Kilka słów

Zanim oskarżycie swojego Bliźniaka, że jest taki, śmaki i owaki, zanim kolejny raz powiecie, że relacja jest toksyczna, zanim obrzucicie Bliźniaka wszystkim, co najgorsze, zanim powiecie, że go olewacie, że macie go gdzieś itd., spójrzcie w lustro i zajrzyjcie w głąb siebie. Jesteś taki pewien, że jesteś bez winy? Jesteś taki pewien, że cała wina leży tylko i wyłącznie po stronie Bliźniaka? Skąd ta pewność? Tylko mi nie mów, że tak myślisz, bo po prostu parsknę śmiechem. Ktoś, kto nie widzi swojej ciemnej strony, a tylko innym ją wytyka, ten ma problem i to poważny.
Dopuść do głosu duszę, ucisz ego. Ilekroć kolejny raz będziesz chcieć „pojechać” Bliźniakowi, czy komukolwiek, zastanów się. Zastanów się nad sobą. Przestań się wybielać i stań oko w oko ze swoją ciemną stroną, bo ją masz. Jak każdy. Od Ciebie zależy, czy zaczniesz wpuszczać tam światło, czy jednak będziesz pielęgnować tą ciemność. Tylko zapamiętaj sobie, że im dłużej będziesz pielęgnować ciemność, tym dalej Ci będzie do tego, czego pragnie Twoja dusza. Bardzo dobrze to wiesz, ale ego zatyka Ci uszy i oczy.
Dąż do prawdy, bo tylko prawda Cię wyzwoli.
Wybacz sobie, wybacz innym.
Kochaj siebie i mów to sobie.
Nie jesteś zły, Bliźniak też nie. Jesteście jedynie uwięzieni w starych schematach, ale po to pojawiliście się w swoim życiu, po to wkroczyliście na ścieżkę Przebudzenia Duchowego, żeby starych schematów się pozbyć. I pozbędziecie się ich. Gwarantuję to Wam. Musicie jedynie uwierzyć w światło, uwierzyć w miłość, uwierzyć w PLAN.
Musicie zaakceptować i puścić.
Tyle i aż tyle.