Sprawy organizacyjne

To też będę non stop powtarzać ;)

Jeżeli byłeś nową osobą na blogu (wciśnij 1 :D ), to Twój pierwszy komentarz musiał zostać przeze mnie potwierdzony, aby mógł wyświetlić się na forum.
Jeżeli jesteś już „starą wygą” na blogu (wciśnij 2 :D ), to Twoje kolejne komentarze nie wymagają już weryfikacji, o ile nie zmienisz adresu e-mail lub „nie rąbniesz” się podczas jego wpisywania. To samo tyczy się nowego podpisu.
Jeżeli dodasz jakiś link (wciśnij 3 :D ), to nie ważne, czy jesteś „starą wygą”, czy nie, Twój komentarz również będzie wymagał mojego potwierdzenia.

I od razu mówię, że nie będę zatwierdzać komentarzy osób, które nie są kompletnie związane z tematem BP, a jedynie chcą zareklamować swój blog i podnieść mu popularność.

Pin i „zielony”  :D :D :D

„Powiedz mi czym jest to, czego chcesz?”

…powiedział: „Powiedz mi czym jest to, czego chcesz?”.

Ja odpowiedziałam mu: „Chcę wolności. Chcę być wolna od wszystkich moich zaplątań i fałszywych przekonań. Chcę wiedzieć czy ostateczna, absolutna prawda jest rzeczywista. Powiedz mi co zrobić?”.

Najpierw powiedział: „Jesteś w dobrym miejscu!” Potem powiedział: „Nie rób niczego. Cały twój problem jest w tym, że trwasz w robieniu. Zatrzymaj całe twoje robienie. Zatrzymaj wszystkie twoje przekonania, całe twoje poszukiwanie, wszystkie twoje wymówki i zobacz sama, co już jest na zawsze tutaj. Nie ruszaj się. Nie ruszaj się w kierunku czegoś i nie uciekaj od niczego. W tej jednej chwili bądź nieruchoma”.

Nie wiedziałam, co miał na myśli, bo właśnie siedziałam nieruchomo. Wtedy zrozumiałam, że nie mówił o aktywności fizycznej. Zamiast tego, kierował mnie, abym zatrzymała całą aktywność umysłową. Usłyszałam wątpliwości w moim umyśle, strach, że gdy nie będę myśleć, to nie będę dbała o me ciało, nie wstanę w ogóle z łóżka, nie będę w stanie kierować samochodem, nie pójdę do pracy – byłam przerażona. Czułam, że gdy przestanę szukać, stracę wszystko to, co wydawało mi się, że zdobyłam w mym poszukiwaniu. Mogę stracić trochę tego, co czułam, że już osiągnęłam. Prostota tego, co rozpoznałam w tej chwili była trudna do uwierzenia. Myślałam, że to nie może być takie proste. Zawsze nauczano mnie, że dopóki nie jesteś wolny od grzechu, chciwości, agresji, nienawiści i karmy, nie możesz dosięgnąć tego miejsca i ja wierzyłam w to, co mnie nauczono. W końcu zdałam sobie sprawę, że cokolwiek myślałam było zawsze tylko myślą, niemożliwą do polegania na niej, bo ulegała ona warunkowaniu i zniknięciu. W odkryciu prawdy nie można już było ufać myśli. Myśl nie mogła już dłużej być mistrzem. Wcześniejszy lęk niewiedzy został przeobrażony w radość niewiedzy. Niewiedza stała się otwarciem mojego umysłu na to, co nie mogło być uchwycone myślą. Co za ulga! Co za głębokie uwolnienie! Są momenty nieszczęścia, złości, przykrości, są nastroje, które przemijają, ale wszystko to dzieje się na podłożu radości. Żaden nastrój nie musi być postrachem, żadna chwila nie musi być unikana.

W końcu widzę, że wszystkie nastroje, wszystkie stany umysłu, wszystkie uczucia, cokolwiek, co jest naprawdę zbadane, wskazuje na to samo źródło – to nieskazitelne niebo spełnionej świadomości, które jest prawdą o tym, kim jestem i jest prawdą o tym, kim ty jesteś.

Pytano mnie czy jestem guru czy może głową kościoła lub religii. Nie myślę o sobie jako o guru i na pewno nie jestem głową kościoła lub religii. Niektórzy nazywają mnie „nauczycielem”, ale w rzeczywistości nie różnię się od nikogo. My wszyscy jesteśmy aspektami, punktami czy odnośnikami dla jednej esencji świadomości. Mogę tylko grać rolę nauczyciela, bo wiem, że żadna z ról nie jest na końcu rzeczywista. Prawdziwy nauczyciel jest żywy wewnątrz każdego z nas i końcowo daje się poznać we wszystkim, w pozornym wnętrzu i pozornym zewnętrzu Prawda o tym, kim jesteś to świadomość: nie twoje imię, nie twoje ciało, nie twoje emocje i nie twoje myśli. To są tylko przykrywki, które przychodzą i odchodzą. Mają narodziny, istnienie w czasie i śmierć. Świadomość nie przychodzi i odchodzi. Jest teraz tutaj. Nie zna innego czasu. Świadomość jest wolna. Nie jest ograniczona żadną nazwą czy koncepcją. Nie jest ograniczona poprzez pojęcie czasu i przestrzeni. Emocje i choroby nie mają na nią wpływu. Jesteś czystą świadomością. Zawsze byłeś wolny, bo zawsze byłeś świadomością. Doświadczyłeś siebie jako punktu w świadomości i przez to wyobraziłeś sobie siebie jako ograniczonego do ciała. To rozpoznanie, nawet gdy trwa tylko chwilkę, jest początkiem niekończącego się pogłębienia samo-wglądu. To jest koniec zaabsorbowania w cyklach samo-definicji i początek prawdziwego samo-badania, które nie zna barier.

„Zatrzymać” się, to zatrzymać poszukiwanie siebie w myślach, emocjach, sytuacjach czy wyobrażeniach cielesnych. To jest takie proste. Poszukiwanie jest zakończone, gdy zdasz sobie sprawę, że prawdziwe i trwałe spełnienie, którego szukałeś można znaleźć nigdzie indziej niż tu, gdzie jesteś. Ono jest tutaj. Ono jest w tobie, jest we mnie, jest w całym życiu, zarówno świadomym jak i nieświadomym. Ono jest wszędzie. Tak długo jak go szukasz, nie może być znalezione, ponieważ zakładasz, że to jest gdzieś indziej. Gonisz ciągle za kłamstwem. Prawda o tym, kim jesteś jest zupełnie prosta. Jest ona bliższa niż twe myśli, bliższa niż bicie twego serca, bliższa niż twój oddech. Gdy wierzysz, że twe myśli są prawdziwe, gdy podążasz za swoimi myślami jako za podstawą rzeczywistości, będziesz ciągle przeoczał to, co jest bliżej, to, co wołało cię w czasie mówiąc, „Jesteś tutaj! Jesteś w domu! Wejdź. Bądź w domu”. Być w domu to po prostu być tutaj. Opóźniając po prostu bycie tutaj to dać się wciągnąć w nieskończone komplikacje samo-definicji i fałszywej identyfikacji. Właśnie teraz jest możliwość zatrzymania się i powiedzenia prawdy o płomieniu świadomości, który jest esencją twojego istnienia. Wybór zaprzeczenia temu to wybór cierpienia. Wybór poddania się temu jest końcem całego zbytecznego cierpienia. Gdy spotykasz siebie, gdy kochasz siebie, gdy rozpoznajesz, że ten płomień prawdy, którą kochasz jest tobą, nie masz już potrzeby, aby szukać miłości czy próbować i wyłudzać miłość. Jesteś spełniony.

- Gangaji

Źródło: 
https://www.facebook.com/jestemjamjest?fref=photo