Wyczerpana bateryjka, przeczucia i wizje

Czuję się, jak wyczerpana bateryjka. Wczoraj przyszłam z pracy, była godz.15, położyłam się i odpłynęłam na godzinę. Dziś podobnie, ale nie odpłynęłam od razu, tylko dwie godziny później, choć bardzo starałam się nie zasnąć. Świetny dowód na to, że żadne super witaminy dodające witalności na TO nie działają ;) hehe
I wiecie co jest zabawne? Że od kilku dni rozglądam się po samochodach i dokładnie obserwuję każde auto, które mnie mija. Mam w sobie jakieś dziwne i mega silne przeczucie, że Bliźniak przyjedzie. Jak jestem w domu, to co chwila podchodzę do okna i się rozglądam, czy przypadkiem już go gdzieś nie ma. A może po prostu silnie o tym zaczął rozmyślać? Od razu przypomniało mi się, jakie pytanie mi zadał podczas medytacji: gdzie Ty mieszkasz? Hmm…
Dziś też nachodzą mnie jakieś wizje momentów tata-córka. Widzę go z nasza córką. Widzę go, że będzie takim tatą, jakiego ja nigdy nie miałam. Jestem wzruszona i mam ochotę już dziś mu za to podziękować. Kocham go tak bardzo <3

3 Komentarze

  1. Wczoraj oglądałam „Pamiętnik” i tak się poryczałam…echhhhh

    Od tygodnia mam straszne huśtawki, szczęście przeplata się z tęsknotą, czuję Bliźniaka bardzo mocno i podejrzewam że może to dlatego.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.