Emocjonalny „tap wperdl”

Dziś już mi się nie chce nic pisać, bo jestem po dwóch dniach silnych emocji, ale jutro będzie wpis. Taki emocjonalny „tap wperdl” dostałam, że łooo. To była moja chwila prawdy. Zrozumiałam, że tak naprawdę nie ma we mnie 100% akceptacji PLANU. Taka prawda. Moja prawda. Wyszło szydło z worka. Muł został poruszony kijem i wypłynął na powierzchnię brud. Cieszę się, że tak się stało. Bardzo się cieszę.
Ten moment, gdy dostrzegasz, gdzie popełniasz błąd i jeszcze sama sobie go wytykasz – BEZCENNE.