Nów w Rybach z zaćmieniem Słońca – 20 marca 2015

Aż chce mi się napisać „A NIE MÓWIŁAM” ;) Ojej, a jeszcze gdybym tak ładnie umiała ubierać w słowa te wszystkie astrologiczne bajery, tak jak Maria Moonset, to by było przecudnie :) Może kiedyś, kto wie ;)
Artykulik dla Was :)


http://moonsetstory.blogspot.com/2015/03/now-w-rybach-z-zacmieniem-sonca-20.html

Moja bezwarunkowa miłość

Łoboszszsz…
Dziś doszły mnie słuchy, że Bliźniak jednak jeszcze nie odszedł z kościoła, a wziął jedynie urlop zdrowotny, bo – UWAGA – rozchorował się po wyjeździe stąd ;) Tiaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa… Mówcie mi tak jeszcze :D Rozchorował się na przebudzenie duchowe, czy może na tęsknotę za mną? :D A może na jedno i drugie? :D Zabawne :D Nie wiem w tym momencie, co jest prawdą, ale nie zrobi mi to wody z mózgu, bo generalnie mam to w nosie, co się tak naprawdę dzieje. A dlaczego? Bo TAK, CZY SIAK kocham mojego Bliźniaka niezależnie od tego co robi, z kim to robi i jak to robi. Nieważne, czy coś ukrywa, czy kłamie, czy robi inne rzeczy. Nie obchodzi mnie to. Ja go po prostu kocham i tyle. Nie mam do niego o nic żalu. Ani, że mi nie odpisywał, że nie odzywał się i że nadal się nie odzywa. Nie mam żalu o to, że nie zrobił kompletnie nic, abym mogła być w 100% pewna, jak normalna kobieta, że on mnie kocha. Bo mimo to ja jestem tego pewna. Kocham go bez żadnego ALE, bez jęczenia i zrzędzenia, bez wymagania i nacisków, że musi coś zrobić, że musi o mnie walczyć. On nic nie musi względem mnie. Wszystko, co musi, to wzrastać tak jak chce, wtedy kiedy chce i tyle ile chce oraz u boku z tym, z kim chce. Nic mi do tego. Ja mam swoje życie i tyle w temacie.
To właśnie jest bezwarunkowa miłość!!!