Przesilenie 22 grudnia 2014 – wyjątkowa moc połączenia z Centrum Galaktyki w czasie Nowiu Księżyca

Najdłuższa noc w roku, czas przesilenia zimowego, solstycjum, astrologicznie postrzegane jest jako wejście Słońca do znaku Koziorożca. Ten czas dopełnienia mroku, zwycięstwa światła na ciemnością, śmierci i odrodzenia Słońca lubię na własny użytek świętować jako Sol Invictus – starożytne święto niezwyciężonego Słońca. Historycznie jest to niepoprawne, gdyż większość starożytnych kultur, w tym Rzymianie od których pochodzi ta nazwa, świętowali Sol Invictus 25 grudnia. Idea jednak była ta sama, a różnica w dacie wynikała jedynie z odmiennych sposobów obliczania momentu przesilenia niż te które obecnie stosujemy. 25 grudnia to przybliżony czas kiedy punkt wschodu słońca zaczyna się przesuwać ku północy, po półrocznej podróży ku południu. Dziś wiemy, że najkrótszy dzień ma miejsce chwilę wcześniej, zazwyczaj 21 grudnia, a w tym roku dokładny moment przesilenia będzie miał miejsce 22 grudnia o 00:03 polskiego czasu.

Przesilenie Zimowe to czas kiedy Słońce góruje najniżej nad horyzontem, pokonując w ciągu dnia najkrótszą drogę po niebie i w konsekwencji dając nam – mieszkańcom północnej półkuli – najmniej światła. Dlatego od tysiącleci ten czas był celebrowany jako czas śmierci i odrodzenia Słońca, jego zanurzenia się w ciemność, czasu kiedy jest najsłabsze i najbardziej potrzebujące rytualnego wsparcia. Później zadanie przejścia przez śmierć i odrodzenia po trzech dniach lub też narodzin w tym okresie roku wzięli na siebie bogowie solarni, tacy jak Ozyrys, Mitra czy Jezus. Jednocześnie jest to czas kiedy dzień jest najkrótszy w roku, a noc najdłuższa. Księżyc, gdyby był w pełni, wspiąłby się najwyżej na niebie i świeciłby nam najdłużej. W tym roku jednak będziemy mogli doświadczyć nie mniej interesującego zjawiska: Nowiu Księżyca dokładnie podczas Przesilenia! Podczas gdy jak pisałam wyżej dokładny moment Przesilenia to godzina 00:03, to Nów ma miejsce o 2:36 tej samej nocy! Takie połączenie zdarza się niezwykle rzadko i ma szczególną moc! Wyobraźmy sobie, że Słońce w symbolicznym okresie swej śmierci i odrodzenia łączy się z Księżycem, który również przeżywa analogiczny proces. Nów Księżyca jest również zanurzeniem się w ciemności, symboliczną śmiercią i narodzinami nowego Miesiąca. Przeżywamy więc ten sam proces podwójnie, zarówno w naszym „męskim” jak i „kobiecym” aspekcie. A to dopiero początek czekającej nas magii! 

Jak pisałam już przy okazji głośnego Przesilenia w 2012 roku, oraz rok temu, żyjemy w szczególnych czasach, kiedy moment przesilenia jest jednocześnie momentem kiedy Słońce ustawia się (z perspektywy Ziemi) w jednej linii z Centrum naszej Galaktyki, które znajduje się po środku Drogi Mlecznej! Wystarczy powiedzieć, że taka możliwość by Słońce mogło się ustawić w jednej linii z centrum galaktyki przydarza się raz na ok. 60 mln lat (ostatnio więc w czasie schyłku epoki dinozaurów), by zrozumieć skąd ta wyjątkowość. Przy czym to „raz” w tym przypadku to okres liczony w setkach tysięcy lat, czyli obejmujący całą historię homo sapiens. By zrozumieć dlaczego tak się dzieje wyobraźmy sobie dwa przecinające się w dwóch punktach okręgi: jeden z nich to ekliptyka, czyli droga jaką z perspektywy Ziemi przebywa Słońce w ciągu roku, a drugi to równik galaktyki, czyli Droga Mleczna. W najszerszym miejscu Drogi Mlecznej znajduje się Centrum Galaktyki, które bardzo powoli przesuwa się po okręgu i dwa razy na 120 mln lat znajduje się miejscy przecięcia okręgów. W naszych wyjątkowych czasach Słońce przechodzi przez ten punkt ekliptyki dokładnie w czasie Przesilenia, a więc czasie, który nazywamy jego śmiercią i odrodzeniem. Mamy więc ustawione w jednej linii: Ziemię, Słońce i Centrum Galaktyki – trzy najważniejsze Serca naszego Świata! A w tym roku, jakby mało było tej niezwykłości dołącza do nich Księżyc, który jest matką i protektorem życia na Ziemi. Trudno opisując to zjawisko nie popadać w emfazę 

W poprzednich latach pisałam, że w takim ustawieniu możemy potraktować Słońce jako pośrednika pomiędzy nami a Centrum Galaktyki i nastawić się na przyjęcie przekazu i impulsu energetycznego z serca Galaktyki, poprzez Serce naszego układu słonecznego aż do naszych serc. W tym roku przekaz płynie także poprzez Księżyc integrując to co męskie i to co kobiece, łącząc to co spolaryzowane i zasilając nasze wewnętrzne źródło. Księżyc daje czucie i receptywność, Słońce wnosi siłę woli i impuls do działania. A wszystko to w najgłębszej nocy wejścia w ciemność i odrodzenia!

Tej samej nocy – 15 minut przed północą Uran zmienia swój bieg ze wstecznego (retrogradacji) na prosty. Innymi słowy od paru dni już ostro hamuje, pozornie stojąc w miejscu na ekliptyce, a on 23:45 w noc Przesilenia w końcu zmienia kierunek i zaczyna nowy cykl w swoim uranicznym życiu  Innymi słowy on też „doświadcza” swego rodzaju śmierci i odrodzenia! Okres kiedy jakaś planeta zmienia kierunek to czas kiedy jej wpływ jest szczególnie silny. Okolice Przesilenia to więc czas szczególnie zaznaczony uranicznymi gwałtownymi wydarzeniami, nieoczekiwanymi zmianami, rewolucjami na różnych polach, rozbłyskami świadomości i nowych pięknych wizji. Jednocześnie ważne jest to, że po okresie retrogradacji (od lipca br) Uran rusza do przodu, co oznacza, że tematy z nim związane takie jak: rewolucja, wolność, bunt, wspólnota zaczynają się manifestować w świecie zewnętrznym po okresie utajenia. Słowem to co już dojrzało do buntu i do zmiany teraz może zacząć się ujawniać i dochodzić do głosu. Tym bardziej, że jednocześnie ma miejsce 5-ta, przedostatnia, kwadratura Urana do Plutona. Kwadratury te powtarzające się od 2012 roku (znów ten 2012  ) ukazują kolejne odsłony napięć pomiędzy wolnością a władzą i wywołują silne napięcia, które przyśpieszają głębokie przemiany zarówno w świecie jak i w naszym życiu, w sferach, które w naszym horoskopie aktywizują te dwie planety.

Czeka nas więc prawdziwa noc cudów! Energetycznie jest to niezwykle mocny nów, czyli czas zwrócenia się do wnętrza, kontaktu ze swoim Centrum, symbolicznej śmierci i odrodzenia, zasadzania ziarna Nowego w najgłębszej ciemności. Znak Koziorożca w jakim ma miejsce Nów wnosi aspekt wyznaczania celu i wypowiadania długofalowej intencji, a także wkraczania na nową drogę życia. Więcej o tym piszę w tekście o Nowiu. Dodatkowo następnego dnia – 23 grudnia o 17:34 Saturn, władca Koziorożca po długim pobycie w Skorpionie przechodzi do Strzelca. Oznacza to zmianę w podstawowych zadaniach z jakimi mierzymy się jako ludzkość i domknięcie tego ponad dwuletniego okresu.

Stoimy więc na progu Nowego, odradzamy się wraz ze Słońcem i Księżycem, kontaktując się z energią Centrum Galaktyki. Zamykamy stare, otwieramy się na zmiany i na nowy etap w naszej wspólnej podróży przez przestrzeń kosmiczną na wehikule zwanym planeta Ziemia  Pamiętajmy, że wszystkie te kosmiczne cuda widzimy właśnie z ziemskiej perspektywy, że połączenie z Ziemią jest niezbędne by przyjąć przekaz z Kosmosu, tak jak ciało jest niezbędne by doświadczać. To co na górze i to co na dole łączą się w sercu – naszym Centrum Wszechświata i to właśnie wsłuchując się w swoje serce możemy usłyszeć puls świata. Dobrego i głęboko odmieniającego czasu Sol & Luna Invictis Wam życzę!

Źródło: 
https://www.facebook.com/astrologiapelni

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.