Znowu te duszności…

Po wczorajszym fantastycznym dniu dziś znowu dopadły mnie te dziwne duszności. Dobrze, że choć bez gorączki się obyło. No, ale nie obyło się bez miejscowego bólu kręgosłupa w tej okolicy, gdzie aniołom skrzydła wyrastają ;) Nie pamiętam jak to miejsce się fachowo nazywa, ale mniejsza o większość. No i ogólnie jakaś rozkojarzona dziś jestem i chyba mam w mózgu zanik tej części, która odpowiada za wenę twórczą ;) Ech ;)
Daleko jeszcze? ;)
Poza tym byłam dziś u dentysty i chyba pierwszy raz się masakrycznie z tego powodu nie denerwowałam. Postęp! ;)

P.S. Czy to możliwe, że prawie każdy mężczyzna, którego spotykam ma w sobie jakiś pierwiastek mojego Bliźniaka? Czy to możliwe, że co drugi jest do niego strasznie podobny? Czy to się dzieje naprawdę, czy ja mam omamy? A może to wszystko jest ukartowane, żebym nigdy przenigdy nie zapomniała? No, ale przecież nie zapomnę, więc po co to wszystko? Czy to w filmie, czy na korytarzu w pracy, czy na jakimś zdjęciu w necie, czy na ulicy, no dosłownie co drugi jest do niego podobny. Przecież wiem, jak wygląda miłość mojego życie, więc po co jeszcze na każdym kroku mi o tym przypominać? ;) Niezrozumiała niezrozumiałość ;)
No i ciekawe, czy on też tak ma, że co druga, którą widzi jest jak ja ;)

7 Komentarze

  1. To znak, że i On o Tobie myśli, oczywista oczywistość :)
    Mnie wyostrzył się wzrok i słuch, ale miewam czasem problemy z pamięcią, no i bóle głowy jakby ustały ;)
    Ja myślę, że Oni też tak mają, na pewno na mszy już nieraz robiło mu się gorąco :D

  2. Zauważyłam, że gdy naprawdę intensywnie o nim myślę, zaraz mam znaki, widzę kogoś kto jest to niego podobny, lub ma identyczną kurtkę jak On, rejestracje samochodów mają numery 168 lub 1608, czyli jego datę urodzin, wiele, wiele znaków które przypominają mi o nim.

  3. Ten wiersz „Wybieram” który dałaś jakiś czas temu, wysłałam go Bliźniakowi, później poszłam do sklepu i Pani wydała mi resztę 1.68 :)
    Czyli wzruszył się tak samo jak i Ja, czytając go.

  4. O ile je w ogóle prowadzi, bo nie wiem, co tam zarządzili względem niego…
    Podobno nic…

  5. Tak sie zastanawiam, a moze poprostu te znaki widzimi, bo chcemy widziec? Wiem jedynie, BP to bardzo ciezka sciezka, moze jedna z najciezszych po jakiej mozna isc, powiazana z ogromnym cierpieniem. Ale trzeba jakos walczyc i isc do przodu.

  6. Jeżeli wątpisz w znaki, wątpisz również w wasz związek i tym samym skazujesz się na porażkę.
    Znaki to drogowskazy, a wiara i zaufanie to podstawa.
    Nie słuchaj tego co ma do powiedzenia twój rozum, On nie ma pojęcia, pamiętaj że Ego ma różne strategie, wyjdź poza te ograniczenia.
    Twój problem polega na tym, że nie potrafisz rozróżnić ego od serca.
    Czy wszystko trzeba zawsze logicznie wytłumaczyć?

  7. 16.16?
    A „moje” liczby to 23 i 27. Dzisiaj chyba było apogeum, tutaj też są :-) Dzieje się :-)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.