4 Komentarze

  1. Witam serdecznie.Niedawno weszłam na Twoją stronę.. Była ona dla mnie wybawieniem a raczej ukojeniem tego co ze mną obecnie się dzieje ..Piszesz tu mnóstwo prawdy , tego co dzieje się w związku z bliźniakiem, a także naszych odczuć , jakże skrajnych emocjonalnie..
    Niedawno bo miesiąc temu rozstałam się bliźniakiem.. Byliśmy 1i 4 mies. To co się działo przez ten czas jest nawet rudne do opisania .Miłość duchowa i ego Było ciężko ,bajka silnych wibracji połączona z odpychaniem i przyciąganiem , ciągłe huśtawki nastrojów,silne emocje ogólnie …ego które wywala na maksa.Epitety, inwektywy ,nigdy nie myślałam ,że tak może wyglądać związek ze swoją połówką. W końcu coś pękło i się wyprowadził, wyprowadzał się kilka razy więc uznałam ze jak zwykle wróci. Tym razem uciekł za granicę, daleko. Po 2 tyg napisał , że kogoś poznał i układa sobie życie, że uciekł w inną miłość,. Ciekawe ,ze pisał maile , dzwonił znienacka , rozłączał się itp Wiem , że tęskni ale to co zaczęło się dziać ze mną po coraz dłuższej jego nieobecności i co dzieje się nadal , jest nie do opisania. To tak jak pisałaś o gonieniu Runnera.. Właściwie tak można by rzec wyglądał mój związek..Uciekał , bał się , wracał , nie rozumiał co sie dzieje , obwiniał mnie za wszystko, zazdrość o wszystko i wszystkich ale bycie z taka osobą , ta harmonia ideał wibracji , to trzeba przeżyć po prostu. Ten dotyk , to jak byś czuł sie kompletny i ważne , że już wiesz , nic nigdy nie będzie takie samo. Szkoda ,ogromna szkoda, że nie trafiłam na Twoja stonkę wcześniej. I masz rację wyję z tęsknoty .. Płacz nie raz ogromny , ale kiedy patrzę na jego zdjęcie w tym płaczu, bólu , nagle…wszystko mija , uspokajam się ,tak nagle w sekundzie …. jakby do mnie mówił .. wręcz słyszę go…uspokaja mnie.. Te uczucia są nie do opisania dla kogoś kto tego nie doświadczył.. Gdybym nie zajmowała się rozwojem duchowym od lat, nie rozwijała się , pewnie nie zrozumiałabym wielu tych zależności. On natomiast je odpychał i odpycha..uznając wszelkie problemy za moją winę w związku , choć tyle razy mówiłam uzdrawiajmy się RAZEM. Każdego dnia czekam jak zadzwoni…każda sekunda kazdy dzien jest ta samą tesknotą.. Czy mogłam zrobić coś, jeszcze ? Jego wybuchy, ataki gniewu, odpychanie , byłam tak bezsilna . Brak odpowiedzialności za związek . Teraz na wszystko patrzę inaczej.. wybaczyłam z największą miłością.. ZROZUMIAŁAM … Ze to wszystko co się działo było uzdrawianiem nas samych…. Tak cholernie tęsknię, czuję go , jego obecność.. i czekam.. Jak dalej żyć???? Naprawdę podziwiam Ciebie Twą siłę i wszystkich osób którym przyszło się zmierzyć z tak dużym wyzwaniem jakim jest spotkanie bliźniaczego płomienia…

  2. Dodam jeszcze , ze zajmuję się radiestezją i sprawdziłam w analizie czy jest prawdą to co mówi o kimś tam. On jest cholernie samotny , zagubiony i cały czas chce być ze mną ale….się boi..
    TO pokazała analiza w pracy z wahadłem. Bo czy można po 2 tyg po rozstaniu z bliźniakiem skoczyć w inny związek ot tak ? Mi nawet przez myśl by nie przeszło, choć on cały czas mnie podejrzewa , mimo tysiąca zapewnień… Nigdy nie mógł uwierzyć,że ktoś może tak bardzo go kochać tym bardziej ,że miał życie paskudne i dzieciństwo .Same traumy .Im bardziej okazywałam uczucia, wyrozumiałość, tym bardziej uciekał , zamykał się .. Ale to nie jest tak jak w zwykłym związku, tę więź czuje się silnie , bardzo silnie .. A wszelkie nieuzdrowione wzorce , lęki, obciążenia wychodzą na światło dzienne z potężną siłą.. Dlatego jest tak ważne by uzdrowić siebie , przepracować wszystko , zanim wejdzie się w taki związek, zanim się połączy ze swoją połówką….. W tym przypadku połączenia z bliźniakiem o seksie to już nawet nie wspomnę.. Jeśli ktoś wie co to jest seks energetyczny i na czym polega, powiem tylko ,że można go przeżyć z osobami TYLKO na takich wibracjach jak włąsnie z bliźniakiem. Przy niższych wibracjach niestety nie ma szans. Mamy bardzo podobne przeżycia, doświadczenia życiowe , zbieżność wydarzeń .niesamowita. Może ktoś ma podobne doświadczenia ,napiszcie proszę.

  3. I jeszcze jedno . Kochani ta przesympatyczna dziewczyna która założyła ten blog , zebrała informację i z własnych doświadczeń i przeżyć oraz inne artykuły które nawet przetłumaczyła na język polski. To potężna wiedza , prawda w pełnym wydaniu. Każdy kto wejdzie w związek ze swoją połówką duszy, lub spotka ją na swej drodze , gdy napotka niezrozumiałe przeszkody , życzę mu by trafił na tę właśnie stronę.. Ja wyczuwam energie ludzi , wiele rzeczy od dawna czuję inaczej , postrzegam inaczej a od 2 lat moje wibracje poszły jeszcze w górę . Teraz na ziemi dzieją się cuda i dziać będą , więc bądźcie uważni, obserwujcie znaki w waszym życiu , NIC NIE DZIEJE SIE PRZYPADKIEM, bo jak ona pisze , to jest PLAN , konkretny plan . Ludzie nie trafiają tutaj przypadkiem, na tę stronę, to są zazwyczaj przebudzone już dusze. Inne nawet by się nie zainteresowały tematem. Wiele połówek które na Was czeka może być jeszcze w matrixie , żyjąc materią, nie chcą dopuścić prawdy do siebie … Spotkacie je a one będą uciekać …ze strachu , bo jak napisała autorka bloga , wola swoją cisze i bezpieczną kontrolę nad swym życiem. A do Ciebie moja droga mogę napisać , że kapłaństwo w tym przypadku to iluzja , to właśnie jedna z przeszkód jakie spotykają na swej drodze bliźniacze płomienie.. Mogą to być związki z innymi w tym czasie ,mogą być inne przeszkody.. Tak to właśnie się dzieje, bo ta miłość to miłość utracona kiedyś, niedoceniona ,stąd te przeszkody w tym wymiarze w którym obecnie przebywamy. Ale prawdą jest ,że nic nie rozdzieli takich dusz, żadna odległość, żadne trudności. One się wyczuwają choćby były na końcu świata od siebie, To połączenie energetyczne .I na tej płaszczyźnie ta miłość istnieje i zawsze istnieć będzie ,bo to MIŁOŚĆ DUCHOWA .. bez względu jakie role powzięliśmy przychodząc tutaj , bez względu jakie drogi życiowe wybraliśmy i jakie zadania . Głównym celem takich dusz , JEST NIESIENIE ŚWIATŁA NA ZIEMI…. by pomóc tej planecie przejść na wyższe wibracje . One przynoszą MIŁOŚĆ …
    dla ludzkości, bez względu czy są razem czy osobno ,bo RAZEM …są ZAWSZE … dlatego tak mocno się wyczuwa obecność tej drugiej strony jak się okazuje nawet po tak długim czasie jak lata. A bratnia dusza pochodzi z tego samego drzewa dusz co my , to jedna z najbliższych nam dusz zaraz po bliźniaku. Mam syna bratnią duszę, rozumiemy się bez słów, czytamy sobie w myślach ,od początku gdy zaszłam w ciążę, wiedziałam że to będzie ON. To także starsza dusza. Od małego mieliśmy wyjątkowe relacje, a kiedy dorósł, bardzo szybko zaczął rozumieć wiedzę którą mu przekazuję, trudno było mu odnaleźć sie w świecie miedzy rówieśnikami ,zawsze widział więcej, czuł więcej. Teraz gdy jest już dorosły nie raz mówi”mamo gdyby nie Ty nie poradził bym sobie , nie zrozumiał tego wszystkiego , tego świata i po co tu jestem , jaki jest sens tego wszystkiego ” Dziś ma dziewczynę bardzo się kochają i już widzę jak podchodzi do związku…od strony duchowej analizuje problemy . A Ma zaledwie 19 lat. To sa właśnie bratni dusze …Nie będzie to wyczuwanie tak silne jak z bliźniakiem ale ta więź jest wyjątkowa , szczególna .Każdy kto wejdzie w taki związek bez względu czy będzie on partnerski czy nie z pewnością TO ODCZUJE ….
    Pozdrawiam serdecznie wszystkich którzy tego doświadczyli, doświadczają czy doświadczać będą ….. czy to z połówką swej duszy czy z bratnią duszą.. Połówka to wspólne wibracje 100 bratnia dusza od 90-99 najsilniej odczuwamy to od 95 .
    Miłego dnia :)
    A Tobie koleżanko, nie wiem jak masz na imię , autorko bloga, DZIĘKUJĘ …. bo gdy płyną łzy …właśnie tu wchodzę..i wiem…ZE NIE JESTEM Z TYM SAMA …jest nas wielu… :)

  4. I jeszcze dodam . usunęłam konto gg. Dziś się bije z myślami czy dobrze zrobiłam. Ale jak napisał ,że chce układać sobie życie na nowo i że ja pisze na pewno z innymi facetami, kiedy konto miałam stare i czekałam tylko na niego , kiedy będzie itp …a on mi rozumiecie…takie słowa.. łzy , bezradność,,,,,, Usunęłam konto.
    Myślę czy może napisał tam do mnie , nie wiedząc , że usunęłam konto….ale…ten ból , nadzieja….. odpychanie.nie nie nie. Dziś czekam tylko na jego telefon. Dzwoni tylko już z prywatnego numeru.. powie cześć 5 sekund , nie dokończę zdania i się rozłącza….Nie mam na nic już wpływu.. Co mogę..
    Mogę nadal go kochać… mogę wysyłać mu miłość…
    TO mogę…

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.