Cytat Katarzyny Wołyniec i takie tam o byciu niskoenergetycznym zasrańcem :D

„pełno Cię we mnie
a przy mnie tak mało”

- Katarzyna Wołyniec

Ale to nic, to nic :) Daję radę :) Teraz mam bardzo optymistyczny czas i czerpię z niego garściami, bo nigdy nie wiadomo kiedy nastąpi „depresyjne pertolnięcie” ;) Zawsze jednak mam nadzieję, że już nigdy :D
Kocham mojego gada, bo jest takim samym gadem, jak ja :D
Nie odzywa się, ale ja też, no i co? :D
On sobie gdzieś tam jest i ja sobie jestem gdzieś tu :)
On się rozwija we własnym zakresie i ja też :)
I jest dobrze :)
Nikt się nie fochuje, nikt na nikogo nie napiera i nie wymaga nic.
Taka droga.
Taki PLAN.
Trzeba to zaakceptować, bo bez tego, ani rusz.
Myślisz, że taki z Ciebie kozak, bo jak to mawia dzisiejsza młodzież – „masz wyEbane” – hehe, no to sobie myśl tak dalej, ale prędzej, czy później upadniesz na kolana i będziesz błagać o litość. Twoje „wyEbanie” jest do dupy niskoenergetyczny zasrańcu ;)
Tyle dziś od MOJEJ PRAWDY w ten piękny dzień późnego lata :D

P.S. Moja dobitna prawda Cię dotyka? Złościsz się? Myślisz, że jestem głupia, taka śmaka i owaka? No cóż, to nie mój problem ;) To problem Twojego niskiego poziomu energetycznego, Twojej niskiej wibracji. Wzrośnij, idź dalej, to zrozumiesz moje przesłanie.
Też kiedyś się złościłam na tych o wyższej wibracji. Szczególnie na człowieka imieniem MEL. Bliźniakom nie muszę go przedstawiać ;) Dopiero po roku z kawałkiem, gdy już wzrosłam – zrozumiałam. Dla osób o niskiej wibracji relacja Bliźniaczych Płomieni jest kompletnie niezrozumiała, bo jedyne czego oczekują od swego Bliźniaka, to zwykły związek dwojga ludzi, czyli chodzenie za rąsie, romantyczne kolacje i inne romantyczne pierdu pierdu ;) Ciągle jest mówienie – no ale jak to, niby taka wielka miłość, a same doły i łzy. Owszem, bo jak jesteś niskoenergetycznym zasrańcem, to tak właśnie się dzieje ;) Ale nie martw się, bo każdy kiedyś był niskoenergetycznym zasrańcem :D Ja też :D Nawet do tej pory czasem mi się zdarza, także spoko :D Kiedyś nam przejdzie :D
AMEN.