Obietnica we śnie

Odsunęłam od siebie wszystko co bliźniakowe, ale oczywiście i tak z różnych stron, różne znaki mnie atakują… Nic jednak sobie z tego nie robię. One po prostu są i już. Za kilka lat już całkiem nie będą mi przeszkadzały. Póki co przewracam oczami i tyle.

Dziś miałam sen… Z jakiegoś powodu, Bliźniak leżał głową na moich kolanach, był pogodny i jakiś taki pełen radości i nadziei. Inny niż do tej pory w moich snach. Gładziłam go po twarzy i włosach, błyszczały mu oczy. W pewnym momencie powiedział do mnie:
- Obiecaj mi, że kiedy już skończy się ta wojna fałszu i kłamstw, to wyjdziesz za mnie…
- Obiecuję… – odpowiedziałam.
I koniec.
Po co ja mu coś obiecywałam, skoro nawet nie chcę mu nic obiecywać… Nie chcę nic…
Nic od niego… Nie teraz… I może nigdy…
Nie czas na obiecanki-cacanki… Nie czas…

9 Komentarze

  1. Myślę że z Bliźniakiem obiecaliśmy sobie coś dawno temu. A teraz jedno spojrzenie w te jego nieziemsko piękne oczy wystarczy by to wiedzieć. I nie ma sposobu żeby od Bliźniaka uciec:)

  2. Ja niestety dotarłam do etapu, w którym mu kompletnie nie ufam.
    W tym momencie nawet psa bym mu nie powierzyła, aby się nim zaopiekował…
    Przez utracone zaufanie do partnera zerwałam kiedyś zaręczyny, więc tym bardziej się z kimś takim nie zwiążę…
    Nie mam mu nic do powiedzenia, nie chcę go widzieć, ani słyszeć.
    Nie wiem, co musiałoby się stać, żebym zmieniła zdanie.
    Naprawdę nie wiem…

  3. Ponieważ oszukał WSZYSTKICH.
    W tym mnie.
    Bo okazał się kimś innym niż myślałam, że jest.

  4. Mój bliźniak też okazał się być innym niż myślałam. Przez pierwsze pół roku postanowiłam znaleźć w nim coś co mnie do niego definitywnie zniechęci.
    Gdy wady zamieniały się w zalety dałam sobie spokój z myśleniem życzeniowym.Bliźniak jest jaki jest i takiego go właśnie Ktoś dla mnie stworzył.

  5. Nie wiem w jaki sposób kłamstwo i to takie kłamstwo, może okazać się zaletą, ale spoko ;)
    Na to wcielenie nie widzę już dla nas ratunku ;)
    I trudno, jakoś to przeżyję ;)

  6. Mój Bliźniak też mi się śnił ostatnio, po dłuższym czasie. Akurat w noc przesilenia zimowego. Siedzieliśmy naprzeciw siebie i trzymaliśmy się za ręce. Słowa były zbędne. Czułam się znowu jak ” w domu”. Eh

  7. Taryn… a co jeśli w poprzednim wcieleniu to Ty postąpiłaś podobnie?

  8. Nikuś, w poprzednim wcieleniu to akurat wiem, że nie postąpiłam podobnie i że on przyczynił się do wielu złych rzeczy…
    Nie będę jednak roztrząsać przeszłości, bo TO JUŻ BYŁO.
    Chcę patrzeć w przyszłość, a niestety w mojej przyszłości nie ma już miejsca na żadne kłamstwa, bo to też już było.
    Wszystko, co toksyczne w moim życiu znika, więc teraz rozumiem, dlaczego i on musiał.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.