Ostatni przedurlopowy wpis :)

No i w końcu nadszedł ostatni dzień pracy i początek urlopu. Ale póki co, jeszcze nie dowierzam, że naprawdę mam taki długi urlop, bo to mój pierwszy tak długi urlop od 2008 r. Taka sytuacja!
Cóż mogę rzec – będę, jak wrócę ;)
Wiecie co robić ze sobą :) WZRASTAJCIE! :)

Bliźniak, to dla Ciebie, bo jakoś tak strasznie i mega, mega ta piosenka kojarzy mi się z Tobą… KOCHAM CIĘ NA ZAWSZE!!! <3

272 Komentarze

  1. Myślałam dzisiaj o blogu jak byłam na zakupach … I cały czas Marana mi się na myśl nasuwała …o co tu chodzi… żółte papiery i renta na głowę :D no trudno z przeznaczeniem nie wygram ;)

  2. Sama byłam zdziwiona że tak napisałam … i pod nikogo sie nie podzszywam Janina ..

  3. Spoko…życzę ci żebyś połączył się z twoją połówką i nie chodzi mi o 0,5 litra;) …trzymaj się

  4. Nie wiem Kiara, ja mam inaczej, nie boję się życia, właściwie to niczego się nie boję, ale nie miałabym odwagi odebrać sobie życia.

  5. Dzisiaj działy się dziwne rzeczy …cały dzien widziałam moja i jego datę urodzenia tak na przemian … Po południu się położyłam jak nigdy zrobiłam sie senna … przyśnił mi się …to był dziwny sen … Szlam drogą byłam bardzo zmęczona i tak myślałam daleko jeszcze …i po drodze zobaczyłam dom i tak się przyglądałam i wyszła kobieta i mówiła ze mam zerwać sobie jabłka na drogę bo przedemną długa droga… Zerwałam cztery jedno było zepsute i je wyrzuciłam …i chciałam już odejść a ona podnieś te jabłko bo Ty nim jesteś… i masz je zabrać ze sobą …jak ty się zmienisz to wszystkie beda takie same.I tak szłam z tymi jabłkami w ręce a na końcu drogi on podeszłam do niego przytulił mnie … I nagle niewiem skąd wzieli się ci wszyscy ludzie otoczyli nas a on nie bój sie jestem przy Tobie…pocalowal mnie i na jego ustach zrobiły sie rany krwawiły a on na to dotkni moich ust czujesz jaki zadajesz mi ból

  6. Marta od dzisiaj zmieniam myślenie … to fakt do tego trzeba miec odwagę .. Dlatego nie dziwne że ludzie popełniają samobójstwo pod wpływem rożnych używek a to wszystko żeby dodać sobie odwagi na trzeźwo nikt nie jest do tego zdolny

  7. Codziennie widzę jego datę urodzenia, praktycznie już nie zwracam uwagi, a im bardziej to ignoruję, to bardziej mnie to prześladuje, taki paradoks…
    To po co się dajesz ranić?
    Zmień to, masz tę moc, więc jej użyj.

  8. Moje uczucie do Bliźniaka w pewnym momencie stało się destrukcyjne, to mnie opętało, zawładnęło mną, a przecież nie na tym to polega prawda?
    Są granice.
    Teraz jest już inaczej, nie myślę o nim tak często, nie mam na to ochoty, potrzebuję przerwy od tego wszystkiego, nie wiem czy to dobrze czy źle, ale tego na chwilę obecną potrzebuje.

  9. Z miłością i empatią, myślę o nim. Wcześniej bałam się go stracić z oczu, bałam się że stracę go na zawsze, to było okropne dla mnie, dla niego zapewne też, nie chcę już tak, zbrzydło mi to.
    Teraz jak o nim tak często nie myślę, to czuję się dużo lżej, inne sprawy absorbują mnie w tej chwili(Bogu dzięki za to :))
    Zobaczymy, czas pokaże jak to się wszystko ułoży.
    Jestem cierpliwa i dużo jestem w stanie znieść.

  10. Jestem w takim trochę dziwnym momencie ” wiem, że nic nie wiem”
    Dlatego wyłączyłam myślenie kompletnie.
    Ale to się wszystko ciągle zmienia.

  11. Ja też tak o swoim myślę. Uczę się akceptować to że mamy póki co oddzielne drogi, które kiedyś się połączą. A ja na razie sprzątam swój bałagan a jest on wielki. Więc specjalnie nie liczę na happy end. Cóż zobaczymy. Kiedyś lubiłam się zamartwiać że do siebie nie pasujemy, i żyć w strachu że ktoś mi go zabierze. Ktoś lepszy ode mnie.I wtedy każda niepomyślna informacja o nim była równoznaczna z z odczuciem takiej beznadziejnej pustki iż życie przestawało mieć sens.
    Dziś skupiam się na miłości do niego a nie na strachu.
    Właśnie zobaczyłam jego zdjęcie z niemowlakiem na rękach. To coś co widzę w jego oczach kiedy ma kontakt z dziećmi – rozczula mnie bardzo:)

  12. Dlaczego ludzie nie wysyłają innym ładunków miłości a niosą cierpienie i śmierć?;(

  13. Naprawde nie chcialam abyś sie martwila … moze troche zla interpretacja i tak wyszlo … dobrze ze sie odezwalas … :)

  14. Janinko bez podtekstów …nie żebym cię podrywała :)…nie gustuje w kobietach ;)

  15. Do mnie też doszły :)…teraz Janinka się zdenerwuje że jej sekret się wydał :)

  16. Hej!
    A napiszę, bo widzę, że rozmawiają, a ja wciąz zmagam się z moim poczuciem typu „raz lepsza, raz gorsza od kogoś” – porównywanie się itp. itd.
    No nic, trzeba slowly drifting….hm, a co jeśli wszystko idzie ku dobremu?
    Ja już nie pamiętam mojego cierpienia, tylko tyle, że myślałam, że umrę z bólu serca wewnętrzego po tym jak zerwaliśmy w dziwny sposób, który sama zamówiłam, jak danie z karty menu, a ja wybrałam, a jakże, POD GÓRKĘ, oczywiście, co za prosto ma być? O nieee, ambitna Monika potrzebowała dowodów, klękania na kolanach, ale przede wszystkim czytania w myślach. Bo oczekiwałam, że to co mówię nie zostanie zrozumiane tak jak mówię, tylko, że on wejdzie do mojej głowy, wyczyta w myślach co tak naprawdę miałam na myśli, i zrobi za mnie całą robotę.
    Chyba wolę jednak, być wdzięczna za to co się stało, za to co miałam godność, szczęście, możliwość przeżyć z nim.

    Jestem teraz za granicą, jest noc, z koleżankami machamy na ulicy po taksówkę, podjeżdża, patrzę na rejestrację: 1111.
    Poza tym, duzo 44, 34….11, tak się dzieje, gdy Wszechświat puka do mojej przyłbicy i delikatnie chce mi powiedzieć…Monia, uwierz w siebie.

  17. Marta … to tylko plotki … a jeśli to prawda wskazywało by to że macie intruza ;)

  18. Myślę że nikomu to nie przeszkadza, wszyscy i tak od dawna wiemy o twoim sekrecie ;)
    Czy twój nick ma coś wspólnego z WWO „każdy ponad każdym” :D

  19. Monia, każdy z nas jest jedyny i niepowtarzalny, po co więc porównywać się do innych?
    Jeżeli czegoś w sobie nie lubisz, to po prostu zmień w to sobie.
    Daj sobie czas, wszyscy mamy lepsze i gorsze chwile.

  20. Marta … już nie pamiętam jakie emocje targaly mna zakladajac tę postać. … być może tak ; )

  21. Janina jesteś pewna czy chcesz mnie za przyjaciółkę …zastanów się :)…jak mam problem to dzwonię nawet o 2 w nocy… a jak nie bedziesz odbierała to przyjdę w szlafroku i będe smęcic :D

  22. Witajcie. Jestem nowa na tym blogu, natrafiłam na niego w środę, przez totalny przypadek. Znalazłam swojego Bliźniaka i jest tak ciężko mi… Są noce gdy wyję z cierpienia i bólu. Mialam etap, że bałam się go stracić, teraz mamy etap że kłócimy się o każde słowo, mam wrażenie, że on odrzuca mnie za każdym razem i co bym nie zrobiła to i tak jest źle. Więc przestałam cokolwiek robić. Modle się o siłe i cierpliwość. Wczoraj miałam dziwne znaki 10:10, 15:51, 17:17. Poszłam do kościoła i cała msza była o Michale Archaniele, jak usłyszałam modlitwe do Archanioła Michała to łzy mi napłynęły do oczu. Do tego odniosłam wrażenie, że wszyscy siedzący dookoła mnie się wiercą. Dzisiaj nad ranem otworzyłam oczy i coś kazalo mi do niego zadzwonić. Oczywiście nie odebrał telefonu. PO 2 godz oddzwonił, ale żadna rozmowa. Jest obrażony po całości, w sumie nie wiem nawet za co. Napisałam sms, że gdyby czegoś potrzebował to jestem.
    Nie potrafie totalnie odpuścić i nie odzywać się do niego. Mówie w myślach i z serca że tęsknie za nim i że kocham Go.
    Jestem sama i jak ja mam żyć… jak ten ból jest tak ogromny. Nawet nie mam ochoty widywać się ze znajomymi, nie mówiąc już o tym, że nie patrze na innych mężczyzn.
    Sprzątam swój śmietnik, ale ciągle on jest… Jak jedno posprzątam to coś innego wyskakuje i tak w kółko. Czy kiedyś to się skończy???

  23. Dobra to już wiem że nie mogę odbierać :D wtedy przyjdziesz do mnie i będziemy rozwiązywać krzyżówki i plotkować do rana :)

  24. Nałożymy maseczki na twarz i włączymy horror a potem zrobimy namiot z koców …i zaśniemy trzymając w rękach latarni :D

  25. Jeszcze duchy bedziemy wywolywac :D nauczysz kulizanke jak to sie patrzy w ta szklana kule aby cos zobaczyć :D i o co tu tak właściwie chodzi ;)

  26. No duchy to nie bardzo … no chyba że bedziesz mnie eskortowała do WC a potem czekała cierpliwie pod drzwiami :D oczywiście że nauczę …pokaże ci pare sztuczek ;)…o co właściwie chodzi hmm … z czasem się dowiemy :)

  27. We wszystkich swietych wybralam sie późnym wieczorem na cmentarz …zawsze tak chodze w zasadzie … ide patrze samochód stoi …jest dobrze …ktos jest :D … furta cmentarna otwarta szeroko wchodze …
    Widze ludzi … ciche rozmowy …
    Tak stalam chwile … zamyslona … jakis czas … w koncu po kilkudziesięciu minutach uświadomiłam sobie ze jestem sama … nikogo nie ma …szok …. serce to myslalam ze mi glowe rozsadzi …slyszalam tylko szum i gluche jeb jeb… jeb jeb ….jeb jeb …
    Jutro dokoncze tą mroczna przygode … w pracy jestem juz mnie wolaja …