Koniec z toksycznym życiem

Tą dzisiejszą notkę zaczęłam pisać po południu i brzmiała ona zupełnie inaczej niż to, co teraz czytacie. Generalnie była o tym, że dziś 1 marca, że to nowy początek nie tylko dlatego, że to nowy miesiąc i że zbliża się wiosna, ale też i dla mnie. No i teraz najlepsze… Chcecie efektu lustra? Oto efekt lustra ;) Właśnie skończyło się dla mnie coś, co było dla mnie toksyczne i wstrzymywało mnie od bycia prawdziwą mną. A Bliźniak? No, też coś w ten deseń ;) Nie jest już w kapłaństwie! Taka sytuacja ;)
Nikt mi nie wierzył, gdy 2 lata temu mówiłam, że to wszystko się stanie i dziś proszę bardzo. Moja droga jest zła? Złe wybory? Złe myśli? Serio? ;)
Ciąg dalszy nastąpi ;)
A tymczasem, borem, lasem… Dobranoc :)

4 Komentarze

  1. Porzucił Kapłaństwo?!
    A to niespodzianka :)
    Myślałam, że może powraca na dawną Parafię :)
    Masakra !!!

  2. Chyle czoło Taryn !!!
    Najwidoczniej musialas poczynić kolosalne zmiany wewnetrzne siebie…
    ogromnie mocno Gratuluje i Podziwiam !
    Trzymam kciuki za CIEBIE I WAS ;-)

  3. Ja sie domyslilam, ze porzucil kaplanstwo. Dlatego widac u Taryn teraz wszystko pelna para idzie. I jest nawet calkiem prawdopodobne, ze sie neidlugo polacza. Swoja droga, jaka ze jestem katoliczka wierze, ze czlowiek ma tylko jedno zycie i to mi sie nijak ma do teorii blizniaczych plomieni. Ale mysle, ze istnieje wiele zjawisk, ktorych moj umysl nie potrafi pojac, co nie oznacza oznacza, ze nie maja one racji bytu.

  4. Aniołka, nie dziękuję, żeby nie zapeszać ;)
    Tak, to prawda. Stało się we mnie dosłownie wszystko, co zresztą widać po decyzjach jakie podejmuję odnośnie swojego życia.
    W końcu poczucie mojej własnej wartości wzrosło.
    Ja wzrosłam :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.