebny by zadać sobie fundamentalne pytania, obudzić się i nadać życiu nowy wymiar.

  12. Merida – jak uczeń jest gotowy to mistrz się znajdzie to powiedział mi mężczyzna, który ofiarował mi te książki choć wspomniał mi o nich wiele lat temu i przymierzałam się do nich to dopiero teraz, gdy je otrzymałam…M uznał ze warto bym sobie wszystko usystematyzowana i ze lektura ta jest godna uwagi…tez tak uważam…choć jest kontrowersyjna…

  13. Hehe – kontrowersyjna…. dla mnie to słowo już nie istnieje, opieram się na własnym doświadczeniu i intuicji. Dawniej uznałabym to za bzdury, dziś już nic mnie nie zaskoczy, książek o tej tematyce przeczytałam w ostatnim czasie sporo, wszystkie mają wspólny mianownik, wzajemnie się uzupełniają. Teoria twinflame wygląda dla mnie troszkę cukierkowo ale podczas ostrej fazy zakochania po prostu potrzebowałam w to wierzyć, delektowałam się marzeniami…Dawid Hawkins jak i np.Hellinger wspólnie opisują to w ten sposób, że kiedy spotkają się podobne dusze, będące swoim odzwierciedleniem, rezonans i rozpoznanie występuje prawie natychmiastowo na głębokim poziomie. Przyciąganie jest obustronne i bardzo silne ponieważ mamy razem coś do przepracowania, jako deadline podaje się ok 9 miesięcy do zjednoczenia, po tym czasie to już raczej trudne.

  14. Czytałam o tych 9 miesiącach i raczej to prawda…Merida to prawda, że M to prawdziwy skarb, tak czasem myśle ze gdyby Paweł nie pojawił się na mojej drodze i gdyby nie zaszły we mnie te wszystkie zmiany to M by się do mnie nie zbliżył…w każdym razie cieszę się ze jest ! :)

  15. Nie ma żadnego deadline’u na zjednoczenie się i Wy, Bliźniacze Płomienie, powinniście to doskonale wiedzieć.
    W życiu Bliźniaczych Płomieni nie ma deadline’u NA NIC.
    Wszystko dzieje się w swoim tempie i w swoim czasie, a dla każdego to tempo i ten czas jest inny.

  16. Pojęcie czasu nie istnieje wszystko się dzieje tu i teraz ! Każdy ma wolna wolę, nie ma czegoś takiego jak „druga połowa” bo wszystko jest jednym…chyba ze ktoś lubi się umartwiać i wzdychać do kogoś kto nie patrzy w Twoją stronę. Mi szkoda życia chce się nim cieszyć. Bo zasługuje na bycie w związku z wyjątkowym mężczyzną, który będzie obok mnie a nie obok innej kobiety. Jak chcesz się dalej katować…Twój wybór ! :)

  17. Strasznie mieliśmy wolną wolę, gdy narzucono nam Bliźniaki i przepuszczono przez tą całą maszynkę do mielenia :D :D :D
    Ale mniejsza o większość.
    Wiesz Kezi na co zasługujesz?
    Na to żeby czuć się wolna od wszystkich i wszystkiego.
    Żeby czuć się sama ze sobą dobrze. Żeby siebie akceptować w 100% taką jaką jesteś. Nie ktoś, ale TY SAMA.
    Tu nie chodzi o to, że zasługujemy na wyjątkowego mężczyznę/kobietę, którzy będą obok nas.
    Wcale o to nie chodzi.
    Chodzi o osiągnięcie PEŁNI z samym sobą!
    Zasługujesz na to, aby się obudzić i stwierdzić, że sama dla siebie jesteś słońcem i gdy inne słońca zgasną, Ty nadal będziesz świecić, bo masz tę moc.
    Na to właśnie zasługujesz. I Ty i ja i my wszyscy.

    „Kiedy zgasło nade mną słońce,
    musiałam sama stać się słońcem.
    To było trudne, ale teraz jaka wygoda.”

  18. Taryn zgadzam się z Tobą w 100% Szok jakie bzdury piszą w książkach. Chcąc zrozumieć TF trzeba to przeżyć na własnej skórze, moim zdaniem w innym wypadku jest człowiek nie jest w stanie tego zrozumieć.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.