Daniel Nielsen – cytat

Don’t search for YOUR happiness in somebody else. You won’t find it there! If you’re not happy in yourself, you’ll never be happy in a relationship. Find your OWN inner treasure first, and then you can share that precious beauty with the one you declare your love to. There is nothing more attractive than a man or a woman that knows who they are and can love from a place of wholeness and inner abundance where the river is deepest.

- Daniel Nielsen

Nie szukaj SWOJEGO szczęścia w kimś innym. Nie znajdziesz go tam! Jeśli nie jesteś szczęśliwy sam w sobie, nigdy nie będziesz szczęśliwy w związku. Znajdź swój WŁASNY wewnętrzny skarb wpierw, a potem możesz dzielić się tym drogocennym pięknem z tym, któremu deklarujesz swoją miłość. Nie ma nic bardziej atrakcyjnego niż mężczyzna, czy kobieta, która wie kim jest i kocha z miejsca, w którym jest całość i wewnętrzna obfitość, gdzie rzeka jest najgłębsza.

Z dedykacją dla mego Błyskota :)

Choć i tak wiem, że go nie przeczyta, to tym wpisem chcę podziękować mojemu Błyskotowi :) Tak, dobrze przeczytaliście :) BŁYSKOTOWI :) Bratniemu duszowi :D
Mimo, że oczywistą oczywistością od samego początku było, że coś jest na rzeczy i pojawił się PO COŚ, to mnie dopiero ostatnio, tak naprawdę olśniło. Gdyby nie on, może nadal byłabym w dupie z tym wszystkim. Może nadal był dzień w dzień płakała i użalała się nad sobą oraz umierała z tęsknoty za Bliźniakiem. Ale pojawił się nagle Błyskot i można spokojnie powiedzieć, że wyciągnął mnie z dołka i z tego całego zafiksowania na Bliźniaku. Błyskot swoją osobą pokazał mi całkiem nowy, inny, lepszy świat, w którym naprawdę jest fajnie :) Tak bardzo się w to wkręciłam, że dosłownie stało się to dla mnie już jakimś nawykiem :) I to takim pozytywnym, bo zmusza mnie do wyjścia z domu i nie myślenia o głupotach :) A nawet nie zmusza, ale po prostu sprawia, że ja tego chcę i czuję się z tym dobrze :) Każde „spotkanie” z Błyskotem, to jak doładowanie energetyczne. Brak mi go, gdy się nie widujemy i niezmiernie się raduję, gdy się widujemy :) I to z wzajemnością :) A poza tym ma bardzo fajnego kolegę, którego też lubię :D Bardzo :D
Fajne jest to, że dostrzegam istnienie innych facetów, bo był czas, że nie widziałam nikogo poza Bliźniakiem i to było chore! Zrobiłam z niego pępek swojego świata i tak żyłam w tym zafiksowaniu, jak wariatka jakaś. A tak być nie może i Bóg swoim boskim planem mi to pokazał. Dał mi Błyskota i te wszystkie cudowne uczucia względem niego. I dobrze mi z tym i nie czuję się, jakbym zdradzała Bliźniaka albo wyrządzała mu jakąś ogromną krzywdę. Wręcz przeciwnie, odwalam kawał dobrej roboty i dla niego i dla siebie i jeszcze przy okazji dla Błyskota, a co za tym idzie, dla innych ludzi.
Nie zamierzam się już przed niczym wzbraniać „BO BLIŹNIAK”. Czas pokaże, czy jest mi pisane życie z kimś innym, czy nie. Jeśli tak, to na pewno wszystko ułoży się, jak najlepiej dla ogółu. Tego się trzymam :)

Stres, a wiara…

stres i wiara

Kiedyś uważałam, że wszystko mi się należy już teraz, natychmiast. Chodzi mi tu oczywiście o Bliźniaka. No przecież on MUSIAŁ to, czy tamto. Co za żenada mieć takie myślenie… Egoizm z pierwszej półki!
Byłam zafiksowana w starym schemacie, jak ma wyglądać związek. Czyli, że skoro on coś do mnie czuje, to musimy być razem, musi mi to okazać i wszystko musi się ułożyć tak, że będziemy zaraz żyli długo i szczęśliwie. A tu zonk. Wszystko pod górkę, wiatr w oczy, sól na otwarte rany, ale ilekroć spojrzałam do tyłu ze wszystkim byłam DALEJ. Postęp dział się na płaszczyźnie duchowej, co odbijało się w życiu rzeczywistym. Zmieniało się moje wnętrze, zmieniało się myślenie i wszystko wokół mnie. Dosłownie wszystko się zmieniało, powychodziły te wszystkie brudy związane z moją rodziną. Ostatnio też co nie co wyszło i pozwoliło mi na kilka kwestii spojrzeć w inny sposób niż dotychczas. W sumie wiedziałam, jak jest, ale inaczej zaczyna się to widzieć, gdy ktoś Ci to opowiada ze łzami w oczach. A swoją drogą, to jestem pod ogromnym wrażeniem, że po tylu latach ta konkretna osoba się przy mnie aż tak otworzyła. Przecież nie musiała, ale stało się to nagle i widać było, że było cholernie potrzebne. I cieszę się z tego niezmiernie.
Widzicie co się dzieje? Wszystko się dzieje i to z różnych źródeł. Pewnie jeszcze powychodzą różne rzeczy. Różnica jest jedynie taka, że ja się już nie boję, nie stresuję się niczym. Po prostu przyjmuję to, co się dzieje tak, jak się dzieje, bo wiem, że tak musi być. Taki jest boski plan. Im więcej spraw się naprawi w tym życiu, tym mniej będę miała do przeróbki w następnym, a kto wie, może uda się wszystko naprawić jeszcze podczas tej inkarnacji.
Musicie wiedzieć, że naprawdę zaczęło się dziać i gołym okiem można tego nie zobaczyć. Myślicie, że uaktywnienie się tego ogromnego wulkanu ostatnio i trzęsienie ziemi w Nepalu, to przypadek? Nie, to nie przypadek. Wzrasta energia…
Ostatnio oglądałam jakieś wiadomości i powiedzieli tam, że coraz więcej ludzi odwiedza lekarzy, psychologów, coraz więcej ludzi przestawia się na zdrowe jedzenie, przestają jeść mięso itd. Zaśmiałam się głośno. Najbardziej czekam aż wszystkich życiowych ignorantów spotka przebudzenie duchowe i zaczną mieć jazdy. Ale nie dlatego, że jestem mściwa, czy coś. Po prostu, dla nauczki i otwarcia tych zamkniętych na wszelką PRAWDĘ oczu.
Oczywistą oczywistością jest to w jakiej fazie całego procesu jestem, ale ja już nie patrzę na to wszystko przez pryzmat jakichś faz. Wierzę jedynie w boski plan i w to, że wszystko ma swój boski czas. Niczego nie możemy przyspieszyć, niczego spowolnić, przed niczym nie możemy uciec, niczego, co nam pisane nie możemy przeciąć, a już na pewno nie relacji ze swoim Bliźniaczym Płomieniem. Kto uważa, że może to zrobić, to niech sobie tak dalej uważa, powodzenia życzę :D :D :D I jak już się zabierzecie za to przecinanie relacji z Bliźniakiem, to radzę zaopatrzyć się w jakiś emocjonalny hełm, bo próba zrobienia tego OSTRO WALI PO DEKLU ;) Ból nie z tej ziemi… Wiem, bo próbowałam. NIGDY WIĘCEJ nie zrobię tego ani jemu, ani tym bardziej sobie. Nigdy więcej nie będę już taką okropną, wstrętną i podłą egoistką.
A tak w ogóle to odcinanie się od Bliźniaka, to odcinanie się od samego siebie, to utrata siebie. Tego chcecie? Serio? Nie zapominajcie o efekcie lustra…
Zrozumcie w końcu, że Wasze życie przed poznaniem Bliźniaka było ZŁE. Co z tego, że był spokój, skoro tak naprawdę ten spokój, to był cały zawoalowany SYF. Okropna karma, która ciągnęła się za Wami, jak smród po gaciach od wielu wcieleń. To trzeba UZDROWIĆ, a nie przed tym uciekać, jak tchórz! Trzeba stanąć z tym wszystkim twarzą w twarz, przyjąć na klatę. Zaufać Bogu i zaakceptować plan. Trzeba wszystko puścić, a nie trzymać w mocnym uścisku. To, co musi się uzdrowić i tak będzie się Wam z tego uścisku wyrywało i jak będziecie coś robić na siłę, to powstaną kolejne rany. I wszystko będzie się powtarzało od początku, dopóki nie będzie naprawione całkowicie. Tego chcecie? Dreptania w miejscu i robienia wszystkiego od początku? Ja na pewno tego nie chcę i nie zamierzam przechodzić tego od początku, dlatego pracuję nad sobą i ufam, że będzie TAK, JAK MA BYĆ.
WIERZĘ.

Camila – Todo Cambio

Można powiedzieć, że nie znam hiszpańskiego, ale nawet gdy nie znam jakiegoś języka, to jakimś sposobem potrafię stwierdzić, czy piosenka ma to coś ;) A ta ma to coś :)
Sprawdziłam słowa na stronie:

http://www.tekstowo.pl/piosenka,camila,todo_cambio.html

„Wszystko się zmieniło kiedy cie zobaczyłem
zmieniło mnie z czarno – białego na kolorowe
i przyszło tak łatwo tak bardzo cie kochać
coś czego nie sobie nie wyobrażałem
oddałem Tobie moją miłość przez jedno spojrzenie
wszystko wewnątrz mnie zadrżało

Wszechświat mówił, że jesteś mi pisana
i przyszło tak łatwo tak bardzo cię kochać
coś czego nie sobie nie wyobrażałem, zatracić się w Twojej miłości
przyszło ślepo, i cały jestem twój
zanim spędzę z Tobą więcej czasu kochanie
muszę ci powiedzieć, że: jesteś miłością mojego życia
zanim pokocham cie jeszcze bardziej posłuchaj proszę
pozwól mi powiedzieć że wszystko ci dałem
i nie ma jak wyjaśnić tym bardziej gdy cie nie ma

po prostu tak to czułem, gdy cie zobaczyłem
wszystko w tobie mnie zaskoczyło
wiem, że nie jest łatwo powiedzieć KOCHAM CIE
też tego nie przewidywałem
ale tak jest Kochanie
po prostu sie stało, i cały jestem twój!
zanim spędze z tobą więcej czasu
musze ci powiedzieć, że jesteś miłością mojego życia
zanim pokocham cie jeszcze bardziej, posłuchaj prosze
pozwól mi powiedzieć, że wszystko w tobie… i nie ma
jak wyjaśnić tym bardziej gdy cie nie ma
po prostu tak to czułem, gdy cie zobaczyłem
wszystko się zmieniło gdy cie zobaczyłem”