I just called…

Wpadam na chwilę i zaraz mnie nie ma, bo już po północy, ale póki co chcę się z Wami podzielić czymś, co mnie dziś spotkało. Pierwszy raz w życiu, odkąd wiem, że istnieje coś takiego jak TF, usłyszałam głos Bliźniaka i miałam wizję związaną z tą konkretną sytuacją.
Zadzwonił dziś do mnie telefon, nieznany numer, a że czekałam na kuriera, więc odebrałam na luzaku, bo przecież, to nie pierwszy raz:
- Tak słucham?
- Dzień Dobry.
- Dzień Dobry.
(przez chwilę cisza)
- Poznaje mnie Pani?
ZAMARŁAM…
- Nie…?
(śmiech)
Ja szok.
- No ładnie, to już mnie Pani wywaliła ze swojej listy?
Widziałam go tak dokładnie i ten głos… Jezu…
Chciałam odpowiedzieć, że jak ktoś sobie zasłużył, to tak ma, ale ostatecznie się powstrzymałam.
Rozmówka toczyła się dalej, a ja coraz bardziej czułam, widziałam i słyszałam Bliźniaka, ale koniec końców okazało się, że to jeden z moich byłych szefów, a że kiedyś miałam mały problem z telefonem, to mi wcięło część numerów.
Nie wiem dlaczego odczułam, usłyszałam i zobaczyłam Bliźniaka. Nie rozumiem tego. To dla mnie nowość podczas takiej sytuacji. Ale uwierzcie mi, że moje serce zwariowało, a ciało zaczęło się tak trząść, jak wtedy, gdy był blisko mnie. Po wszystkim zachciało mi się płakać, a potem zalała mnie fala miłości.
Wróciłam z pracy i o 18 ścięło mnie z nóg. Ktoś mi kliknął przycisk OFF i koniec ;) Usnęłam nawet nie wiem kiedy i spałam prawie do 20.
Z kolei wczoraj powróciłam do czytania swojego własnego bloga skupiając się na roku 2014 i 2015, na lipcu i sierpniu :D Zabawne :D
Nie wiem o co chodzi, nie wiem, co on tam wyrabia, że ja mam takie jazdy, ale przecież nic z tym nie mogę zrobić. Nie mogę go zapytać, nie mogę go zobaczyć. Jedyne co mogę, to po prostu żyć sobie dalej. To też czynię :)

A Tobie kochany chcę powiedzieć, że Cię kocham mimo wszystko :) Nieważne co zrobiłeś w przeszłości, choć fajnie by było sobie to wyjaśnić. WSZYSTKO WYJAŚNIĆ.

13 Komentarze

  1. Przerabiałam podobną rozmowę styczniu z bliźniakiem więc znam te reakcje, aż za dobrze. Z tym że ja usunęłam jego numer, bo w końcu po 2 latach czekania chciałam zapomnieć (genialnie sądziłam że mi się uda poprzez tak prostą rzecz, choć jak Wam dokładnie wiadomo możecie próbować wszystkiego, ale zapomnieć się nie da bliźniaka). No ale wiadomo tonący nawet brzytwy się chwyta. W każdym razie jak napisał to mimo, że nie chciał z początku zdradzić kim jest i tak to wiedziałam – czułam to (tz. bardziej się czułam jakbym była na haju i nie wiedziałam co robić śmiać się czy płakać ze szczęścia, no i przez resztę nocy myślałam, że miałam piękny sen, ale rano spojrzenie na smsy uświadomiło mi, że to rzeczywistość.) – dodatkowo w momencie drżenie całego ciała, a moje serce chciało wyskoczyć z piersi i tak było przez kilka pierwszych miesięcy w momencie gdy tylko napisał. Teraz jestem bardziej spokojna i opanowana nawet, gdy jest przy mnie, choć jeszcze nie raz mój mózg się zacina w jego obecności i wychodzę na kompletną blondynkę. Eh bliźniacze uroki. ;)
    Taryn myślę że to takie przesłanie że on jest w drodze na której się spotkacie niebawem. Miałam kiedyś podobnie i po kilku miesiącach wrócił, znowu ten ostatni powrót jego „przewidywali” moi bliscy, bo ni stąd, ni zowąd padały pytania na jego temat i stwierdzenia co tam u niego słychać ( tak – ja sobie próbowałam go wybić z głowy a oni mi udzielali informacji co tam u niego – mieli wyczucie czasu nie ma co. Mi już wystarczało, że czułam to wszystko co on, gdy było źle i pełną miłość gdy było dobrze. Ale nie no nie byli by sobą, jakbym nie wiedziała więcej co dodatkowo było ironią losu bo moja rodzina w większej ilości jego rodziny nie toleruje – normalnie Romeo i Julia we współczesnej wersji).

  2. Taryn, to sie nazywa projekcja. W bylym szefie slyszalas blizniaka. To znaczy, ze w bylym szefie slyszalas blizniaka, projektowalas. Moze my, my ktore nie doswiadczylysmy milosci naszych ojcow, czekamy zawsze na telefon od nich i umiemy sie zakochiwac tylko w takich ktorzy nigdy nie zadzwonia? I naszych ojcow projektujemy na nieosiagalnych ukochanych? I tak nam trudno byc blisko z kims kto jest dostepny na wyciagniecie reki, bo nasi ojcowie nam nie pokazali jak to jest trzymac sie za rece i sobie ufac? Bo wciaz walczymy o milosc ojca wybirajac tak samo odleglego wymarzonego? Dokad to nas prowadzi?
    Gdzie zajdziemy z tym lekiem przed bliskoscia z mezczyzna?

  3. Mmkaa1 Zgadzam sie z Toba. Nasze relacje z ojcem to jak matryca ktora pozniej powielamy w zyciu w relacjach z mezczyznami lub osobami o dominujacej meskiej energii. Ojciec to archetypowo tez symbol boga, dla tego tak silny i zniewalajacy poza kontrola odbieramy jego wplyw na nas. Dlatego figure ojca powinnysmy znalezc wlasnie w bogu, sile wyzszej a nie szukac jej w niedostepnych partnerach i robic z nich bogow bez ktorych wrecz nie potrafimy istniec. Dopoty dopoki tego nie zrobimy bedziemy doswiadczac serii bolesnych kompulsywnych „relacji” ktore w konca zmusza nas by wyzwolic sie z tej spirali bolesnego wzorca i dokonac transformacji, zwrocic sie do wnetrza, do boga, sily wyzszej, poczuc bezwarunkowa milosc, pelnie i wtedy bedziemy gotowe do spotkania odpowedniej osoby, do zdrowej pelnej relacji, a nie szukania dopelnienia czy brakujacej meskiej energii na zewnątrz w innych. Astrologia idealnie pokazuje nasze wzorce ktore powielamy w zyciu, co projektujemy na innych, nasze wczesne relacje z rodzicami, rodzenstwem, jest mapa naszej glebi, osobowosci ktora pokazuje wyzwania, talenty, korzenie, wzorce, ale to od nas zalezy jak z tej mapy skorzystamy.

  4. Atena, tak tez przeczuwam…. Bardzo trafnie i madrze o tym napisalas. Mozesz podac zrodlo, w ktorym cos wiecej na ten temat mozna poczytac? Moze sa jakies pomysly, jak pracowac nad soba by proces uwolnienia sie przeprowadzic do konca?

  5. Ja nie miałam dobrego wzorca ojca, więc trudno mi się w tej kwestii odnieść do tego, co piszecie.

  6. Wlasnie dlatego ze nie mialysmy dobrych relacji z ojcem, jego akceptacji, milosci, czy w ogole byl nieobecny w jakis sposob, to szukamy teraz tego czego ojciec nam nie dal u innych mezczyzn. Tylko tak sie sklada ze niestety nieswiadomie powielamy wzorce i odtwarzamy „klimat” z dziecinstwa.

  7. Już dawno zwątpiłam w teorię TwinFlame ale tak sobie tu zaglądam ukradkiem od ponad dwóch lat…z sentymentu. Wreszcie jakiś mądry wpis Ateno. I mam pytanie do wszystkich nieszczęśliwie zakochanych – czy jest tu choć jedna kobieta, która miała udaną relację z ojcem?

  8. Ja miałam i mam dobrą relację z tatą, najgorszą relację miałam z matką.

  9. Ja z biologicznym ojcem nie miałam wcale kontaktu, a z dwoma ojczymami miałam bardzo dobry.
    Z matką raz lepiej, raz gorzej. Od 2015 r. wcale.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.