Ptaki ciernistych krzewów – urywek z filmu

Hah… Kochasz jednakowo… Bóg mieszka we mnie, Bóg mieszka w Tobie… Ty i ja, to Bóg… Ty i ja, to BOSKA MIŁOŚĆ.

W pierwszym odcinku „Ptaków ciernistych krzewów” był taki cytat:
„Dlaczego zajmujesz tyle miejsca w moim sercu… Miejsca, którego nie wypełnia Bóg…”
Piękny cytat, ale do Bliźniaków trochę nie pasujący. Bo tam, gdzie miłość Bliźniaków, tam jest Bóg. Bóg to Bliźniaki, Bliźniaki to Bóg.

7 Komentarze

  1. U was zmiany, zmiany, a ja stoje w miejscu. Chyba napisze do mojego blizniaka, jeden ostateczny list w ktorym napisze jak sie czuje, z tym ze mnie nieladnie potraktowal i z tym co mi siedzi w srodku, bo czuje ze inaczej nie zamkne tego rozdzialu. Juz od 2 lat siedzi mi w glowie, zeby mu napisac. Wiec moze powinnam…Przynajmniej bede miala zamkniety rodzial.
    Tak bardzo sie chce rozwijac, ale u mnie wlasne ta wiez z blizniakiem stoi na przeszkodzie. Dzisiaj po przebudzeniu przez 3 godziny nie musialam o nim myslec i czulam taki spokoj w sobie.
    Jesli los zechce zebym byla sama, moge byc, ale chcialabym chociaz miec spokoj…
    A z BP naprawde nie chce juz byc, chcialabm tylko spokoju. Mi ta wiez nie tylko nie pomaga w rozwoju, a u mnie wrecz przeciwnie ciagnie mnie w tyl. I nie musicie nawet odpowiadac, musze sie tylko wyzalic. A moze ktos tutaj kto nie widzi samych pozytywnych zmian, zobaczy przynajmniej, ze nie jest z tym sam.
    Nie chce tu nikogo zdolowac ale, that´s life :)

  2. No nie jest lekko momentami, ale mnie np. wczoraj spotkało coś co śmiało można nazwać cudem, i dało mi takiego kopa w sensie wiary, bo przyznam że jest to moja duża słabość. Co do zamykania rozdziału to już nie będę się powtarzał… Nie ja pierwszy :) Nie łudź się raczej :/

  3. A.. Co do „nieładnie potraktował” to nawet jeśli to była jakaś egotyczna i pewnie mało uświadomiona (na razie – w tej chwili) reakcja to właśnie Ciebie miała dotknąć najbardziej na świecie, tak to z tymi połówkami jest kochamy je najbardziej na świecie, ale boli też najbardziej, tak to ponoć ma być

  4. Jasmina..mam to samo-mam taką więż że czuję kazdą Jego mysl o mnie…pragnienie..pożądanie itd….i trwa to juz 3 lata odkad się znamy-a ja stanelam jakby w Rozwoju-albo robie wiele w ciagu dnia roznych czynnosci by nieczuc tego a jak juz sie relaksuje i to napływa jak fala…to zdarza mis e miec takie doły ze od lat niepamietam bym takie miala…
    ale od kilku dni uczję ze nadchodzi etap-pogodzenia się że KOCHAM….że On kocha i że poki co sporo było ran-a ja to juz lepiej niemowić……
    jazda po bandzie….pisanie…pisanie ale mi w sumie to pomaga bo On wie…że ja wiem…co się święci i że ta gra czasem jest grą sobie na nerwach…..
    Fakt że jak się wyciszałam…byl nawrot kontaktu…gdyby nie moje jazdy potem..bo my mamy trudną karmę i to jest sprawdzone

    Chcialam odchodzić..to odcinac…wkurzalam sieo statnio na siebie..na BOGA…na Niego ogromnie…..wpadlam w taki placz w wekend jakby mi zabili kogoś…..ale to oczysczenie bylo z tej teskonoty…..

    Dzis po modlitwach jest lepiej…a rano lepiej niemowić….

  5. a ten wiersz kocham-okresla dosłownie to co ja czuję w tej RELACJI-dokladnie do 100%

    Na połowę dnia…połowa duszy
    połowa duszy…

    Kiedyś, gdzieś
    dusze spadając na ziemie
    rozpadały się na połowy,
    by odtąd zawsze szukać się…

    Jesteś połową mojej duszy
    częścią mnie
    zaklętą na zawsze w Tobie
    Czujesz mój smutek i ból
    czujesz moją radość
    Dlatego ogień zapłoną w nas
    od pierwszej chwili
    Jak krople wody
    tak podobni i tak różni jesteśmy
    Jesteś moim bratem
    i kochankiem
    Łamiąc mi serce
    złamiesz i swoje
    Ogień namiętności nas poparzył
    lecz nie był w stanie zniszczyć
    ani zabić tej miłości
    Bez Ciebie jestem niepełna
    beze mnie jesteś niekompletny
    Ten sam ból i ten sam smutek
    ten sam żal, ta sama miłość
    Cokolwiek by się stało
    na zawsze będziesz częścią mnie
    W niebie i w piekle
    będę Cię kochać
    bo jesteś moją połową
    Daleki czy bliski
    możesz ranić, lecz wiesz że
    nie jesteś w stanie
    wyrwać mnie ze swego serca
    tak jak i ja nie mogę
    wyrwać Cię z siebie
    Na zawsze
    będziesz o mnie pamiętał
    chcesz czy nie
    nie uciekniesz przed tym
    Nie da się uciec od siebie
    Jedna dusza ciała dwa
    to właśnie my
    Jesteś połową mojej duszy
    a ja jestem połową Twojej…

    Kiedyś, gdzieś
    dusze spadając na ziemie
    rozpadały się na połowy,
    by odtąd zawsze szukać się…

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.