Mała Anielska Lekcja Miłości

Popłakałam się…
U mnie w domu nigdy nie brakowało miłości, mimo że mój biologiczny ojciec zostawił mnie i moją mamę, gdy byłam malutka. Dostawałam miłość od najbliższych, a jednak czegoś mi brakowało. Tej cząstki, która wypełniłaby wszelkie pustki i braki we mnie. Miałam inne miłości, ale i tak czułam się niedowartościowana, wybrakowana, samotna. Dopiero, gdy pojawił się mój Bliźniaczy Płomień, wszystko to zniknęło. Brakujące puzzle wróciły na swoje miejsce. Poczułam prawdziwą miłość, która rozgrzewała mnie od środka. Wybaczyłam wielu osobom, które mnie skrzywdziły w ten, czy inny sposób. Szczególnie wybaczyłam mojemu biologicznemu ojcu, bo ta sprawa, jak się okazało, to była największa zadra w moim życiu, choć nie umiałam się do tego przyznać. Dziś jest mi już o wiele lżej. A wszystko to dzięki Bliźniakowi, który obudził we mnie to wszystko. MIŁOŚĆ.
Jeszcze sporo pracy przede mną, ale mam już swoje lustro, także nie martwię się o nic :)

58 Komentarze

  1. Mądrze napisane Marana, życie nie jest od tego by trwać w pół związkach.

  2. Tak bo ten z naszą połówką jest na zawsze, więc udawanie szczęścia z kimś innym na dłuższą metę nie wychodzi. Dlatego uważam że sami sobie robimy” błędne koło”. Trzeba otworzyć serce na miłość, dobro,współczucie, empatię.

  3. Ja uwazam, ze w marzeniach jest ogromna moc i zawsze warto marzyc, nawet jesi cos z pozoru wydaje sie niemozliwe, chociaz w moim slowniku slowo niemozliwe nie istnieje.

  4. Macie rację Dziewczyny,życie w pół związkach jest bez sensu…tylko czasem tak się życie dziwnie układa,wystawia na różne próby i testy,ale wierzę że prawdziwa miłość zawsze zwycięży,bo miłość jest najważniejsza.

  5. Nie ogladalam tego filmu :)

    Ja tez wierze w to ze milosc zawsze zwycieza…chyba zaraz sie poplacze, ostatnio wlasnie tak mam :/

  6. Marta, zawsze zwycięża :) a jak masz ochotę jeszcze popłakać to obejrzyj…

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.