Szanowny Panie Bliźniaku ;)

Szanowny Panie Bliźniaku
(mój najdroższy, najukochańszy, najcudowniejszy i w ogóle OCH & ACH :D )

U mnie wszystko dobrze :) Moja rozsypka z posypką w jakiś cudowny sposób wzięła szufelkę ze szczotką i sama się zamiotła i to nie pod żaden dywan, ale do kosza z emocjonalnymi odpadami. Jest dobrze, raduję się nawet z najmniejszych rzeczy :)
Nie wiem, gdzie jesteś, aczkolwiek miasto w Małopolsce daje mi się we znaki, więc śmiem twierdzić, że jesteś właśnie tam ;) Pytanie tylko PO CO ZNOWU TAM JESTEŚ? No, ale najwidoczniej tak musi być… W każdym bądź razie – rób sobie co chcesz, jak chcesz i z kim chcesz, tylko proszę, nie budź mnie w nocy o 3:28! ;) Bo ile można ;) Przecież wiem, że to nasze cyfry i tego się ukryć nie da, ale na litość Boską, nie kiedy słodko śpię ;) Daj żyć! ;) A skoro już o życiu mówimy, to wiedz, że ja to życie zamierzam sobie ułożyć najlepiej, jak potrafię, z Tobą, czy bez Ciebie, co za różnica, kiedy tu tak naprawdę chodzi o mnie. Moja droga, mój cyrk, moje kredki i moja piaskownica. Moje lekcje. Może w moim życiu na stałe zakotwiczy Bratni, a może będzie jakiś inny Bratni, niż ten najpierwszy Bratni. A może pozostanę SINGIELKĄ już do końca ;) Przepraszam – TWINGIELKĄ :D Bóg jedyny wie ;)
A tymczasem, borem, lasem, pędzę, lecę – piechotą, przed siebie :)

25 Komentarze

  1. zastanawiajace, bo wychodzi mi z tych Twoich cyfr 13ka, a to moja/nasza liczba :), liczba mistyczna nota bene, zastanawiajace ;)

  2. Taryn a co będzie jak ułożysz sobie życie z Bratnim a Bliźniak nie odpuści Ci pobudek o 3.28? A tak wogóle zastanawiałam się czy są w tym kraju Bliźniaki, które się odnalazły i poukładały sobie życie razem.

  3. Powiem Ci szczerze, że jest to coś, co zaprząta mi głowę od momentu, gdy poznałam Bratniego.
    Co będzie, jeśli ułożę sobie życie z Bratnim, a Bliźniak będzie dawał non stop znaki, a może i nawet pewnego dnia zapuka niespodziewanie do mych drzwi…

  4. Są są połączone Bliźniaki w tym kraju , para tancerzy , chodziłam z nimi do ezo szkoły , od razu biła od nich niesamowita energia

  5. Ja po prostu czuję i wiem że nikt nie będzie mi tak bliski jak Bliźniak. Poza tym nie bardzo wiem jak mogłabym przestać o nim myśleć. Nawet jak próbowałam to się mi naprzykrzał znakami.

  6. Ale przecież są takie Bratnie Dusze, z którymi musimy coś przejść zanim osiągniemy pełnię pełni ;)
    Ja nie chcę się zamykać tylko i wyłącznie na mojego Bliźniaka.
    TO JUŻ BYŁO.
    Zrobiłam z niego cały swój świat, moje wszystko i jak wyjechał, to zostałam bez niczego.
    Tak być nie może.
    Dlatego teraz naprawiam siebie i jestem sama, bo zanim z kimkolwiek innym będę, muszę najpierw pobyć sama ze sobą.

  7. Po 11 latach związku z Bliźniakiem i 3 związkach z innymi gogusiami w trakcie kiedy odpychałam i „próbowałam ułożyć sobie normalne życie” powiem tak , zesrać się możesz ,a nie ułożysz życia z Nikim, bo Bratnie mają schemat na początku jest fajnie ,ale jak zacznie się związek wszystko umiera po kilku miesiącach .

    Próbować zawsze można , chodź ja finał znam :P

  8. Bardzo możliwe że masz coś do przerobienia z Bratnim. Ja póki co romantycznego Bratniego nie mam. Nie mogę zatem powiedzieć czy ewentualnie mogłabym zapomnieć na jakiś czas o Bliźniaku. Tak czy siak każda z nas musi dojść do swojego Bliźniaka własną ścieżką.

  9. Tu nie chodzi w sumie o PRÓBOWANIE, ale o odrobienie lekcji z poszczególnymi duszami.
    Na każdy etap naszej drogi jest (albo i nie) ktoś nam przypisany.
    Te ktosie pojawiają się PO COŚ i ja w to głęboko wierzę.
    Mi się Bratni na pewno nie objawił dla jaj ;)
    Patrzę na niego i widzę swoje „zagrania” kiedyś.
    Nawet jeśli nie wyniknie z tego nic romantycznego, to na pewno nasza obecność w zyciu tego drugiego, jest nam potrzebna.

  10. NIE, NIE i jeszcze raz NIE ;)
    Nie masz dojść do Bliźniaka, tylko do siebie :D
    Jeszcze nie ogarnęłaś, że tu nie o niego chodzi? ;)
    Chodzi tylko i wyłącznie o CIEBIE.

  11. Też miałam taki okres rok temu, że pomyślałam, ok Bliźniaczy mnie nie chce to spróbuję z Bratnim, tak z braku laku, żeby tylko nie być samemu.
    Na szczęście w porę zrozumiałam o co chodzi w moich lekcjach…
    Nie chce żadnych Bratnich, chodź mogę ich mieć na pęczki, po co mam oszukiwać siebie i jego, po co mi jakiś substytut, jak tylko z Bliźniakiem mogę poczuć pełnię.
    Pogoniłam Bratniego, zatrzasnęłam te drzwi za sobą, dziś jestem bardziej pewna niż kiedykolwiek, albo Bliźniak, albo nikt !
    Choćbym miała czekać całe życie, zrobię to, jest tego wart.

    Poznałam dwie pary Bliźniaków na FB, a więc to nie jest niemożliwe.
    Jedyne co trzeba to wierzyć w tą miłość, te przeszkody to tylko próby, ile jesteśmy w stanie wytrzymać, choćby nie wiem co się stało, choćby mi się ziemia pod nogami uginała, choćby wszystko się waliło i sypało, nie cofne się !
    Idę po niego, by zabrać go do domu.

  12. Marta – też uważam że to byłoby oszustwo wobec samej siebie, Bratniego i Bliźniaka. Tak czy siak byłoby to nieodpowiedzialne. Bycie samemu nie jest tak straszne jak bycie z osobą, której się nie kocha.
    Długo szukałam i znalazłam te oczy, które mnie zachwycają najbardziej na świecie…

  13. To Wy czekajcie na Bliźniaka, a ja se poużywam życia, odkrywając przez to siebie ;)
    I nigdy przenigdy nie nazwę mojego Bratniego jakimś substytutem.
    Jest mi bliski prawie, jak Bliźniak i poruszył mnie prawie tak samo, jak Bliźniak.
    Odczuwam go, jak Bliźniaka i tęsknię za nim równie bardzo, jak za Bliźniakiem.
    Gdy go widzę, raduję się tak, jakbym widziała Bliźniaka, więc jak mogę kogoś takiego zwyzywać od substytutów?
    To prawie tak, jakbym Bliźniaka nazwała swoją niedorobioną połówką…

  14. Jeszcze jakieś 1,5 roku temu mój mózg szukał w facetaach tego „a może!!!” . Już tak nie mam , te uczucie które nazywam małpim mózgiem wypaliło się ,ale zależy od tego ile ktoś ma długów karmicznych z innymi . Ja wiem ,że nie będę bawiła się w fotoplastykonowy świat z nawet najmilszym chłopina na tym łez padole.

  15. Dlaczego Bratniego nazywam substytutem?
    A no dlatego że Bliźniaczemu do pięt nie dorasta i choćby nie wiem jak się starał, nigdy nie da mi tego co może mi dać Bliźniak, związki z Bratnimi to związki oparte na Ego, na początku zawsze jest fajnie, szczególnie jak jest się spragnionym miłości, to wtedy dużo rzeczy się człowiekowi wydaje, tak było u mnie.
    Ale przecież to jest twoje życie i twoja sprawa, bądź z Bratnim, nikt przecież nie pisze że to źle, ja nawet myślę że powinnaś spróbować, bo to będzie dobra lekcja dla Ciebie, nie musisz mnie rozumieć, po prostu zaakceptuj że czekać wcale nie znaczy tęsknić i wyć w poduszkę.
    Również używam życia, ale nie potrzebuje do tego żadnego Bratniego, wystarczą mi moi przyjaciele, rodzina i dobra książka.

    Rok i 5 miesięcy Lotos.

  16. Marta, jesteś matką, więc nie zrozumiesz mnie, 32-latki, która tak bardzo by chciała poczuć, jak to jest być mamą.
    Czekając ślepo na Bliźniaka, nigdy tego nie osiągnę…
    Nie robię nic na siłę jeśli chodzi o Bratniego, to dzieje się samo.
    Nie prosiłam się o niego, a jednak się pojawił i jako jedyny spośród facetów, którzy gdzieś tam się kręcą, zwalił mnie z nóg.
    Jestem od zawsze sama, samiusieńka. Singielka 100%. To na dłuższą metę nie jest wcale takie fajne, zwłaszcza, że mam w sobie tyle miłości i chciałabym się nią z kimś podzielić.
    Samotne wieczory z książką? Mam to od lat.
    Rodzinę i przyjaciół też mam.
    Ale brak mi kochających ramion, w które mogłabym się wtulić i opuścić w końcu gardę.
    Bo ile można być samemu? No ile?
    Już dość… Już nie chcę być sama.
    Jest mi tak źle samej, że aż sobie wkrótce sprawię psa.
    Na serio. Już się zdecydowałam.

  17. Rozumiem Cię doskonale Taryn, rób tak aby Tobie było dobrze, przecież to jest twoje życie, ja mam inaczej, po prostu mam inaczej, ale każdy z nas jest inny i tak powinno być.
    Jesteś cudowną osobą, uratowałaś mnie swoim blogiem, nigdy Ci tego nie zapomnę, uważam że zasługujesz na wszystko co najlepsze.

  18. Nie szukam w facetach żadnego „a może”. Zacznijmy od tego, że nie ma innych facetów oprócz Bratniego, którego generalnie też nie ma, bo wiele spraw na naszej drodze jest, które może nigdy nie będą do ogarnięcia.
    Ale sorry bardzo, nie przejdę obojętnie obok kogoś, kogo imię objawiło mi się ni z gruchy, ni z pietruchy i zaczęła się ta cała akcja i lawina zdarzeń i zbieżności.
    Pierwszy raz mi się takie coś zdarzyło i zamierzam się tego trzymać dopóki się nie wyjaśni, po co to wszystko.

  19. Czemu bierzesz wszystko tak do siebie , mówiłam o Sobie nie o Tobie XD
    Ja już przeszłam swoich Bratnich i tyle , każdy ma swoje lekcje.

  20. Hmmm ja miałam też takiego bratniej i tez był to pierwszy związek i tez tak mi było już samej źle choć dużo apsztyfikantow fajnych w koło tylko bratniej okazał się być podóba demonicznym płomieniem jest o tym w zagranicznych stronach była trudna ciężka lekcja choć wiedziałam juz i moim plomieniu to już tyle lat ze mowie matko szok tak mnie zawirowało. .. ciężka trudna lekcja ale teraz tyle miłości i spokoju ze warto było :) Mowa ja :)

  21. Nowa ja :)telefonik mi troszkę zmienił słowa przepraszam kochana . Dużo światła płomyki

  22. ~Lotos 11 lat z Bliźniakiem? Odkryłam Wasze forum tydzień temu i być może gdzieś jest Twoja historia Co się stało, ze nie jesteście razem?

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.