Z dedykacją dla mojej Bratniej Duszy :)

Rozkminka dlaczego się w ogóle pojawiłeś, trwa. Chciałabym znać odpowiedzi, wiedzieć, jak poruszać się po tej nowej płaszczyźnie. Ale w sumie nawet bez tego dobrze mi idzie. Dziś w natłoku pytań i w lekkim zagubieniu, usiadłam bezradna, prosząc Anioły o pomoc. Zobaczyłam 444. „ALL IS WELL”. Uśmiechnęłam się i odetchnęłam z ulgą. Taka jest moja droga, a Ty jesteś jej częścią. Przyniosłeś mi wiele światła, ciepła, uśmiechów i poczucia bezpieczeństwa. Dzięki Tobie odżyłam, budząc się z letargu. I choćbyś miał być jedynie cieniem, który od czasu do czasu widzę lub snem, który czasem śnię, zostań ze mną na zawsze.