Błyskot w natarciu :D

Obudziłam się dziś w środku nocy i nie mogłam zasnąć. I nagle ta myśl: Wejdź na Instagrama…
No i weszłam na tego Instagrama i nagle moim oczom ukazuje się info od Błyskota, że dziś będzie w konkretnym miejscu o konkretnej godzinie, w moim mieście :D Rozdziawiłam buźkę i tak leżałam przez chwilę. Zabawne to wszystko :D Kartka dla Bliźniaka z zaszyfrowaną wiadomością mi się rozmazała, ale informacja, że Błyskot będzie tu i tu, to dotarła do mnie, jak na skrzydłach ;) Że tak grzecznie spytam: What the fuck is going on? ;)
Czy pójdę się z nim spotkać? Nie wiem ;) Nie mam mu w sumie nic do powiedzenia póki co. Co prawda mam mu „do popatrzenia”, ale to może zaczekać do stycznia ;)
A tak w ogóle Błyskot, to… taki deszcz, a Ty chcesz? ;D