Jak cudownie jest… !!! :D

Byłam dziś u dentysty i się w duchu uśmiałam, jak nie wiem :D Ponieważ teraz kończę pracę dość wcześnie, to i w klinice byłam zbyt wcześnie, bo nie opłacało mi się w sumie gdziekolwiek jechać, żeby umilić sobie oczekiwanie. Zasiadłam z książką na kanapie i tyle. I w pewnej chwili pani recepcjonistka mówi do pomocnicy dentysty, która akurat rozmawiała z pacjentem:
- Aniu, na chwilę wychodzę, zostawiam tu kartę, jak pan … (nazwisko Bliźniaka) … nie przyjdzie, to pani (ja) niech wejdzie.
Przestałam czytać, patrzę się w ścianę i myślę, czy przed chwilą naprawdę padło nazwisko Bliźniaka :D No, ale cholercia TAK :D To było nazwisko Bliźniaka, bo przecież znam je na pamięć i wiem jak pięknie i dźwięcznie brzmi :D Także uroczo :D
Z kolei, gdy wracałam do domu i był taki piękny zachód słońca :) Patrzyłam w to śliczne niebo i mówiłam w myślach do Bliźniaka, jak bardzo go kocham :) Nagle widzę billboard, a tam napis: Chcę być z Tobą na 101%
Łzy mi w oczach stanęły i całe szczęście, że za chwilę był mój przystanek, bo chyba bym się popłakała ;)
Jak ja kocham znaki! :) Są wszędzie :) I zawsze wtedy, gdy tego potrzebuję :)

Ponieważ chorowałam w Zakopcu, to odbiję sobie w Gdańsku ;) Wyjeżdżam jutro na ciut przedłużony weekend i zamierzam się świetnie bawić :) A tak będzie na pewno, bo mam bilety na siatkówkę! Tak jest! :D Bo wiecie, bycie kibicem do czegoś zobowiązuje :D No i spotkam się z moją kochaną rodzinką i z Błyskotem się zobaczę i moje kochane morze utulę całą sobą :D Nie, moje ciało się kąpać nie będzie, ale dusza owszem :D

Jak cudownie jest akceptować swoją drogę i nie przejmować się niczym :)
Jak cudownie jest ufać swojej intuicji i boskiemu planowi :)
Jak cudownie jest nie toczyć bezsensownej walki z samą sobą :)
JAK CUDOWNIE JEST KOCHAĆ!!! :) <3

Ahh, byłabym zapomniała ;) Mam dla Was nowy artykuł Marii Moonset :)

http://moonsetstory.blogspot.com/2015/04/now-w-baranie-18-kwiecien-2015.html

P.S. Na wyjeździe nie zaglądam na pocztę, nie zatwierdzam komentarzy. Wiadomo ;)

PAAAAAAAAAAAA! :)

8 Komentarze

  1. Kolega kupił auto i chce żebym je z nim w czwartek odebrała, oczywiście gdzie? ;)
    W mieście gdzie mieszka Bliźniak :D
    No to pięknie, już mam dreszcze…

    Miłego wtorku ;)

  2. no pięknie :) ostatnio wchodzę do pokoju chcę zaświecić światło naciskam a tu co lampa wybuchła i wywalilam korki w całym domu :D ah te energetyczne „dziwności”.

  3. Quilla, mam tak cały czas, przepalające się lub pękające żarówki i w konsekwencji wywalone korki to podobno przeciążenie systemu nerwowego, tak wyczytałam w jakiejś książce o psychosomatyce.

    Poza tym chciałam was zapytać, bo nie znam wszystkich poprzednich wpisów Taryn (dopiero się zaznajamiam) czy wy kochane twin flames macie jakieś pojęcie o numerologii. Czytam zagraniczne strony i tam cały czas jest mowa o magicznych 11-tkach, itp., itd.
    Zresztą dopiero dzisiaj zobaczyłam na tej stronie budzik z godziną 11:11.
    Co za gapa ze mnie!
    Ja jestem 11-tką,mój bliźniak też.
    Czy to ma jakieś znaczenie???

  4. Jedenastka to typowa liczba ktora sie przeplata w zwiazkach blizniakow, czesto wlasnie w datach urodzenia.

  5. Ja to juz zaczynam sie niepokoic o Taryn… Tak dluga przerwa?
    Ja jestem wlasnie numerologiczna 11. Wczoraj natknelam sie znowu na mojego znajomego, czytal etykiety w sklepie, nawet nie wiedzial, ze bylam obok ;) Poszlam dalej.

  6. Fajnie macie, ze ,,wpadacie´´ zasem na wasze twiny, ja mojego kupe czasu juz nie widzialam. Tez mam nadzieje, ze u Taryn wszystko w porzadku.Ale moze ma trudniejszy okres i potrzebuje troche spokoju.

  7. Hej, dzięki dziewczyny za info o liczbie 11, jeśli można proszę o jeszcze.

    mmkaa, nawet nie wiesz jaką jesteś farciarą, że ot tak sobie widujesz bliźniaka, ja mojego widziałam kilka miesięcy temu i nie rozumiem tego, ale wtedy zachowałam się jak idiotka, po prostu zwiałam, a on mnie gonił, potem dał sobie spokój. Do niedawna ja goniłam, ale nigdzie nie mogłam go spotkać, a mieszkamy w jednym mieście i niedaleko od siebie. Taki paradoks. Teraz już dałam spokój z tym bieganiem i jest lepiej, chociaż tęsknota doskwiera.
    Dlatego doskonale rozumiem cię Jasmia, ciekawa jestem tylko jak zachowujecie się widząc bliźniaka, bo ja kompletnie tracę głowę, nie wiem w którą stronę iść, obracam się w kółko, serce wali jak oszalałe, mam bezdech i ogarnia mnie panika. Dobrze, że wtedy nie widzę swojej twarzy, ale widzę jego, a tam wszystko jest wypisane.
    Kurczę to jest niesamowite, a dzisiaj mam cudowny humor i tego samego życzę wam drogie siostry!
    Taryn napisz coś wreszcie – tęsknimy, nawet jak masz gorszy lub lepszy czas, to koniecznie napisz o tym.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.