Butelka wina i tyle

Dziś postanowiłam wypić butelkę wina i właśnie to czynię :D I w sumie boję się, czy bokiem mi to nie wyjdzie, czyli, czy nie zrobię za chwilę czegoś głupiego :D Np. czegoś takiego, jak napisanie do żonatego i dzieciatego faceta, z którym mamy się ku sobie itd. itp. Tak, jest taki facet w moim życiu :D Wielkie mi co :D Mhh, oj wielkie ;) Jednak wielkie i czas przestać zaprzeczać samej sobie w tej kwestii. Zależy mi, czuję coś i to z wzajemnością! Ale przecież zawsze musi być jakieś ALE…

127 Komentarze

  1. B …pamietam ten komentarz i resztę innych.To czy jestcto BP to ja wiem nie musi mnie nikt przekonywać…weźmy teraz jego pod lupę nie prowadzi zakonnego życia i co mu powiesz rak nie wolno masz czekać ?

  2. A to B twierdzisz że jakbym miała z innym dziecko i z ojcem dziecka by nie wyszło i ponownie spotkała na swojej drodze BP to już by mnie nie zechciał z dzieckiem ? A przecież sama pisałaś że ta miłość jest bezgraniczna i bezwarunkowa więc dziecko z innym nie było by dla niego problemem

  3. Piszesz że w sprawie BP światopogląd się nie zmienia z dnia na dzień…a ja chciałabym wiedzieć czy Ty jesteś taka stabilna jak tutaj piszesz.Każdy ma swoją drogę karmę może ja mam mieć te dziecko z innym …

  4. Pora już skończyć tą jałową dyskusję. Każdy Bliźniak ma swoją drogę, za kompas serce i tylko jego prawda jest najprawdziwsza. Szczęśliwej drogi Bliźniaki:)

  5. Macie racje dopiero wsiadam do waszego pociągu swoją Bp poznałem tez w pracy siedziała naprzeciwko mnie na stanowisku . Te spojrzenia szkoda ze to się skończyło po roku od naszego poznania po prostu zniknęła z pracy i do dzisiaj nie wiem co u niej słychać i żałuje ze sie nie odezwałem pierwszy jest mi z tym złe chociaż minęło dopiero pół miesiąca jak jej nie widzę :/

  6. Kiara, stabilna, zalezy co przez to rozumiesz, ale jeśli naprawdę czujesz w sercu Bliźniaczy Płomień to nie wątpisz, a Ty napisałaś , ze to na pewno nie Twój BP, przeczytaj kilka komentarzy wstecz…. pomyśl zanim, napiszesz rzewcz diametralnie rózna od drugiej, w jednym a potem w drugim komentarzu, skoro to na pewno nie Twój BP, to jakie rady chcesz dac innym? To przeciez blog o BP, dla ludzi ktorzy szukaja odpowiedzi, ktorzy maja dylematy, sa na poczatku drogi, zapoznaja sie ze zjawiskiem…. Moze czas pogadac o gotowaniu, moze ten blog powinien byc o gotowaniu? Jakies fajne przepisy ktos zna?

    p.s . od kiedy to sie szuka meza, wspolczuje facetowi, ktory bedzie na Twoim celowniku, maz , rodzina, to przychodzi naturalnie, nie mozna sobie postanowic szukam meza chce miec dziecko? Takie to wszystko dziecinne, a Blog zapowiadal sie powaznie…..

  7. Miłka to na pewno nie były dzieci, wierzyc w cuda to wierzyc w swój BP, cuda, znaki zdarzja sie każdego dnia u ludzi, którzy wierzą, dlatego nie wiątpia, ale są ludzie , którym sie nie udaje, pomylili sie co do swojego BP, bo i tak sie zadarza czasem, czy tez nie maja wystarczajacej wiary, zamiast wzmacniac wiezi miedzy rodzina BP, to je oslabiaja…

  8. Znaki to Ja mam codziennie ,stabilna w sensie że nie miewasz dni gdy masz wszystkiego dosyć …a wczoraj taki miałam i będziesz mnie oceniać ? …tak uroiłam sobie to wszystko z tym be BP …a przepisy mam jak potrzebujesz …uwielbiam gotować i jestem w tym naprawdę dobra.A tak na marginesie to Taryn powinna napisać regulamin jak masz zły dzień to nie wchodź na bloga i broń Boże nie pisz co czuhesz … A wydawało mi się że mamy się dzielić odczuciami.Przepraszam za swoje zachowanie idę do konta

  9. Zrozum kobieto, że nie każdy ma tak, jak Ty.
    Nie u każdego Bliźniaczy Płomień, cud, miód i orzeszki idą w parze.
    Ludzie sobie przez to życie odbierają, a Ty cały czas gadasz od rzeczy.
    Klapki na oczach i hej do przodu.
    Wiele osób zanim dojdzie ze sobą do ładu musi przejść przez las cierniowy, musi się stoczyć, uderzyć o kamieniste dno.
    Jeśli jesteś istotą nierozumną, pozbawioną jakiejkolwiek empatii i zrozumienia dla drogi innych, to przestań się tu udzielać i tyle.
    Widocznie Twoje wysokie wibracje są zbyt super i nie pasują do naszej „ciemnoty”.

    A blog nie powstał po to, żeby strzelać tu ściemą na lewo i prawo, że jest mi tak super i cały czas „cukier, ciastka, miłość”, ale żeby pokazać, że miewam wzloty i upadki w tej kwestii, jak każdy normalny Bliźniak. Nie potrzebuję niczyjej akceptacji i błogosławieństwa drogi, którą muszę przejść, bo jest to tylko i wyłącznie moja droga i nic ludziom do tego. Ktoś ma tak, jak ja? OK, wspierajmy się. Ktoś nie ma, jak ja, to niech nie traci swojego cennego czasu na tego bloga.

  10. Paweł, ja nie mam kontaktu z Bliźniakiem ponad rok już. Na początku myślałam, że umrę, ale dałam radę :)
    Bardzo dużo zawdzięczam wspaniałym osobom z tego bloga, więc odzywaj się.
    Razem raźniej :)

  11. Dokładnie Taryn bo to nie są zawody kto lepszy a kto gorszy …kto jest na wyższym poziomie a kto niższym … I nie jesteśmy tutaj po to aby wmawiać komuś że hest jak w bajce …tylko i wyłącznie miód !

  12. do B – dla mnie ten napis to znak, odpowiedź na wszystkie pytani i tym się cieszę.
    Paweł nie jest łatwo, każdy z nas dostaje po głowie na swój sposób, ale walczymy o siebie. Zaglądaj tu jak najczęściej bo tu znajdziesz odpowiedzi, pocieszenie i wsparcie.

  13. Miłka zazdroszczę tobie bo chociaż wiesz co sie dzieje u twojego Bp i go widujesz zastanawiałaś sie kiedyś co bedzie jak on odejdzie? Mi jest cieżko nie wiedziałam ze mnie moze takie coś spotkać ale jakoś trafiłem na tego bloga wiec to musi być jakis święty związek mam nadzieje ze jeszcze ja spotkam bo cieżko mi jakoś i nie moge o niej zapomnieć już nawet myślałem ze mi coś sie dzieje z psychika i chciałem sie udać do psychiatry :) ale bedzie dobrze

  14. Paweł, to witaj w klubie ;), chyba większość z nas podejrzewała się o chorobę psychiczną. A potem trafia się na informacje o BP, znajduje tego bloga i myśli – o rety, nie zwariowałam, są ludzie którzy mają tak jak ja !
    Zastanawiałam się. Nie wiem jak by to było, a przecież życie jest życiem i pracę się czasem zmienia i taka chwila może nadejść.
    W chwilach większego doła myślałam, że może gdybym Go nie widywała, to było by mi łatwiej. Ale to raczej oszukiwanie samej siebie.
    Trudny czas przed Tobą, ale jest takie małe coś w tym wszystkim – jeśli Ona jest Twoim BP to los postawi Was na swoje drodze prędzej czy później. Na pewno. Pamiętaj o tym.

  15. Miłka, nie widzieć swojego Bliźniaka, to istny koszmar :(
    Początek jest najgorszy, bo dosłownie czujesz, jak wszystko w Tobie powoli umiera, a co najgorsze nie widzisz ratunku.
    Wszystko traci sens. Nie masz po co żyć… I potem zazwyczaj dzieje się coś, co podnosi Cię z kolan i choć nie jest idealnie, jest dobrze :)

  16. Przepatrzyłam komentarze po moim i wychodzi, że chyba tylko 2 osoby: Klaudia i Marketa rozmawiają ze swoim bliźniakiem.

    Dziewczyny jak to jest rozmawiać, pisać z bliźniakiem.? ?
    Normalnie to wygląda jak z innymi ludźmi czy tworzą się jakieś dziwne jazdy podczas rozmów, np. nieporozumienia, sprzeczki czy wszystko zawsze gra? nawet nie wiem jak zapytać.
    pozdrawiam

  17. Kavia nie wszystko i nie zawsze gra. Zdarzają sie sprzeczki, zazdrość… rozmowy aż kipią od emocji… ale to wszystko też jest po coś… po czasie zaczynamy rozumieć swoje błędy i to że ego poraz kolejny wzięło góre a gdy już przemielimy frustracje, gniew czy żal nieważne czy na siebie czy do bliźniaka, spadają nam klapki z oczu a każda rozmowa jest głębsza, ciekawsza i fajniejsza :) Ja jestem w kontakcie fizycznym z Bliźniakiem już 6 lat, wie o Bliźniaczych Płomieniach.. na początku z niedowierzaniem czytal artykuły które mu podsyłałam..i mówił ze zdziwieniem „to przecież wypisz wymaluj o nas”. Na początku też toczyliśmy cieżkie batalie, na siłe próbowaliśmy być razem.. jak nie ja to on i tak w kółko przez ładnych parę lat… aż odpuściliśmy całkowicie rozumiejąc że nie o to w tym chodzi. Kontakt mamy do dnia dzisiejszego dzwonimy, piszemy… czasami doprowadzamy się do łez innym razem do śmiechu, mówimy otwarcie o tym co się z nami dzieje, co czujemy, jaką drogę przeszliśmy a z czym sobie nie radzimy, wspieramy się w ciężkich chwilach. Możemy nie rozmawiać pół roku..a gdy dojdzie do kontaktu rozmowa wygląda tak jakbyśmy się nie widzieli kilka minut ;) No i odczucia które się potwierdzają… oni naprawdę czują nasze emocje, z resztą to dziala w dwie strony. Teraz jesteśmy trochę mądrzejsi i dojrzalsi i pozwalamy się temu wszystkiemu toczyć i sumiennie odrabiać lekcje ..wiemy że to nie jest jeszcze nasz czas..ale powiem wam ze w duecie z przebudzonym Bliźniakiem wszystko jest znośniejsze, można się podzielić tym co się z nami dzieje, zweryfikować to co wydaje się niemożliwe… i wierzyć że ma to jakiś sens…

  18. Marketa napisz coś w skrócie o waszej relacji jestem bardzo ciekawa jak to wyglada u innych osób nie wiem dlaczego nie dzielicie sie waszymi historiami.

  19. Miłka ja Cb chyba znam i twojego Bp , tez pracuje w pewnej firmie w pewnym mieście i coś mi podpowiada ze pewna osoba to ty ale nie jestem pewna i nie chce wyjsć na idiotkę pytając jej o to czy mozesz mi powiedzieć z jakiego miasta bądź województwa jesteś żebym mogła rozwiać watpliwości :)

  20. Klaudia, no to by było, tyle bliźniaków w jednej firmie :) jestem ze śląska, a firma duża…

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.