Film, łzy i takie tam

Siedzę teraz, robię tłumaczenie bardzo ciekawego artykułu i co chwila dzwoni mi w uszach :D Ciekawe :)
W piątek byłam w kinie na filmie „Love, Rosie”. Kilka lat temu czytałam książkę, na podstawie której powstał ten film. Miała tytuł „Na końcu tęczy”. Zastanawiałam się wtedy dlaczego główni bohaterowie nie przyznają się po prostu przed sobą, że kochają się ponad wszystko i żyć bez siebie nie umieją. A dziś sama jestem główną bohaterką jeszcze ciekawszej historii i dobrze wiem, że łatwe to nie jest. Gdy w grę wchodzą prawdziwe uczucia, to nic nie jest łatwe. Wiecie, zawsze zachodziłam w głowę, dlaczego mój Bliźniak tak łatwo łapie kontakt ze wszystkimi dookoła, w tym z innymi kobietami, a przy mnie, to jak dziecko we mgle, które nie dość, że jest przerażone moją obecnością, to jeszcze ledwo co może cokolwiek powiedzieć. A gdy już zaczyna, to tak się kontroluje w tym, co mówi, że czasem wszystko wychodzi na opak ;) Ja zresztą to samo! Obje jesteśmy udani, nie ma to, tamto :D :D :D
Ale wracając do filmu, tam była taka scena, gdy główna bohaterka pierwszy raz wzięła na ręce swoją nowo narodzoną córkę… Rozwaliło mnie to na części pierwsze, ale co jest najlepsze, że momentalnie poczułam, jak w prawym oku gromadzą się łzy i po chwili płyną jedna za drugą, wielkie, jak grochy. W myślach powiedziałam: Wiem najdroższy… Wiem… 
To nasze marzenie, mieć takie maleństwo. Czuję to od bardzo dawna i wierzę, że kiedyś będzie nam to dane.
Mój Bliźniak bardzo lubi dzieci, a dzieci lubią jego. Ma do nich „dobrą rękę” :) Wielokrotnie obserwowałam jego interakcje z nimi i totalnie mnie to rozczulało. A już totalnie rozpłakałam się, gdy przed jego wyjazdem, na jednej z mszy, dzieci dziękowały mu za jego pracę w naszej parafii. Wszyscy stali, a ja wtedy zapłakana, zduszając w sobie ten cały szloch, zakrywając usta ręką, uklęknęłam… On to widział… On to wszystko widział… Boże, jakie to musiało być dla niego straszne… Widział moje cierpienie, mój płacz i nie mógł zrobić nic… Kompletnie nic…
Dość… bo zaraz tu popłynę…
Wychodząc z kina, powiedziałam do przyjaciółki: Ja nie wiem, czy w swojej obecnej sytuacji powinnam była zobaczyć ten film ;) Ale w sumie, ja też se tak zwalę życie, jak Rosie ;) Wyjdę za Błyskota, urodzę mu dziecko, potem się z nim rozwiodę i w końcu się z Bliźniakiem sobie przyznamy, że kochamy się od zawsze :D
Tak, taka sytuacja :D Ale żarty na bok, idę spać ;)

P.S. Wchodzi sobie człowiek do toalety w kinie i co widzi pod nogami? :D No oczywiście, że nieskończoność :D :D :D

0infinity

28 Komentarze

  1. Taryn-filmy potrafią ruszyć dosłownie wszystko w duszy-ostatnio oglądnełam chyba z 10 filmów ktore dotyczyły tej więżi i spotkan a na każdym łzy leciały ciurkiem a ta tęsknota…..
    Ja potrafię napisac wprost co czuję i odkryć duszę dlatego wiem że zrobiłam co moglam-pewnie widząc Go i powiedzieć wprost to już wyzwanie ale inaczej się nieda-albo to przekroczymy albo zostaniemy marzeniem…

  2. Gra pozorów to u BP standard, mój Bliźniak ma nade mną przewagę tylko wtedy gdy piszemy ze sobą, natomiast gdy już się spotkamy, to nie jest taki mądry, oj nie :)
    Jego oczy mówią wszystko, zresztą tak jak i moje, dlatego tak unikamy patrzenia sobie w oczy, ale najśmieszniejsze jest to że obydwoje wiemy że kochamy się ponad wszystko i żyć bez siebie nie potrafimy…
    Nie wyobrażam sobie żebym mogła pokochać kogoś innego, to jest niemożliwe, tylko Patryk może mi dać to czego potrzebuje i odwrotnie.
    Moje ciało, serce, dusza to wszystko jest dla niego, tylko dla niego.

  3. Kto raz poczuł smak prawdziwej miłości nie będzie już szukał dalej, kto wie może nasze marzenie o małym dzidziusia kiedyś się spełni, ponoć marzenia się spełniają, jeżeli się czegoś bardzo bardzo pragnie, a Ja nie chcę za dużo, chcę mieć rodzinę, ubierać choinkę i piec ciastka na święta, czekać na niego z obiadem gdy wróci z pracy, dać naszym dzieciom to czego sami nie mieliśmy, ogromny pakiet miłości i poczucia bezpieczeństwa, tylko tyle ;)

  4. Hmm tyle ze Bliżniak niema zapełniać żadnej luki,pustki czy braku.
    Już jestesmy pełni i kompletni-a gdy mamy z nim być to po to by dzielić sobą,miłością,wparciem

    Kazdy przypadek i tak jest inny…..

  5. A nie o Ciebie chodziło..ogólnie poczucie tęskonoty za długo wzmaga poczucie braku…dlatego ja oczyszczam się z tego bo to nic odwrotny skutek….
    Wolę oczyścic umysł bo jeśli obydwoje niebędziemy gotowi to nic…..

  6. Znam ten symbol-rówowaga między Energią męską i żenską.Ta polaryzacja jest wazna do Spotkania Bliżniaka….

    A ja polecam Prawo Przyciągania-Arahama-wyjasnia dlaczego czasem coś długo przychodzi…..

  7. Przedwczoraj sniło mi się , że wprost na mnie leci bocian ;)oczywiście w senniku jest opisane – narodziny potomka ;) noo co prawda kosmiczne doznania są mega , ale dla potomka to trzeba bedzie sie postarać mocniej ;);) oczywiscie za jakiś czas ten potomek :) tak na marginesie ja mam słaby wzrok i powinnam nosić okulary i nie noszę , więc czasem poczuje Jego energię .. ale ten wzrok :( ehhh dobrze , by było jakby mnie zaprosił na spotkanie :) hmmm chyba zainwestuję w soczewki ;)

    „….Now it took time for me to know,
    what you tried so not to show,
    and something in my soul just cried,
    I see the want in your blue eyes.

    Babe, I’d love you to want me,
    the way that I want you, the way that it should be.
    Babe, you’d love me to want you,
    the way that I want to, if you only let it be…”

  8. Hmmm ja mysle pozytywnie i wiem , że przekroczymy na pewno :)
    p.s Marta mysle tak samo , ze jak sie czegos bardzo bardzo pragnie to sie spełni :)

  9. dobrze jest czuć że juz sie spełniło i życ z tym uczuciem konsekwentnie-mi się udało to że jest…czuję Jego ale poki co duchowo…..to tak jaky pewna część stawiała opór bo inaczej by się zdarzyło….

    Poki co praca z dekretami a czas pokaże..

  10. A realizacja marzeń i planów to jest mega dzielenie się i wsparcie…;)Trzeba zaufać sobie:)no tak spełniło się to, że spotkała Nas najprawdziwsza i najpiękniejsza miłość na świecie..i czuje ze będzie dobrze! :)

  11. Nooo…:) Wyobrażam sobie, że On przychodzi z pracy i biegną do Niego Nasze dzieci starszy synek i młodsza córcia:) później jemy razem obiad i idziemy na spacer bawimy się z Naszymi dziećmi i poprostu się kochamy jako rodzina:) a i jeszcze wiele innych mam..;)

  12. Córcia co prawda musiała by być podobna do tatusia wtedy byłaby piękną perską księżniczką bo po matce to słabo to widzę :)))
    Stary już jezdem ale córcię zawsze chciałem ech..

  13. Ja tez czuje ze bedzie dobrze,moj Blizniak zawsze mi powtarzal „chiec to moc”

  14. Oj tak normalnie czytasz mi w myślach ;))) ale matka ma też ładne oczy…Ooo ;) Na takie małe szczęścia nigdy nie jest za późno:) Córcia tatusia taka mała czarnulka w 2kiteczkach i słodko ubrana a synek z irokezem i w białych trampeczkach ;) Ehhh teraz seans marzeń ;)

  15. A Ja czuje ze to bedzie synek, taki maly Patryk, ciemne wloski, brazowe oczy i moje usta, ech….. ;)

  16. Matka ma też oczy ładne ?
    Piękne, najpiękniejsze na świecie i wiele innych rzeczy jeszcze …

  17. Blizniacze Plomienie w ogole maja wyjatkowe oczy, inne od innych ;)
    Ja czesto to slysze od ludzi, ze mam inne oczy, Wy pewnie tez :)

  18. Hehehe zartownis jeden ;) Kurczę niezależne ode mnie musisz pisać petycję gdzieś indziej ;)

  19. Dziś seans;) zakończył się powrotem od rodziny mamy do domu i usypianiem Naszych maluchów ,
    ale synek czysty tatuś i zawsze ma swoje 3grosze w temacie nie nabawił się z kuzynem, mleka pić nie chce ,noo ale taty krew, więc musi się Nim tata zając ;) Córcia dołącza:)Dzieci udały się prosto po rodzicach i zawsze mają coś do dodania;) i zamiast spania przekabacily tatę i musi im poczytać ich ulubiona bajkę o Muminkach ;) Mama w tym czasie szykuje tacie kolację… ;)Najważniejsza jest ich wzajemna miłość i rodzina:) W tym domu zawsze jest wesoło ;)Ehhhh:)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.