Prawdziwa relacja

prawdziwa relacja

Czy wiecie, że najczęstszą przyczyną rozstań, braku zrozumienia oraz konfliktów w relacjach jest uzależnianie się emocjonalnie od drugiej osoby?

Pod piękną nazwą miłości czyli „nie mogę bez Ciebie żyć…”
kryje się lęk
„boję się być sam”,
„nie poradzę sobie sam”,
„nikt inny mnie już nie zechce”,
itp.
więc…

…powiem drugiej osobie, że nie mogę bez niej żyć, to postanowi być ze mną z lęku o mnie! 

Ale gdzie tu miłość w takim razie?
Bo w takiej wersji widzę tylko egoizm i to poważny.

Źródło: 
https://www.facebook.com/Neurointuicja?fref=ts

21 Komentarze

  1. Czyli czym jest tęsknota za osobą/jedyną duszą która nas obezwładnia – lękiem, egoizmem?

  2. Egzotycznym Współuzależnieniem?
    Toksycznym związkiem?
    Tak pisałem w październiku i dostałem zjebkę.
    Czyli co? Zatoczyliśmy koło?

  3. :D egotycznym choć po moich ostatnich snach chyba też egzotycznym ech…

  4. Ja nie zataczam kół, tylko idę przed siebie, pokonując kolejne przeszkody ;)
    Widzę więcej, wiem więcej.
    Poza tym co? Ślepi jesteśmy i nie widzimy o czym bębnię od kilku miesięcy? ;)
    Jak jesteśmy ślepi, to zainwestujmy w „lepsiejsze okurary” ;)

  5. Poważnie
    Czym są/mogą być dla mnie lepsiejsze okulary
    Bo ja do końca nie wiem o czym bębnisz?
    Nie siedzę w Twojej głowie :p
    Na oko wygląda, że o tym co akurat dzień i nastrój przynosi

  6. Oj kiepskie masz te oczy Marcel ;)
    A serio mówiąc, to zastanawiam się po co ja to wszystko piszę non stop, skoro Ty mi nagle wychodzisz z tekstem, że nie wiesz o czym bębnię ;)
    Jeżeli jest więcej takich osób, to po co ten blog w ogóle? ;)
    Post „Prawdziwa relacja” ujęty w słowach kogoś innego niż ja, bardzo dobrze wyraża kwintesencję tego wszystkiego.
    Źródłem problemu jest uzależnienie się od tej drugiej osoby i podporządkowanie jej swojego świata i co najgorsze – SIEBIE.
    Myśl, że nie możemy normalnie funkcjonować bez tej drugiej osoby, bez Bliźniaka, to najgorsze kłamstwo, którym możemy siebie samych omamić.
    Niech Bóg błogosławi tych, którzy JUŻ to zrozumieli i da siłę i mądrość tym, którzy NADAL mają problem ze zrozumieniem tego.
    To tak w skrócie, co mam do powiedzenia w tym temacie ;)

  7. Chodziło mi tylko o to że jak już w październiku pisałem o uwolnieniu od tego egotycznego współuzależnienia, przeniesieniu/przetworzeniu tego w bardziej bezwarunkowe uczucie, to dostałem po łbie, a teraz prawda objawiona :p
    Wsiadło wtedy na mnie parę osób, Ty Taryn chyba nie :D
    Ech.. nieistotne już

  8. Taryn
    Każdemu się czasem uleje, mi w piątek
    Ale już w sobotę śladu nie było po tym
    Nie wiem jak trzeba by być „oświetlonym”
    i odciętym od „Matrixa” żeby być radosnym i szczęśliwym 24 /7
    No chyba że Ty potrafisz :p
    To wtedy po raz kolejny chcę zostać Twoim uczniem :)

  9. Podczytuje Cie czasami… ostatnio czesciej. Znam mojego blizniaka od 1,5roku … wszystko o czym piszesz, piszecie -eh, znam to. Doswiadczam bardzo intensywnie, szczegolnie kiedy zaczelismy wszystko przerabiac, lustro zadzialalo … blizniak zaczal uciekac, ja cierpiec doglebnie nie rozumiejac co sie dzieje. Wiele pomogly mi Wasze wpisy, ksiazki o rozwoju duchowym, medytacje …. dzis rano trafilam na fajna strone, sporo mi to pomoglo: https://theeternalbliss.wordpress.com/2011/10/02/the-runner-and-the-chaser/
    Pozdrawiam Was serdecznie I zycze spokoju ducha ;-)

  10. Dziękujemy i zachęcamy do dzielenia się doświadczeniami :)

  11. A zauważyłeś, że coraz łatwiej nam wyjść z dołka? I właściwie te dołki, to już nie dołki nawet, ale jedynie chwilowe słabości :)
    To wszystko dlatego, że jesteśmy silniejsi i ciągle zmienia się nasza wibracja :)
    Potrafię być szczęśliwa i radosna przez 24/7 :)
    I jestem cholernie z tego dumna, bo to był dla mnie ciężki i dość straszny proces, ale wyszłam na prostą :)
    ALL IS GOOD :)

  12. Jest takie powiedzenie:
    Don’t follow my footsteps.
    I run into walls ;)

  13. :D oj tam
    Jak jesteś szczęśliwa 24/7 to jesteś już w miejscu gdzie nie ma „ścian” albo…
    :o są dobrze obite hihh

  14. Pewnie po trosze i to i to :)
    Generalnie wykopałam Bliźniaka ze stołka w centrum mojego wszechświata i sama siebie tam posadziłam :D

  15. Mi jeszcze nie jest najłatwiej… wychodze z 3miesiecznego dola, bardzo przezylam jego bolesne dla mnie slowa, ze nie wie co z nami bedzie, ze szukal we mnie wszystkiego co zle by tylko dac sobie powod ze to nie ma sensu…. jaki to bol! sam sie przyznal ze ucieka. Bywaja chwile ze przytula sie, ego sie wycisza I rozmawiaja nasze dusze … I wtedy slysze – wiesz, ze kocham Cie bardzo ? W glebi duszy wiem, ze to sie pouklada, wyciszy … poki co duzo do pracy. Ja mialam wolny czas ostatnio I sporo zrozumialam, jakby mnie oswiecilo… ze nic nie zadam od niego, juz nie. Chcialam go za wszelka zatrzymac ale to wolna dusza jest, to kawalek mnie. I czuje ze wroci, czuje ze bardzo sam tego chce.Poki co …staszy 20lat, zona I dzieci …

  16. Twój żonaty i dzieciaty, mój ksiądz albo już nie ;)
    Żyć nie umierać! :D

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.