Rozsypki ciąg dalszy…

Co się polepszy, to się popieprzy.”

- Agnieszka Osiecka

Jest ze mną źle. Nawet bardzo… Wewnętrzna wojna, którą toczę, cichnie na trochę, żeby zaraz znowu wybuchnąć… Chyba nie potrafię dobrze ubrać tego wszystkiego w słowa w tym momencie, ale chcę po prostu, żebyście wiedzieli, że z wyżyn można nagle spaść na twardą posadzkę i tak leżeć na tej posadzce, bez możliwości podniesienia się… Nie umiem się na razie podnieść… więc leżę… Nie czekam aż zjawi się ktoś, to poda mi rękę… Nie liczę na to, że nagle w cudownych okolicznościach przypatataja do mnie Pan Bliźniak. Nie liczę na nic… Nawet chyba na siebie chwilowo nie liczę, ale co tam…
I wiecie, co jest w tym wszystkim najgorsze? Że jestem świadoma, że powinnam zmienić myślenie, nastawienie itd., bo wyrządzam krzywdę nie tylko sobie, ale i Bliźniakowi, ale qrna… za cholerę nie mogę się z tego wykaraskać… Walka 3D z 5D…
W niczym nie widzę ratunku dla siebie… Koszmar jakiś… Jakby normalnie początek 2013 r. wrócił wraz z lipcem i sierpniem 2014 r. Najgorsze chwile mojego życia…

i pomimo