33 Komentarze

  1. Dziś naszła mnie smutna myśl. A co jeżeli to nie miłość tylko jakaś paranoja? Gdzieś, dziś kończy się cierpliwość i wiara w PLAN. Smutno mi. Może tylko ja „kocham”, a to nie nasz Bliźniaczy Płomień? Może to w ogóle nie istnieje? Eh

  2. Ja też tak miałam. W dniu w którym minęły 3 lata odkąd to coś mnie nawiedziło powiedziałam sobie: Boże jeśli to wszystko co się wydarzyło jest Twoim planem a nie moją paranoją – to niech Bliźniak zrobi to co zrobił 3 lata wcześniej. Chciałam konkretnego gestu i otrzymałam. Nie pierwszy raz na moją prośbę pojawił się znak. I te wszędobylskie serduszka, chyba nie ma dnia żebym ich widziała;)

  3. dokładnie, ja też spycham w niepamięć:), zapominam a on wraca wraca wraca ON :)

  4. Mój Boże, ileż razy ja miałam takie myśli. I ile razy na moją prośbę dostawałam znak w odpowiedzi. Zawsze, gdy pojawia się zwątpienie przestaję widzieć znaki i wracają, gdy wraca wiara. To niemożliwie, żeby to była tylko moja paranoja, to niemożliwe, żebym to tylko ja kochała. On czuje to samo i tak mi Go żal z tego powodu.

  5. Właśnie zapytałam się Aniołów czy to prawda co czuję, że spotkanie z Bliźniakiem jest już blisko. I co? Wylosowałam kartę z odpowiedzią Yes:)

  6. Dziękuję Wam. Kocham i jestem kochana, a, że na drugim planie? Cóż kiedyś przyjdzie czas na pierwszy plan :)
    Dziękuję

  7. Ageczka, mam męża i dzieci, ale On zawsze i wszędzie w każdej chwili jest dla mnie na pierwszym planie. On ma żonę i dzieci, czy to oznacza, że ja dla Niego jestem na drugim planie? Nie wiem, być może, ale nie sądzę. Nic nie jest takie, jakim to widzimy. Czasami drugi plan jest pierwszym i na odwrót :)

  8. Przed chwilą znalazłam coś takiego: ,,Jesteś ZMIANĄ. Twoja Bliźniacza Dusza jest po prostu odbiciem. Kiedy się zmieniasz zmienia się odbicie.” Proste? Proste. I jakie trudne zarazem.

  9. Randia pisząc drugi plan miałam na myśli nasze złączone dusze ” na górze”, nasze rozmowy na drugim planie, nasze bycie razem i moje uczucie, że jestem kochana :) oj wiele tam się dzieje między nami :)

  10. Ageczka i gdzie tu miejsce na brak wiary? Wiem, ja też mam chwile zwątpienia, ale dzięki Wam i znakom szybko mijają. Taryn, jestem wdzięczna za Twój blog, dziękuję Tobie i Duszyczkom, które pomagają mi przejść przez to wszystko. Dziś trochę za dużo wypiłam, przepraszam, ale mam nadzieje, że mnie nie potepicie. Matko, jak długo piszę tego posta…słabo już widzę…

  11. Randia ja nie potępiam :) i nie ma za co. Brak wiary zniknął . Poszłam w pola, lasy, łąki , pochodziłam, poczułam Bliźniaka bardzo mocno, aż ” gęsią skórkę” miałam na całym ciele i tak oto wiara w PLAN wróciła :)

  12. Mam pytanie do osob typu Ageczka, co Wam daje wiara w ten plan, ze koniecznie chcecie w niego wierzyc?
    Ja kiedy mysle o blizniaku raczej czuje sie przygnebiona. Moj blizniak wzial niedawno slub z inna i teraz bedzie mial chyba dziecko. Dla mnie czy tak to znacza, ze w tym zyciu juz nie bede z nim, lub nie wczesniej niz za 20, 30 lat o ile wogole. Ja chce zyc terazniejszoscia. Nie chce zyc zludzeniami, ze cos moze sie wydarzyc, a moze i nie w tym zyciu. Przyznam, ze mam dosc i chcialabym tylko odrobiny spokoju.
    Mnie ta cala wiez wykancza i przyniosla mi duzo wiecej zlego niz dobrego.
    Cos mnie ostatnio czarne mysli przesladuja…

  13. Jasmia a Ty jesteś pewna że to Twój Bliźniak? Za dużo żalu i rozgoryczenia w Twoich wpisach jeśli chodzi o jego osobę.Wydaje mi się że masz za dużo oczekiwań, typu rodzina i miłość do grobowej deski.

  14. Tak naprawdę wszyscy je mamy, bo wszyscy żyjemy starymi schematami.
    Staramy się być oświeceni, ale chęć bliskości wygrywa i koniec końców kończymy zapłakani na sofie, na dywanie, czy w jakimś kącie.
    Ponadto chęć bycia z Bliźniakiem przyćmiewa fakt, że nie do końca kochamy samych siebie.
    Uparcie myślimy, że tylko on może nas uszczęśliwić, a wybaczcie mi mój język – GÓWNO PRAWDA ;)
    I najgorsza jest właśnie ta droga między „gówno prawdą” a prawdą ;)
    Boli, dręczy, męczy, ale trzeba to przeżyć…
    I przeżyjemy ;)

  15. Jasmia je wierzę w Plan, bo skoro spotkałam Bliźniaka to Plan zaczyna się realizować. Musimy przejść swoje lekcje. Ja ostatnimi czasy odrabiam ich sporo ( rzeczywistość uczy mnie być samą w wielu miejscach). Uczę się być sama i kochać siebie. Bywa, że są dni, że uśmiech nie schodzi mi z twarzy, bo cieszę się, że umiem kochać poza naszym wymiarem. Jest to cudowne uczucie i czasami wydaje mi się, że tak może być zawsze. Różnie bywa jak widać, ale uczę się uczę i jeszcze raz uczę.

  16. Ja mogę powiedzieć widząc po sobie że nie da się zapombieć o bliźniaczce ale zmieniam się każdego dnia. Robię rzeczy które do niedawna wydawały mi się niemożliwe. Planuję swoją przyszłość i poszczególne plany spełniają się co do dnia a jeszcze di niedawna odnosiłem tyle porażek ze myślałem o tym aby ze sobią skończyć. Nauczyłem się samodzielności bo nie mam nikogo kto by chociaż wsoarł mnie jednym dobrym słowem. A bliźniaczka zawsze będzie w moim sercu i w myślaxh pewnie przeżywa te wszystkie moje przygody. Zapewne fizycznie już jej nie zobaczę ale można żyć z bliźniakiem w myślach i cieszyć się z tego choć to trudne to nie niemożliwe.

  17. Tak Taryn wszyscy mamy oczekiwania. Ja też chciałabym mieć Bliźniaka blisko. Z drugiej strony gdy widzę małżeństwa i rodziny znajomych gdzie miłości już dawno nie ma, a zostają wspólne dzieci i wspólne sprawy, I wtedy się zastanawiam po co mi to? Tylko po to żeby żyć wg schematu tak jak wszyscy. Tylko że ja nie jestem taka jak wszyscy. Ja mam własną drogę, która zaczęła się z Bliźniakiem, trwa z Bliźniakiem i nigdy się nie skończy.

  18. Stellamagella, wiasnie kiedy widze ile pozytywow bliuniak u innych wnosi czasem watpie czy to blizniak. Ale czemu wobec tego czuje go od ponad 6 lat, nie majac zadnego kontaktru z nim. Co to innego moze byc? Z perspektywy czasu wiem, ze nie jest on wart tych wszystkich lez. Ba wrecz wolalabym, by sie okazalo, ze nie jest moim blizniakiem, bo mysl o nim nie napawa mnie radoscia tylko zawsze smutkiem. Jednak ,,blizniaka´´ czuje caly czas w sobie. Dopoki nie wiem co to jest, musze sie z tym jakos meczyc. Niestety :( Niewylacze tego, chocbym chciala .

  19. Ja pierdziele ! „Mam męża i dzieci ale on zawsze jest na pierwszym planie” jak czytam to mi sie robi niedobrze ! Jak mozna zyc w takim kłamstwie ! Jak facet sie ożenił z inna i bedzie miał z nią dziecko to nie było mowy o jakimś „planie” plan był jeden co chciał to zrobił ! Ludzie ! Jak sie kogos kocha to nie poślubia sie kogos innego ! Litości ! Taryn przepraszam Cie bo to Twoj blog jeszcze czasami tu zaglądam ale dzis nie wytrzymałam ! Wszystko mi opadło !

  20. Kezi, nie przepraszaj ;)
    Każdy ma swoje zdanie.
    Ty widzisz TO inaczej, ja inaczej, a jeszcze ktoś inny inaczej.
    Ty widzisz to na zasadzie „jeśli się kogoś kocha, to się nie poślubia innej osoby”.
    Ja to widzę na zasadzie przeznaczenia, czyli PLANU, który każdy MUSI zrealizować niezależnie od tego, czy boli, czy nie i czy jest to racjonalne, czy nie.
    To wszystko nauczyło mnie, że nic nie jest takim, na jakie wygląda i że wszystko ma jeszcze drugie dno.
    I co najważniejsze, że skoro występuje w nas jakikolwiek bunt, czy agresja, czy żal, rozgoryczenie itd., to znaczy, że w nas samych wciąż jest błoto do ogarnięcia.
    I przestańmy się oszukiwać, że jest inaczej, bo nikt tutaj nie jest na tyle oświecony żeby stanąć i otwarcie powiedzieć AKCEPTUJĘ.
    Każdy ma swoje paranoje, swoje bolączki i swoje lekcje do przepracowania.

  21. Nie wyobrażam sobie bym miała stanąć przed ołtarzem i ślubować milosc do kogos kogo nie kocham, a juz nie wyobrażam sobie miec dziecko z kims kogo nie kocham, albo kłaść sie obok takiej osoby każdej nocy. Szkoda mi zycia ! Naprawdę ! Jaki znowu plan ! Zycie sie składa z wyborów ! Ma byc radosne lekkie i przyjemne. Jakie znowu brudy ?! Cierpicie na własne życzenie ! Ja sie cieszę każdym dniem i jestem szczęśliwa bo żyje po swojemu to nie było latwe ale nie wyobrażam sobie innej drogi…marnujcie swoje zycie na wzdychanie a ono jest tak kruche i takie krótkie !

  22. Kezi, czy ja powiedziałam, że nie kochałam męża, gdy za niego wychodziłam? Gdy spotkałam Bliźniaka byłam już dawno po ślubie i miałam dzieci. Podobnie jak On.

  23. Kezi -można kochać także bratnią duszę i jeśli spotkasz ją zanim spotkasz Bliźniaka to co wtedy? Rzucić wszystko i żyć szczęśliwie z Bliźniakiem raniąc swoich bliskich? Bo życie ma być „lekkie, radosne i przyjemne” To też kwestia wyboru.

  24. Nie usprawiedliwiajcie sie bo to jest żałosne ! Kazdy odpowiada sam za siebie. Dobrze powiedziane, ze to kwestia wyboru. Kiedyś wybraliście sobie mężów to nie wzdychajcie za cudzymi !

  25. Kezi – ja i Bliźniak jesteśmy Jednością. To potężniejsze niż wszystkie związki jakie tworzą ludzie.

  26. Za każdym razem, gdy mam nadzieję, że dajesz sobie radę ze swoim ego, Ty wyskakujesz z takim czymś i się jedynie jeszcze bardziej pogrążasz :D
    Oj, Kezi, Kezi ;)
    WZROŚNIJ W KOŃCU! :D

  27. Właśnie wzrosłam na tyle by nie zatruwać umysłu innych ludzi…te kobiety wyszły za maz bo nie chciały wziasc odpowiedzialność za własne zycie (mam na mysli kwestie finansowe) a potem znalazł sie ten BP i wzdychają…tu nie ma nic do tego moje ego. Ja nie wieże w milosc i mie chce juz nikogo. Spełniam sie, tylko błagam nie wmawiajcie kobietom ze przyjdzie książę na białym koniu i sie nimi zajmie. Ja jedyne co kocham to wolność i niezależność i mam to w dupie ze moj BP cierpi ! To jego zycie i jego wybory, cieszę sie ze go spotkałam bo tylko mnie uświadomił w tym ze musze zadbać sama na siebie i liczyc sama na siebie ! Amen !

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.