„Bożociałowy” dżołk :D

Kto powiedział, że w Boże Ciało nie można się trochę pośmiać? ;) Mi tam jest bardzo wesoło :D Mam wolne, schudłam 7 kg, jest piękna pogoda i Liga Światowa :D
Miłego dnia duszyczki :)

boskie ciała

Jeszcze nawiążę, do zeszłorocznego Bożego Ciała. Miałam iść na całą uroczystość, ale się trochę zagapiłam i poszłam jedynie na końcówkę, czyli na powrót wszystkich z sąsiedniej parafii do naszego kościoła.
Stałam na rozdrożu i Bliźniak zobaczył mnie już z daleka. Gdy podszedł bliżej, stanął w niewielkiej odległości naprzeciwko mnie i niby kierował ruchem ;) Oczywiście zerkał na mnie i po chwili przeszliśmy do przygotowanego ołtarza. Gdy tak szliśmy, popatrzyłam na niego i pomyślałam: TO JUŻ OSTATNI RAZ…
Oczywiście od razu się otrząsnęłam z tego: O Boże, dlaczego, ja o tym pomyślałam?! Prawda jest taka, że moja dusza wiedziała, że to jego ostatni raz w naszej parafii. A potem zaczęłam sobie mówić, może to również jego ostatnie Boże Ciało w roli księdza… Kto wie…

14 Komentarze

  1. Czyli jeśli uważam że mam boskie ciało to dzisiaj mam swoje święto hehe ;-)

  2. Ja się o Was nie martwię i tak coś mi mówi ,że jeszcze wasze drogi się splotą , a wtedy to będzie historia :))) ;)

  3. Ja się o nas też nie martwię :)
    Ufam, że wszystko było, jest i będzie tak, jak być powinno :)

  4. Witaj.
    W moim życiu ostatnio dzieją się „dziwne” rzeczy. Pojawiła się pewna osoba, co do której mam podejrzenia, że jest ona moim twin flame. Niestety jednak nie mam pewności… Jakie są dobre sposoby na to, żeby poznać czy ktoś jest naszym bliźniakiem?

  5. :)to ja mialam dwa razy takie dziwne przeblyski, jeden wlasnie z Blizniakiem, kiedy nie odzywal sie do mnie wcale nawet kiedy mnie widzial i ktoregos dnia przechodzac obok niego nie wiem skad ale przyszla mysl: I powiedz tylko slowo a bedzie uzdrowiona dusza moja:)i on sie do mnie odezwal:)))mialam tak cudny dzien wtedy:)
    Drugi raz z corka kiedy odwiedzilam ja i mojego wnuka, on uwielbial sie bawic moimi okularami wiec mu jedna pare podarowalam i nastepnego dnia kiedy do nich poszlam one lezaly jak zwykle na podlodze a mnie nagle naszlo na placz i pojawila sie myl: tylko okulary zostaly po babci:(powiedzialam to corce na co ona sie zasmiala i powiedziala zebym nie opowiadala bzdur…niestety za pare tygodni pewne wydarzenie odsunelo nas od siebie i rzeczywiscie bo babc zostaly tylko okulary:(((((((((((

  6. Powiem tak polecam poczytać o splątaniu kwantowym , wchodzimy tutaj w rejony fizyki kwantowej, ale ta teoria tłumaczy własnie takie odczucia oraz telepatię ;)

  7. Nie ma na to ŻADNEGO sposobu.
    To się po prostu czuje wewnątrz siebie :)
    I nawet jeśli wszystko dookoła temu zaprzecza i nawet, gdy włącza się racjonalne myślenie (czyt. EGO), to i tak WIESZ, że TO JEST TO.
    Nic i nikt nie jest Ci w stanie zabrać tej prawdy, którą masz w sobie.

  8. ~Ela

    Nie ma sposobów to wychodzi po miesiącach latach kiedy te wszystkie dziwności, które dzieją się wokół Ciebie zaczynają cię niepokoić i zadajesz sobie co raz więcej pytań. Włącza się twoja intuicja, telepatia, głębokie odczuwanie, dziwne sny , przeczucia i jeszcze jeszcze więcej takich emememsów.
    To się wie , to jest taki absolut ,że się WIE !

  9. jeszcze jeden fajny przypadek opisze:)wiemm ze moglo sie to zdarzyc w dobie elektroniki ale tylko mnie?:)pare lat temu dostalam smsa potwierdzajacego ze ze dotarl..ale…w grudniu 1978 roku:)))mialabym wtedy 13 lat:)ale kto wie? myslami moze wyslalam tesknote za swoim Blizniakiem:)wtedy jeszcze nie bylo tel komorkowych:)moze gdzie w stanach tak ale watpie:)

  10. Cześć. Jestem tu „nowa”, choć czytam Twoje wpisy już od dłuższego czasu. Ja, jako osoba twardo stąpająca po ziemi i zawsze starająca się do wszystkiego podchodzić zdroworozsądkowo, muszę napisać, że to, co mnie spotkało wykracza poza wszelkie granice racjonalizmu. Może właśnie dlatego mnie to spotkało, bym przestała być takim niedowiarkiem? Poznaliśmy się będąc nastolatkami, czułam do niego coś wyjątkowego, ale tłumaczyłam sobie to zwykłym zakochaniem, jakieś dziwne zbiegi okoliczności też potrafiłam sobie jakoś wytłumaczyć. Później nasze drogi się rozeszły, czyli z obecną wiedzą na temat TF, można by powiedzieć, że standardowo. Tęskniłam za nim, nie potrafiłam z nikim zbudować związku, ale nadal nic nie rozumiałam albo nie chciałam. Po 3 latach nastąpił ciąg pewnych zdarzeń, których nie umiem wyjaśnić, choć próbowałam. Nasze drogi znów zaczęły się przecinać, ale w dość nietypowy sposób. Zaczęło nas łączyć tyle rzeczy, tyle osób, tyle faktów, że dotarło do mnie, że walczyłam, moje ego walczyło z miłością. Dużo czasu mi to zajęło. Jak jest teraz? Nie jesteśmy razem, nie widzieliśmy się od ponad 5 lat. Jedno mogę powiedzieć: jestem ogromnie wdzięczna losowi, Bogu, że mnie to spotkało. Totalnie przewartościowało się moje życie, jestem po prostu szczęśliwa. Tak naprawdę myślę, że celem była ta zmiana, a to czy będziemy razem? Nie wiem. Ale ta niewiedza mnie nie martwi jakoś szczególnie. Myślę, że Ty, Taryn to wszystko już rozumiesz i osiągnęłaś ten poziom świadomości stosunkowo szybko. Wiesz, co jest istotą TF. A czy Twój bliźniak to ogarnął? Jeśli nie, to mogę Ci powiedzieć z własnego doświadczenia, że Wasze drogi jeszcze się przetną, być może nieraz. A może nawet dostaniemy piękny prezent od losu za dobrze wykonane zadanie? :)
    Pozdrawiam

  11. Bo celem właśnie JEST zmiana :)
    Niestety wciąż mało Bliźniaków to rozumie i dlatego mają ze sobą tyle problemów.
    Nie wiem, CZY i CO, mój Bliźniak już ogarnął. Nie muszę wiedzieć ;) Mam swoje życie, on ma swoje.
    Mam jedynie nadzieję, że cokolwiek robi i z kimkolwiek jest, jest szczęśliwy. Nawet jeśli u jego boku jest inna kobieta albo coś.
    Nie spędza mi to snu z powiek, nie męczy, nie dręczy, nie dołuje. Nic mi to nie robi :)
    A że się spotkamy, to wiem doskonale :) Jak wiele innych rzeczy ;)
    Pozdrawiam :)

  12. to ja jeszcze o ptakach:)synogorlicach:) w koncu one sa jak a moze my jestesmy jak one?:)to dziwne ale one mnie przesladuja ze tak sie wyraze:)szlam do sklepu dzisiaj i stanelam pod daszkiem bo akurat padalo , obok na drzewie usiadl ten ptak a ja zaczelam z nim gadac:)pytalam go czy wlasnie buduje gniazdko dla swojego partnera bo wiem ze w ciszy i samotnosci samica tego gatunku wije gniazdo i czeka na niego:)zupelnie jak my w oczekiwaniu na Blizniaka:)i za sekunde doslownie widze jak on odlatuje z tego drzewa i wlatuje pod ten daszek a tam? pod daszkiem siedziala w gniezdzie ona:)czyli to byl on i juz mprzylecial do jej gniazdka:)to bylo tak niesamowite wrazenie, przezycie tego co widzialam…:)zycze wszystkim nam powrotu jego do gniazdka:)widok przepiekny jej w gniezdzie i jego przylatujacego:)pzdr

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.