Bratni & telepatia

Nie ma to, jak ćwiczenie telepatii z Bratnim :D :D :D
Po spędzeniu Sylwka tak samo (lustro, lustereczko :D ), zamilkł. No i dziś weszłam na neta, patrzę, nadal żadnych wieści. Zaczęłam intensywnie myśleć: gdzie jesteś, co robisz?
Minęło dokładnie 14 minut i tadam :D Bratni się objawił i napisał co i jak :D
Także, tak :D
My już nie pierwszy raz tak mamy ;) Po ponad roku czasu trochę się tego nazbierało ;)

Magicznie :)

Nic Ci nie powiem…

Nie powiem Ci, że bolisz mnie dziś w głowę.
I nie powiem Ci, że dławiłam się dziś Tobą pół nocy, wykasłując wszystkie żale i słowa niewypowiedziane.
I nie powiem Ci, że przytula mnie dziś tylko piżama, szlafrok i ciepła herbata.
Likier marcepanowy i Nutella też są tu ze mną.
Ale nic Ci nie powiem…
…bo Ciebie tu nie ma…