Lipiec to dla mnie dziwny czas

Muszę się z Wami podzielić moim spostrzeżeniem, które mam od kilku dni, ale dopiero dziś jakoś tak konkretnie to do mnie dotarło.
Każdy lipiec od 2013 r. to jest dla mnie jakaś masakra. W 2013 r. była masakra, bo Bliźniak mi wtedy zniknął z zasięgu wzroku, do tego nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak Bliźniacze Płomienie, więc przechodziłam męki i katusze niesamowite. W zeszłym roku w lipcu, wiadomo, Bliźniaka wykopali daleko, zostałam tu sama i zaczął się mój osobisty armageddon. No i ten rok. Niby jest dobrze, ale nie do końca. Znowu przeżywam jakieś okropności, które mnie w ten, czy inny sposób dołują. O co chodzi? Czy ja już nigdy w życiu nie będę mieć spokojnego lipca? Dojdzie do tego, że każdy lipiec, to będzie dla mnie jedna, wielka czarna dziura, jakiś wir, kocioł, do którego wpadam i siedzę tam, dopóki jakiejś drabinki nie znajdę. Albo dopóki ktoś mi nie rzuci linki, czy koła ratunkowego. Taki piękny miesiąc, a już 3 raz daje mi się we znaki. Dziwne, co nie? Kompletnie tego nie rozumiem, ale takie są fakty. Lipiec to dla mnie naprawdę dziwny czas. Takie przewertowanie wszystkiego od A do Z. Totalny przegląd i rozbiórka na części pierwsze wszelkich uczuć, wszystkiego, co wiem i kim jestem.

6 Komentarze

  1. Witaj Taryn .Cały czas śledzę tę stronę bo opisałam swoją historię na tej stronie.Blizniaczy Płomień niech i tak to się nazywa,pracujemy razemod 8 lat ,wiemy o sobie wiele ale nie zbliżamy się za blisko.Czytamy w swoich oczach obydwoje temu nie dowierzając!wiem to na pewno.Każde z nas jest w związku on chyba nie ma dzieci ja mam syna tylko.Nic nie jest wstanie zapomnieć o nim .Tęsknota czasem boli tak bardzo nie jest super przystojny ale ma brodę i lubi kolor czarny, jest kierownikiem moim i żyje najnormalniej w świecie ale ja wiem że ma coś dziwnego w sobie ,głębie i nie zwykłą mądrość.Jest jedyną osobą którą słucham szczerze i z którą rozmawia mi się idealnie.Słuchajcie nie szukam romansu,męża czy przygody,swoje miłostki już przeżyłam,ale moja dusza nie daje mi spokoju.Moje realistyczne podejście do życia pozwala mi w miarę normalnie funkcjonować ,aby nikt nie domyślił się że jest coś ze mną nie tak!Jednak wiem to na pewno że jeżeli to się skończy ,rozstaniemy się to podziękuję bogu i uznam to spotkanie za zwrot w moim życiu i przeznaczenie.Moi kochani co będzie jeżeli nadal będę starała się nie wierzyć w te głupoty i dziwactwa,czy oszaleję?Pozdrawiam mocno cię Taryn jesteś dzielna i mądra.Buziaki

  2. Emili- jestem w TF bagienku już 11 lat , przez cały czas biłam się z myślą ,czy ja zwariowałam ,czy to schizofrenia ,a może borderline . Też jestem osobą o bardzo logicznym rozumie , dopiero teraz po 10 latach przyjęłam tą miłość tak naprawdę .
    Nie oszalejesz , ale wiec jedno , że miłość TF to roller coster to nie kwiatki ,bratki i stokrotki. To wykopie całe szambo jakie masz w sobie dlatego powinnaś zastanowić się ,czy chcesz w to wchodzić, bo to wielka odpowiedzialność. Jeśli Twoje serce tak ci podpowiada ,że ten mężczyzna to twój TF to kochaj go , nie musisz rozbijać rodziny, kochaj go i płyń z tym prądem zobacz co będzie się działo ;)
    Jestem pewna ,że te doświadczenie przyniesie Ci też nowe horyzonty, bo o to własnie chodzi w relacji TF

  3. Witaj LOTOS na twojej stronie też często jestem,bo szukam wciąż wskazówek i bliskich zdziwaczałych duszyczek.Muszę ci powiedzieć szczerze że naprawdę jeżeli się uginam i mówię sobie ok !to się dzieje naprawdę czuję miłość ,jakkolwiek to nazwać to jest mi lżej taki spokój doznaję.Dziękuję że do mnie napisałaś.Myślę że jeszcze nie raz cię odwiedzę.Pozdrawiam

  4. Spoko, zapraszam ,zapraszam :)

    Co do Twojej historii po prostu płyń z tym nie ma innego wyjścia im bardziej odpychasz tym bardziej to do Ciebie wróci ze zdwojoną siłą. Pisz jeśli masz jeszcze jakieś pytanie jak to mówią „w kupie siła”

  5. Ja mam tak z październikiem. W zasadzie podobnie, bo wtedy dzieją się rzeczy bardzo ważne w moim życiu. Jak np. wyprowadzka do już eks , by razem zamieszkać, nowa praca, decyzja o ślubie, wiadomość o ciąży, 1 data rozprawy rozwodowej i tak całe życie. Na koniec – październik 2015 r. poznanie Bliźniaka. Każdy październik w każdym roku przynosi coś, do tej pory były to dobre rzeczy. Jak będzie w tym roku?
    A jak ma być haha.
    Będzie dobrze !!!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.