Szczęśliwego Nowego Roku 2016 :)

Wszystkiego dobrego kochani, spełnienia marzeń, tych dużych i tych malutkich. Spokoju w sercu i w głowie. 365 samych fajnych rozdziałów kolejnego życiowego bestsellera pt. 2016 :)
Niech moc będzie z nami! :D

P.S. No niemożliwe ;) Odzywa się mój specyficzny ból głowy ;) Pozdrawiam zatem mego Bliźniaka ;) Gdziekolwiek i z kimkolwiek jest…

O tej miłości…

W momencie, gdy w nią zwątpiłam, dostałam od Boga piękną miłość. Moja miłość była księdzem, co jeszcze bardziej utwierdzało mnie w przekonaniu, że jest piękna, niezwykła i wyjątkowa. Zrobiłam z tej miłości swój cel, swój sens życia. Oddychałam tą miłością, żyłam tą miłością. Chodziłam na paluszkach, trzymając tą miłość blisko serca, aby nikt inny jej nie zobaczył. Ukrywałam tą miłość przed światem, by mogła się pięknie rozwijać i kwitnąć. Szeptałam do niej sercem, śpiewałam jej bez otwierania ust. Przytulałam ją do siebie, tak mocno, jak tylko mogłam. Byłam tej miłości wierniejsza od psa. Gotowa byłam dla tej miłości na największe poświęcenia… Lecz pewnego dnia opadły maski i kurtyny, zerwały się firanki i pospadały obrazy, a na ołtarzyku zgasła świeca. Kwiaty zaczęły więdnąć… Z nieba spadły wszystkie gwiazdy, a wraz z nimi srebrzysty księżyc… Słońce już nie wzeszło, tak pięknie, jak zawsze, a świat stracił kolory… I wtedy dostałam od kogoś farby, aby nadać życiu nowe barwy.

c.d.n.