Bratni, szpital i sraczka przeszła ;)

Bratni dziś rozwalił system. Nie dość, że grasował na moim rewirze, to jeszcze ilość widzenia jego sobowtórów rozwaliła mi licznik ;) Co się dzieje?! :D Toż on jest bardziej duchowo aktywny niż Bliźniak. No i po co niby? Gdybym ja to wiedziała ;) Ech…
Jutro idę do szpitala na „przegląd”. Tak na kilka dni, także nie martwcie się, że cisza na blogu itd. Nie biorę ze sobą lapka, ale za to zabieram ze dwie książki żeby trochę zaległości w czytaniu nadrobić :)
Mam tylko nadzieję, że nie trafię na jakieś energetyczne zasrańce w sali, w której będę leżeć :D :D :D Żeby mi się trafiła „dwójka”, żeby mi się trafiła „dwójka” ;)
A tak w ogóle to przeszła mi ta „sraczka” z tym, że muszę się dowiedzieć, czy to był Bliźniak, czy nie. Pierdziele to i tyle. Ot co.
Dziękuję wszystkim za wsparcie :)

P.S. Ale palpitacje nadal mam…

7 Komentarze

  1. Taryn – miłej lektury, w dość osobliwym miejscu :) Jakby co haha sól w każdy kąt sali i mała świeczka. Pogonisz złe energie :)
    Trzymaj się i do przeczytania :) :) :)

  2. Hahaha :D
    Tak właśnie, niech wiedzą że z Płomieniami nie warto zadzierać ;)
    Trzymaj się cieplutko, czekamy tu na Ciebie.

  3. O co dokładnie chodzi z tymi bratnimi duszami? Ja mam wrażenie, że wszyscy najbliżsi mi ludzie to moje bratnie dusze. Są do mnie bardzo podobni i nawet myślałabym, że są bardziej podobni niż bliźniaczka (z którą w sumie rozmawiałam z 5 razy i tylko 2 razy udało mi się normalnie mówić, bo przewaznie byłam bardzo onieśmielona, zestresowana i w ogóle przejęta), gdyby nie to, że numerolożka po zanalizowaniu dat urodzenia powiedziała, że M. jest do mnie bardzo podobna, tez żyła na Wenus i twierdzi, ze ona jest moją bliźniaczą duszą. Ale z zewnątrz to wyglądamy jak 2 przeciwieństwa.

    A z tymi bratnimi duszami mam tak, że oni się we mnie zakochują a ja ich kocham jak siostry i braci… Próbowałam związku, ale się nie da, 0 pociągu seksualnego i brakuje mi tej magii, co przy bliźniaczce o której ciągle myślę.

  4. I powiem tez, że irytuje mnie określenie „bratnia dusza”, bo wywyższa braci nad siostry.

  5. Hej Hej Wam, ja znów wróciłam na rollercoaster, dziękuję bardzo….praktycznie już podziękowałam, generalnie, zdjęłam łańcuszek, który dostałam od Mamy, a który okazał się symbolem Bliźniaczych Płomieni, a jakże, (P.S teraz już wiem, dlaczego ociągałam się z założeniem go…już nie pamiętam ile, ale wiem, że nie od razu chciałam go nosić)….powiedziałam, dziękuję bardzo, nie nadaje się, nie mam już pomysłów na to, że to pomyłka jakaś zaszła itp. itd….i nic, nic! Palpitacje mam od czerwca regularnie, z przerwami kilkudniowymi. Kiedyś, jak byłam młodsza, byłam bardziej dobrą osobą niż teraz, teraz mam 25, prawie 26 lat. Jezu…niby wiem o co chodzi, ale zawsze, zawsze po dwóch krokach do przodu, jest jeden w tył…rety, czy ja mogę to wreszcie zaakceptować? Co mi szkodzi, co mi stoi na przeszkodzie (tak tak, ego itp.), ale teraz to wcale nie jest to ego tak bardzo, spotykam sporo tych jak to Taryn nazwała energetycznych zas…i muszę Wam powiedzieć jedno, z dala i wara ode mnie, właśnie teraz ucze się trzymać swoją energię, bo zawsze, zawsze powtarzam znajdzie się coś, ktoś, w sensie, ja sama się rozpraszam…….o rety rety……co sobie ułożę w głowie, zaraz przychodzi zmiana, nawet tego nie kontroluję…i wszystko wychodzi na szczerość tu i teraz…MATKO JEDYNA CZĘSTOCHOWSKA, czemu, pytam się czemu (ii tak mogę pewnie i z tysiąc lat i odpowiedzi się nie doczekam, bo o to nie chodzi…), to skoro wiem, że o to nie chodzi, to do jasne ciasnej, czemu nie czuję tego o co chodzi…matko…..wiem, że jest jakaś zmiana, czuję to, ale za chwilę przychodzi załamanie i ból…….rety, Monia, weź się w garść! Trawię, trawię………Pozdrawiam Was i życzę sił! Monika

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.