2 lata od pierwszego DZIEŃ DOBRY :)

Dokładnie dwa lata temu mój Bliźniak pierwszy raz powiedział mi DZIEŃ DOBRY :) Po 5 miesiącach wgapiania się we mnie, jak w cudowny obrazek :D Nie żadne „Szczęść Boże”, nie żadne „Niech będzie pochwalony”, ale właśnie DZIEŃ DOBRY :) Mimo, że stało tam jeszcze kilka innych osób, on ich nie widział, widział tylko mnie :)

Dziękuję, że mnie kochasz :)

Miłosne zwariowanie

Kiedyś bym powiedziała, żebyś już wracał, bo jak nie wrócisz, to zwariuję i będziesz miał mnie zwariowaną taką, ale przecież od zawsze mnie taką masz :)
Niby dwie mądre głowy, ale to samo wariactwo w nich siedzi. Totalne porąbanie. Ty i ja w niewidzialnych białych kaftanach bezpieczeństwa, w naszym duchowym pokoju bez klamek, obitym emocjonalnymi materacami. Faszerujemy się niewidzialnymi lekami od naszych Aniołów Stróżów i nawet dobrze postradać zmysłów nie możemy. Na wiecznym monitoringu Boga Wszechmogącego, Ty i ja, na dwóch różnych pryczach bezkresności naszego istnienia. Twój puls, mój puls, jedna linia. Na zawsze. I kocham nas. Tak do szaleństwa <3