Christina Aguilera – Blessed

Nie wiem, jak można mówić o swoim Bliźniaku źle. To tak, jakby cofać się w rozwoju i obwiniać o coś samego siebie. Nie wiem, jak można go nienawidzić, życzyć mu najgorszego i jeszcze mieć z tego, pożal się Boże, radochę. Ja nie umiem. Nigdy nie umiałam, a nawet jeśli mówiłam coś złego, to czułam się tak, jakbym sama sobie skórę rozcinała i sypała ją solą. Jednym słowem mówiąc – BOLAŁO.
Nie potrafię go nie kochać, nie potrafię życzyć mu źle. Nie potrafię nie otwierać się na miłość do niego, która sama wdziera mi się do serca i tak się rozpycha, że aż rozlewa mi się po wnętrznościach :) Nie potrafię zapomnieć. NIE CHCĘ ZAPOMNIEĆ. Chcę umieć coraz bardziej to wszystko akceptować i po prostu cieszyć się tym kim jesteśmy. Czuję błogosławieństwo przez to kim na przestrzeni tych dwóch ostatnich lat się stałam. Przeszłam tak niewyobrażalne zmiany, że to aż wykracza poza wszelkie racjonalne myślenie. Jak mogę nie być za to wdzięczna? Moje życie odmieniło się o 360 stopni. Gdyby nie Bliźniak, nadal stałabym w tym martwym punkcie, w którym byłam. To tak, jakby ktoś podał mi rękę i wyciągnął z bagna. I za to jestem wdzięczna i za to dziękuję.
KOCHAM CIĘ MÓJ NAJDROŻSZY! <3

8 Komentarze

  1. Hej, różnie w życiu bywa i bardzo różni ludzie się rodzą, nie koniecznie bliska rodzina musi być kochająca. Są ludzie co mówią szczerze jak myślą bez względu na konsekwencję, oczywiście życzyć komuś źle to znizbyt (zależy co i komu) ale nie trzeba kochać kogoś zawsze tylko dla tego że to bliska rodzina ;) tak mi się wydaje, pozdrawiam

  2. Przecież, ja ani słowem w poście nie wspomniałam o żadnej bliskiej rodzinie, więc o czym Ty mówisz? ;)

  3. Nie chodzi mi o brata bliźniaka, ale o Bliźniaczy Płomień, bo o tym właśnie jest cały blog :)
    Nawet tytuł i opis bloga to mówi :)

  4. Aha, no tak sorry :) troszkę głupio się czuje :) nie zajarzyłem dokładnie o co chodzi, trafiłem bezpośrednio na wpis i się nie rozejrzałem :) już nadrabiam i jeszcze raz pozdrawiam ;)

  5. Taryn, w zasadzie Bliźniak to rodzina, nie? Połówka nas, to ja nie rodzina ? :P
    A tak na poważnie. Jak mój Bliźniak wrócił do żony to mój eks , z którym o tym rozmawiałam dziwił się jak mogę nie mieć ani jednej złej myśli czy słowa o nim. On wkurzył się niemiłosiernie i mimo, że minęło ponad pół roku dalej nie potrafi zrozumieć dlaczego tak się stało itp itd. Ja na to wszytko potrafiłam powiedzieć wtedy, kiedy nie miałam pojęcia o czymś takim jak TF , rozumiem. Mówiłam to wtedy i mówię to teraz – ROZUMIEM. Teraz już potrafię w ogóle ogarnąć i pojąć dlaczego tak jest, dzięki twojemu blogowi. Ale nawet wtedy jakoś nie dziwiło mnie to zrozumienie dla całej sytuacji. Eh miłość Bliźniaków jest ponad wszystko :)
    Kocham Cię Bliźniaku, bardziej niż wczoraj, mniej niż jutro <3

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.