Bez łez, sen i wyjście z dupy :D

Udało się! :)
Sylwester bez bliźniakowej zamuły! :D A nie robiłam nic szczególnego, co skutecznie mogłoby mnie odciągnąć od myśli o NIM. Samo się stało, a w myślach był Bratni, bo miał dosłownie, jak ja :D Spokojne powitanie Nowego Roku w piżamie :D :D :D Tak! :D

Miałam dziś bardzo znaczący sen. Doświadczenie prawie, jak paraliż senny, nie wiem, czy ktoś z Was był kiedyś w takim stanie. Jest to takie coś, że budzicie się, jakby świadomi w środku nocy i widzicie, co dzieje się dookoła, ale nie możecie się ruszyć, bo jesteście, jak sparaliżowani. Często wtedy czuje się, że w pobliżu czai się jakieś zło. Tak było i tym razem, ale nie leżałam, jak zazwyczaj, a sparaliżowana stałam i widziałam, jak coś niewidzialnego na mnie napiera. Wiecie, jak czasem na filmach widać, taki jakby ruch powietrza, wiadomo wtedy, że coś tam jest, ale niby tego nie widać. No i to coś chciało mnie przewrócić. To było złe, czułam to. I wtedy zaczęłam krzyczeć jedno słowo: MIŁOŚĆ!!!
I tak krzyczałam: MIŁOŚĆ, MIŁOŚĆ, MIŁOŚĆ, MIŁOŚĆ, MIŁOŚĆ, MIŁOŚĆ!!!
Im bardziej się wydzierałam, tym bardziej ze mnie wychodziło coś niewidzialnego i sprawiało, że zło malało. Jakby ciepło i dobro pokonywało to zło. Czułam się taka silna, jak jakiś superbohater na filmach. Mam w sobie moc, żeby pokonać zło! Czymkolwiek to zło jest. Wygram JA.
Obudziłam się nagle i serce tak mi biło, jakbym naprawdę przed chwilą stała oko w oko z czymś nie z tego świata. Niesamowite.


Dżizas, wychodzę z dupy!!! :D :D :D

5 Komentarze

  1. Tak 2 tygodnie temu, prawie to samo, coś złego chciało mi wejść do głowy tzn pokonać pewną barierę i zawładnąć duszą. Niesamowite jest to, ze autoamatycznie wiedziałam co powiedzieć w myślach – „Boże ratuj”. Za pare sekund Bóg wygrał z tym czymś – ZŁEM… było po wszystkim, od tamtej pory sie niczego nie boje już :)

  2. to bylo prawie OOBE,parazliz ciala jeszcze chwile jakbys uspokoila mysli to swiadomoscia bys wyszla do swiata astralnego …Poczytaj,zadne zlo kazda dusza wychodzi w noscy tylko nie swiadomie a ty prawie wyszlas swiadomie i wszystko bys pamietala z pozdrozy ;)

  3. Czytałam mnóstwo na ten temat. Jest wiele teorii…
    Nie pierwszy raz mi się TO zdarzyło i nie pierwszy raz czułam zło.
    A kiedy wychodzisz z ciała i podróżujesz, to jest tzw. sen na jawie ;)
    W snach na jawie nie czuje się zła, a przy paraliżu sennym za każdym razem.

  4. Wiem,))ale to wszystko twoje mysloksztalty)pewnie widzialas kogos w czarnej pelerynie lub jakies inne istoty .Pamietaj ze to my tworzymy wszystko poprzez swoje mysli,rowniez mozesz z depresji wyjsc poprzez zmiane swoich mysli tylko trzeba silnej woli (jakby wzbudzac w sobie uczucie milosci,przypomniec sobie cos co wywoluje milosc i w najgorszych momentach zycia wlasnie pamietac tylko to uczucie (jakby nim oddychac -tutaj polecam o czakrach poczytac ,wiekoszosc z nas dziala tylko na najnizszych).Kazdy z nas jest podroznikiem tak naprawde to my nadajemy zyciu sens , tu na ziemi czy w swiecie astralnym ,skoro ci sie to przytrafilo nie pierwszy raz ,to znaczy ze jestes gotowa na takie podroze (lecz w podswiadomosci po prostu masz opor),najwazniejsze porzucic strach i do wszystkiego i wszystkich podchodzic z miloscia ,kazdy z nas ma ta energie milosci i rezonuje nia na swiat .Polecam filmiki na you tube https://www.youtube.com/watch?v=dw20FTLS8GI

    „Inteligencja i Moc naszych Serc ~ Gregg Braden PL”

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.