6 Komentarze

  1. Ja też nie lubiłam stóp , ale odkąd dotknęłam stóp bliźniaczki na ayahuasce to teraz ciągle mam wizje, że jak dotykam jej stóp to ją uzdrawiam przed demonami…
    Ponoć w stopach jest coś najbardziej intymnego…

    A powiem, że kiedyś w lato nie lubiłam chodzić w sandałkach…
    Ale chyba najbardziej się przekonałam do stóp jak w którymś artykule o duchowości pisali, że stopy komunikują nas z kosmitami i potem sobie wyobrażałam, że stopy mojej bliźniaczki to telefon do kosmitów :D

    Ale ja bym wolała, żebyśmy nie były związane sznurem… Żebyśmy były trochę dalej od siebie, ale obie szczęśliwe. Zwłaszcza, że moja bliźniaczka jest przewrażliwiona na punkcie niezależności.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.